Dawid i jego historia .
14 październik 2013 przez Julia & Kamil
Na wstępie napiszę coś o sobie
Jak wiesz pracuję w biurze nieruchomości w Nysie już 6 lat i dpiero po 5 latach zacząłem myśleć o kupnie mieszkania, ale najbardziej do tego zakupu napędzała mnie oferta kredytowa, która wtedy w 2012 roku była, czyli “dla młodych małżeństw i dla singli”, nasze państwo wtedy dopłąca przez 8 lat do naszych odsetek…oferta ta była tylko do końca 2012 roku, jako, że byłem już z moją Agatką, ale nie w związku małżeńskim to zdecydowałęm się na kredyt dla singli.
W moim banku średnią z dochodó brano z 6ciu ostatnich miesięcy, a że w Polsce często jest tak, że na umowie masz inaczej czyli miałem małą podstawę, pogadałem z szefem, żeby premie mi przelewał na konto i odrowadzał z tego podatki i zus…przez 6 miesięcy robiłęm sobie zdolność i w końcu w listopadzie 2012 roku złożyłem wniosek do banku i w grudniu kupiłem mieszkanie 2 pokojowe na partzerze, 49m2 w bloku 4 piętrowym z wielkiej płyty za 125tys/zł, na osiedlu na którym się wychowałem.
Mieszkanie miało być dla mnie i Agaty, ale stwierdziliśmy ze je wynajmiemy na jakiś czas.
Miszkanie było do remontu, ale w takim stanie można było je wynająć.
Więc je lekko odświeżyłem, kupiłem kompde w Ikea, i wstawiłem łóżko dokupiłem materace….ale i tak miałem zamiar je wyremontować i wtedy wynajć za większe pieniądze..
Ale tak się nie stało, ledwo dałem ogłoszenie było to przed końcem roku 2012 i przyszła jakaś dziewczyna do biura w którym pracuje 22 grudnia tuż przed świętami i mówi, że potzrebuje od zaraz mieszkania do wynajęcia jest z dwójką dzieci i odeszła od męża… Pierwsz moja myśl-już z doświadczenia, że nigdy w życiu bym takiej osobie nie wynajął swojego mieskzania jak i inne z naszej oferty!!
Ale jakoś po dłuższej rozmowie stwierdziłem ok…dla mnie dobrze bo od razu mój najemca będzie mi spłacał moje raty
także szybko jej pokazałem mieszkanie i wróciliśmy do biura i umowa została podpisana, dała mi kaucję i tego dnia już się wprowadziła…i do tej pory tam mieszka i płaci mi w terminie.
Ale czasem miałem jej dość…bo ciągle mnie wzywałą, że coś się psuje, żebym trawe skosił w ogródku…itp..a ja na to “mówiłem ci, że to mieszkanie jest do remontu i że chciałem zrobić remont, przynajmniej łazienkę wyremontować i gładzie zrobić…” ale jak ona od razu je chciała wynajć to nie było takiej możłiwośći.. Wynajmuje je za 800zł + media a spokojnie po remoncie mógłbym je wynająć za 1000zł a dla studentów nawet 1200zł/4os…
W sąsiednim bloku mieszkają moi rodzice, mają 3 pokojowe mieszkanie na 1 piętrze i kupując to mieszkanie 2 pokojwe pomyślałem o nich, że w przyszłośći może się z nimi zamienię i będę miał 3 pokojowe dla sowjej rodzinki, ale jednak moja Agatka nie chce mieszkać na tym osiedlu
i dlatego teraz szukamy coś w centrum lub na innym osiedlu
Zapomniałem wcześniej dodać, że poza pracą w biurze nieruchomości mam swoją działalność a mianowice współpracuję z niemiecką firmą Ackermann Instrumente, która zajmuje się narzędziami chirurgicznymi a ja właśnie robię dla nich tkz “klipsy tytanowe” jest to bardzo drobiazgowa praca..
Całą pracę robią moi znajomi w domu, bo to tkz robótki domowe
ale jest to na prawdę dobry biznes
W między czasie moja Agatka zaszła w ciążę :))) i stwierdziłęm, że ją zatrudnię ale zaraz po tym pójdzie na L4 - zwolnienie a nam ZUS bezie płacił jej całą wypłatę
tym sposobem nazbieraliśmy troszkę pieniędzy :)
A jak już wynajalem to swoje pierwsze mieszkanie byłem ojcem urodziła się nam w Listopadzie Pola :))) moje myślenie wtedy też nabrało tępa :) więc wymyśliłem sobie, że w styczniu gdy już minie rok mojej działalności wystąpię o kredyt na zakup kolejnych nieruchomości…:)
W styczniu złożyłem wniosek. W między czasie miałem już nagrane dwie kawaleki od mojego kuzyna Damiana, który to w sumie tak zasze mnie namawiał na zakup nieruchomości i teraz jestem mu za to wdzięczny !!!!:) on wtedy sprzedawał sowje nieruchomości w Nysie bo zaczynał inwestować we Wrocławiu.
Dostałem kredyt na zakup tych dwóch kawalerek i nawet na kolejną
moja zdolność kredytowa była większa niż wartość tych dwóch kawalerek i musiałem znaleźć inną nieruchomość i dać ją pod zastaw bankowi…
Długo nie szukałem, koleżanka z pracy miała dwie działki budowlane tym samym pomogła mi i dała bankowi się na nich zabezpieczyć
w 2014 roku zdejmę to zabezpieczenie i przerzucę na mieszkanie moich rodziców, ale teraz tego nie mogę zrobić. Takim sposobem wydębiłęm z banku wszystko co mogłem
Kawaleki, które kupiłem są w centrum jedna ma 20m2, jest na II piętrze i jest po remoncie, a druga ma 24m2, III piętro z balkonem i była do kapitalnego remontu!!! To była kawalerka po naszym dziadku
więc została w rodzinie
Na tym mieszkaniu zainwestowałem duużooo pieniędzy, ale taki miałem zamiar bo chcałem mieć bardzo ładna kawalerkę o wysokim standardzie !!! Ekipa remontowa to mój kolega ze swoim ojcem-bardzo dobrzy i dokładni !!! Nie ma fuszerki !!! Remont trwał ponad miesiąc mieszkanie zostało totalnie zmienione rozwalone ściany wyprute instalacje itd…
W osobnych @ prześlę zdjęcia tych mieskzań…w tytule napisałem ze piszę o swoim pierwszym mieszkaniu a ja tu się rozpisałem i o wszystkich pisze :). Gdybym nie zrobił remontu to taką kawalerkę wynająłbym za 500 góra 550zł…w tym jest czynsz 120zł czyli na czysto miałbym góra 480zł.. A ja chciałem więcej!!! Nikt nie wierzył, że wynajmę kawalerkę np. za 850zł… A jednak tak się stało, a szczerze powiem, spokojnie za 900-950 by poszła bo naprawdę nie oszczędzałem na tym mieszkaniu. Jest wyposażone we wszystko TV, sofa narożna do spania, meble, kuchnia umeblowana i wyposażona w sptrzęt…pralka…itd. WSZYTSKO NOWE !!!! Nic w tym mieszkaniu nie ma starego poza oknami PCV, które są w dobrym stanie.
Przy tym remoncie najbardziej to chyba podobały mi się zakupy wyposażenia mieszkania…farby…kolory, kafle…lubię to !!! Ale już nigdy nie będę kupwał kafli poza moim miastem…zdarzyło się, że brakło i musiałem jeździć do opola 60km po 2 kafelki
a m,ogłem kupować w u nas w castoramie lub w innym sklepie…
Kurcze już się gubię w tym pisaniu
się rozpisałem…ale pewnie trochę chaotycznie piszę…
Podsumowując obecnie posiadam 3 mieszkania na wynajem…
- 2 pokojowe 49m2 mieszka tam dziewczyna z dziećmi
koszt: 125tys
notariusz: o ile pamiętam ok 3700zł
czynsz 340zł (bez wody i śmieci)
wynajmuje je za 800zł w tym jest czynsz czyli mi zostaje 460zł
rata kredytu 580zł…jak widać 120zł dokładam, ale ja tam nie przejmuje się tym, bo patrząc inaczej na to wynika, że kupiłem mieszkanie za 125tys i moja rata to 120zł to co dokładam :))) jak zrobie lekki remont to będę do przodu co miesiąc :_)
- kawalerka 20m2 mieszka tam sama kobieta
koszt: 68tys
notariusz 3200zł (ale to jest łączna kwota z kawalerką 24m2 boo ja je nabyłem jednym aktem notarialnym)
czynsz: 120zł
zero wkładu w remont
wynajmuje je za 770zł czyli 650zł zarabiam
- kawalerka 24m2 mieszka tam parka moich znajomych
koszt 64tys
notariusz - jw.
czynsz 140zł
remot: 30tys w tym wyposażenie całego mieszkania oraz ekipa remontowa
wynajmuje je za 850zł czyli dla mnie 710zł .
Raty kreydtu ciężko mi podać za te dwa mieszkania, bo ona jest różna, kredyt był brany na firmę i był większy niż wartość tych dwóch kawalerek i ciągle obracam tymi pieniędzmi. Kredyt jest o tyle dobry, że jest w nim tkz konto bilansujące i środki na tym koncie to te które nie wykorzystałem i nie płacę od nich odsetek
płacę tylko od tego co wykorzystuję
Mieszkania te wziąłem do firmy i są jako środki trwałę, odsetki są moimi kosztami i jest też amortyzacja..
Jeśli chodzi o system rozliczania ich za media (woda, prąd, gaz)
wg comiesięcznych odczytów z liczników, czyli płacą za faktyczne zużycie. W gazowni mam podisaną umowę taką, że podaję im na początku miesiąca stany liczników a oni na drugi dzień wsytawiają mi Fa. Za prąd płacę zaliczki, ale nawet jeśli będę przepłacał to przy rozliczeniu będę miał nadwyżkę
ale energetyk ma niby po nowym roku wprowadzić taki sam system jak gazownia tkz ebok…
Obecnie planujemy z Agatką kupić mieszkanie 3 pokojowe dla nas
gdzieś w centrum miasta i kolejne mieszkania na wynajem lub domek nad jeziorem o ile będę miał zdolność kredytową
To chyba tyle z mojego pisania…to wszystko i tak zostało napisane w skrócie, bo tych przygód było więcej… :) teraz mi się przypomniało, że np. moja cała teczka z dokumentami która została wysłana z banku w moim mieście do centrali w Łodzi zgubiła się :))) i wszystko na nowo
ale decyzja za to była błyskawiczna 2 dni i pozytyw
pozdrawiam Was i do zobaczenia w Łodzi
i życzę dużooooo mieszkań :))
zdjęcie kawalerki Dawida, 24 m przed remontem wkrótce więcej zdjęć

Najciemniej pod latarnia - pracowales 5 lat w biurze nieruchomosci i dostales olsnienia
gratulacje , ciekawy wpisi pozdrawiam
Witaj Dawid, czy moglbym miec do Ciebie kilka pytan zwiazanych z praca w biurze nieruchomosci?? jak mozesz napisz na [email protected] bede wdzieczny.
przydałyby się fotki po remoncie i wrzuć casy innych mieszkań. Zawsze fajnie się czyta takie historie.
case-y case-y case-y !!
Pzdr
Łukasz
Czesc Lukasz , dzieki za komentarz , wiem ze milo sie czyta takie historie , ale bardzo ciezko doprosic sie ludzi by je podsylali . Takze jestem bardzo wdzieczny tym ktorzy dziela sie swoimi osiagnieciami i serdecznie Ich i ciebie pozdrawiam .
Moja siostra jest projektantem wnętrz i zajmuje się home stanggingiem. W sumie może nawet Wy kiedyś skorzystacie z jej usług skoro też jesteśmy z Czewy kto wie
Jeśli jest możliwość opublikowania jej tekstu to powiem jej aby przygotowała artykuł i wizualizacje/foto.
Łukasz
Czesc Lukasz , Jesli tylko chce i ma ochote zaprezentowac swoje prace i osiagniecia bardzo chetnie opublikujemy i ja zareklamujemy
Pozdrawiam i dzieki
witam,
mam pytanie jak radzicie sobie Panstwo z trudnosciami ktote pojawiaja sie przy niesolidnych najemcach - nieplacenie, stwarzanie problemow sasiadom w budynku, ktorzy to sasiedzi pozniej wydzwaniaja na policje, niszczenie mieszkania, dzwonienie codziennie z problemami, etc etc etc. mam kilku znajomych ktorzy wynajmuja i tylko takie historie slysze niestety. Przy tym zarabianie tych kilkuset zlotych w zamian za codzienne “uzeranie sie” wydaje sie slabym interesem…
Dzięki za pochwały i komentarze
a jeśli chodzi o koszty remontu to zgadzam się, że mogły być niższe…ale nie chciałem kupować materiałów z niżeszj półki
jeśli ktoś ma czas i zdolności aby wyremontować sowje mieszkanko, to na moim przykładzie można było zaoszczędzić 8500zł (tyle wzięła ekipa remontowa) pozdrawiam i do zobaczenia w Łodzi na kongresie
!!! Dawid