Ania od zawsze myślała, że jako typowa humanistka ma dwie lewe ręce do wszelkich prac remontowych. Okazuje się jednak, że można wszystko, jeśli okoliczności od nas tego wymagają. Nawet z dwiema lewymi rękami dasię prawie samodzielnie wyremontować mieszkanie i zrobić sobie zupełnie nowe…krzesło. Chcecie być jak Ania? Sprawdźcie ten patent.
Krzesło miało iść na śmietnik. Podczas remontu mieszkania zostało tak zmasakrowane, że w zasadzie do niczego innego się nie nadawało. Ania stwierdziła, że zamiast na śmietnik, weźmie je na warsztat refreszingowy. Uznała, że gorzej przecież być nie może i niewielkie doświadczenie w refreshingu nie będzie jej w pracy przeszkadzać.
Do odnowienia krzesła wykorzystała:
- primer w sprayu Luxens do metalu i PCV
- farby akrylowej do drewna, metalu i tworzyw sztucznych Altax
- farb akrylowych Śnieżka Moje Deko (kolory mięta i grey)
- resztki tapety papierowej zamówionej na Aliexpress
Wykonanie jest w zasadzie banalne. Krzesło trzeba oczywiście najpierw odczyścić i pomalować nogi na wybrany przez siebie kolor. Paski na siedzeniu zostały namalowane odręcznie. Następnie przyciętą odpowiednio tapetę Ania przykleiła do oparcia klejem z lakierem do decoupage. Aby tapeta nie zdzierała się, zabezpieczyła ją dodatkowo lakierem bezbarwnym Luxens. I voila! - Nigdy takich rzeczy nie robiłam. Sądziłam, że mam dwie lewe ręce - milion kierunków po humanistyce…Ale musiałam i sama całe mieszkanie pomalowałam, wytapetowałam, połozyłam hydroizolację, zrobiłam akryle i silikon przy listwach, a nawet zabrałam się za meble. Życie zaskakuje - mówi Ania. To prawda, życie zaskakuje. Nas też też nie przestaje zaskakiwać wasza pomysłowość. I całe szczęście 🙂







Komentarze: