Arnold Schwarzenegger rentierem ? Rady dla …
27 styczeń 2014 przez Julia & Kamil
Podczas ostatniej wizyty w Polsce poprosiłam swojego męża o prezent. A ponieważ Kamilek wie że lubię książki kupił mi na moją prośbę Pamięć absolutna- Arnolda Schwarzeneggera.
Po przeczytaniu czuje jakbym obudziła nowe pokłady energii.
Gorąco namawiam was do przeczytania tej książki bo jeśli taki gość z małej miejscowości w Austrii potrafił dokonać tak dużo to co nas wstrzymuje ?
Uświadomiłam sobie że za mało chce od życia. Moja lista rzeczy do osiągnięcia w tym życiu podskoczyła.
Byłam pod wrażeniem gdy doszłam do tego fragmentu kiedy Arnold opowiada jak stawiał swoje pierwsze kroki jako rentier. Tak Arnold jest rentierem!
Zaczął trochę pechowo:
Pierwszą inwestycje jaką podjął okazało się niewypałem sześc hektarów na pustyni które zakupił wraz ze swoim kolegą Frankiem gdzie niby miało powstać lotnisko dla super samolotów. Niestety z lotniska nic nie wyszło.
Ponieważ miał z kolegami firmę budowlaną zauważył jak jego klienci robią dobre pieniądze na kupowaniu starych domów za $20 tyś. po czym zlecali Arnoldowi remont za $10 tyś a później odsprzedawali za $300 tyś.
Jak mówi Arnold to była dla niego dobra lekcja poglądowa.
Wymyślił sobie że nie chce kupować małego domku którego kredyt hipoteczny trzeba spłacać.
Zależało mu na tym by przyszła inwestycja od samego początku zarabiała na siebie
Jak mówił w 70 latach mało kto nabywał nieruchomość żeby ją potem wynajmować
Przez kolejne 2- 3 lata robił rozeznanie
Codziennie oglądał w gazetach ogłoszenia porównywał ceny, czytał artykuły i ogłoszenia dzięki czemu wiedział jak wzrasta cena w poszczególnych dzielnicach Santa Monica.
Zaprzyjaźnił się z pośrednikiem handlu nieruchomości Olgą która wzięła Arnolda pod swoje skrzydło i z którą w późniejszych latach współpracował. Trochę podobnie jest ze mną też mam takich dwóch aniołów którzy pomagają mi wykupić pół Częstochowy
Bardzo mocno stoję przy tym celu
Dzięki współpracy z Olga poznał wszystkie budynki w mieście, wiedział o każdej transakcji: kto sprzedaje, za jaka cenę, ile nieruchomość zyskała na wartości od czasu ostatniej zmiany właściciela, jak wygląda bilans, roczny koszt utrzymywania, stopa procentowa kredytu na zakup. Poznanie tych informacji pozwoliło mu obliczać rentowność nieruchomości i negocjować ceny.
W 1974 roku roku Arnoldowi udało się zakupić budynek z sześcioma lokalami od zmotywowanego sprzedawcy który zależało na szybkiej sprzedaży.
Arnold kupił budynek za 215 tys wykładając wszystkie swoje oszczędności czyli $ 27 tyś i pożyczając $10 tyś od kolegi żeby wpłacić zaliczkę.
Zajął sam małą kawalerkę dwudziestu metrową( do tej pory za wynajem podobnej kawalerki płacił 1300 $) a pozostałe 5 mieszkań wynajął ludziom z przemysłu rozrywkowego,
Arnolda stary kolega Arti był zszokowany gdy ten podpisał umowę zakupu nieruchomości.
Arti nie mógł zrozumieć swojego przyjaciela bo należał do tych osób w życiu którzy nie lubią ryzykować.
Uważał żeby odważyć się na takiego ryzyko i presje trzeba mieć jaja
Bo według niego Arnold teraz będzie musiał wynająć te pięć pozostałych mieszkań i ścigać czynsz. A jeśli coś pójdzie nie tak?jak na przykład lokatorzy będą hałasowali, a jeśli któryś wróci do domu pijany? A jeśli się poślizgnie i zostaniesz pozwany do sądu?
Widzisz tylko problemy odpowiedział do niego Arnold :
“Nie mów mi już takich rzeczy. Wolę tkwić w błogiej nieświadomości i biec przed siebie jak szczeniak. Jeśli natknę się na jakiś problem, to wtedy się zastanowię, jak go rozwiązać. Nie chcę się martwić na zapas. Często łatwiej podjąć jakąś decyzje, jeśli nie wie się zbyt wiele, bo inaczej człowiek za dużo myśli. wiedza paraliżuje. wtedy całe przedsięwzięcie przypomina pole minowe.
To samo zauważyłem w college’u. Nasz nauczyciel ekonomi skończył dwa fakultety, a jeździł volkswagenem beetle. Ja już od dawna miałem lepsze wozy. Mówiłem sobie “Wiedza to nie wszystko, bo jak widać, ten facet nie zarabia wystarczająco dużo forsy, by kupić sobie lepszy samochód. A przecież powinien jeździć mercedesem”"
Trzy lata później czyli 1977 roku na wskutek inflacji jak i rozbudowy miasta Santa Monica. Arnold sprzedał swoją pierwszą nieruchomość za niemal dwa razy tyle i zainwestował tą sumę w budynek z dwunastoma mieszkaniami a pomogła mu w tym Olga, która jak zwykle dla Arnolda wyszukała tej nieruchomości.
W 1980 roku sprzedał swoją drugą nieruchomość i kupił budynek z 31 lokalami.
Gdy w 1981 roku Ronald Reagan objął urząd prezydenta i gospodarka zwolniła, Arnold spełnił następne marzenie imigranta: zarobił swój pierwszy milion dolarów.
A tutaj w skrócie o jego życiu. Tak żeby was zachęcić
http://www.youtube.com/watch?v=wJPRj19OU-w
Fantastyczne. Na pewno przeczytam. Dzięki
jesli masz jakies swoje ulubione ksiazki do czekam na propozycje
Sukces w relacjach, Alex Barszczewski, polecam.
Tomek.
Dodam tą książkę to mojej listy. Dziękuje
Dzieki za rekomendacje Julia, ksiazke juz zdobylem - teraz tylko musze znalezc wona chwile na jej przeczytanie. Pozdrawiam ;>
Dzięki Ted Mock. Czas na czytanie trzeba zawsze znaleźć
Dzieki za motywacje
To mój pierwszy komentarz na blogu
Dlatego chciałem pogratulować i bloga i podejścia do życia.
Wracjąc do wpisu - historia Arnolda jest o tyle inspirująca, że wychowywał sie w kompletnej biedzie i mięśnie pozwoliły mu odniesć taki sukces w stanach.
Szkoda tylko, że na starość troche dziwaczej..
pozdrawiam !
Janek
Dziękuje Janek za komentarz. Z tego co się orientuje to Arnold wrócił do korzeni czyli znów zaczął występować w filmach. Znów strzela i zabija w filmach
Droga Manager bloga : ) dziekuje za inspiracje swoja historia. Bezcenne
Nie wiedziałem jednak, że Arnold będzie świecił przykładem poza showbizem i motywacją sportową. Lepiej być nie może. Swoją drogą, wynajmowałem samochody (dla poszkodowanych z OC sprawcy) ale zmienił się rynek i chcę teraz spróbować swoich sił w nieruchomościach