Jak mieszkają londyńczycy, cześć II
13 sierpień 2014 przez Kamil
Od czasu gdy tutaj jesteśmy czyli w Londynie, zwiedziliśmy już masę różnych domów, ładnych i brzydkich, drogich i przeciętnych . Ten zdecydowanie się wyróżnia wystrojem od tych które widzieliśmy . Osobiście na mnie zrobił duże wrażenie, ze względu na dosłownie wszystko:).
Właścicielami tego domu jest starsze już małżeństwo, urodzili się Oni na Cyprze a pochodzą z Armenii. W latach 80/90 bez wątpienia byli na tzw. topie, sprowadzali meble i rożne drobiazgi z chin. Przez co dorobili się domniemam małej fortuny. Bywali na bankietach z królową Elżbietą II i księciem Filipem. Za to kocham Londyn, poznajesz ludzi, rozmawiasz z nimi, uczysz się o innych kulturach.
Ciekawym doświadczeniem jest gdy przebywasz z takimi ludźmi a Oni opowiadają o czym rozmawiali z rodziną królewską, gdy mieli sposobność ich spotkać. Oczywiście teraz już są w podeszłym wieku, także ich życie jest bardziej spokojne. Ale Pani Loretta nie ukrywa że swego czasu była zakupoholiczką, uwielbiała londyńskiego Harrodsa, także ku mojemu zdziwieniu, dziś rano zauważyłem że podczas jedzenia śniadania używam sztućców z Harrodsa:). Przez ostatnie lata Pani Loretta obraziła się już troszeczkę na swój ulubiony sklep ponieważ uważa że to już nie to co kiedyś.
Dziś na zdjęciach zaprezentujemy wam tylko kuchnie, taki mały przedsmak, ponieważ nie miałem przy sobie lepszego aparatu a tylko telefon. Żeby oddać to co jest w pokojach potrzeba czegoś lepszego i chce potraktować to z odpowiednia godnością:).
Kuchnia została zamówiona w Harrodsie pod koniec lat 80, zmywarka wyprodukowana przez firmę Miele w West Germany mówi sama za siebie. W tamtych czasach nawet nie wiedziałem że coś takiego jak zmywarka istnieje. Piekarnik od nowości praktycznie nie używany. Harrods proponował by umieścić Ich kuchnie w katalogu, jak opowiadała Julii Pani Loretta, ale uważała że to nie było by za smaczne tak się afiszować i podziękowała.
Jula kiedyś opowiedziała Pani Lorecie że piszemy bloga o mieszkaniach przed i po remoncie o inwestowaniu w nieruchomości, na co Pani Loretta odpowiedziała że ma nadzieje że kiedyś i o moim napiszesz:)
Przepraszam ale był słoneczny poranek:) ale wyobraźcie sobie jakie wrażenie ta kuchnia musiała robić w tamtych czasach. Obecnie kuchnie w Harrodsie to koszt od 50tyś. funtów wzwyż.
Wspomniane sztućce:)
A tak jest za oknem:
CDN…



Zostaw komentarz jako pierwszy
Lub komentuj na Facebooku