Strzeżcie się takich ekip remontowych !

24 wrzesień 2014 przez Kamil

Osobiście mieliśmy już przygody z różnymi ekipami remontowymi, bywały lepsze i gorsze oraz takie które musieliśmy przepędzić. Ale takiego przykładu niekompetencji ekipy remontowej jeszcze nie mieliśmy sposobności widzieć na własne oczy. Ku przestrodze zamieszczamy te zdjęcia, by jednak znaleźć czas i doglądać na bieżąco jak postępuje remont. W szczególności jeśli jest to ekipa której jeszcze nie znamy. Ponieważ jeśli tego nie zrobimy zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo że zastaniemy mieszkanie w takim stanie jak to na zdjęciach poniżej. Zdjęcia podesłali nam Sławek i Kasia za co dziękujemy, doceniamy i zarazem współczujemy tego co zastali po tych “fachowcach” .

Zdjęć jest sporo, będzie chyba ponad 60 zamieszczam je wszystkie, ponieważ gdy otrzymaliśmy tego meila pomyślałem że to strasznie długo “zejdzie” przejrzenie tego, ale tak się wciągnąłem w analizę i czytanie adnotacji do zdjęć że przejrzałem wszyściutko i to bardzo szybciutko:)

To zaczynamy:

Kopia DSCN7648

Ktoś dotrwał do końca ? Jeśli tak to proszę polubić i udostępnić - dzięki :)

Komentarze

  1. Jedrzej 24 wrzesień 2014 o 11:00

    O, ladne case study :)

  2. Jedrzej 24 wrzesień 2014 o 11:03

    Ogolnie wspolczucia dla Kasi i Slawka… jak sobie z tym poradziliscie w kwestii pieniedzy? Nic nie zaplaciliscie, dawaliscie zaliczke?

  3. ania z zawad 24 wrzesień 2014 o 12:34

    Ja się zastanawiam, jak do tego doszło? To była sprawdzona, polecona ekipa? Nikt tego nie doglądał na bieżąco? Wygląda na fuchę na czarno pierwszych lepszych kolesi z ulicy. Bardzo współczuję, ale też podejrzewam, że miało być jak najtaniej - taka oszczędność zawsze kończy się niebotycznymi wydatkami.

  4. Tomek K 24 wrzesień 2014 o 16:22

    Autor chyba złe zdjęcia wstawił, bo tu wszystkie widzę przed remontem… Sam wiele malowałem, tapetowałem, szpachlowałem itp. Choć bardziej pomagałem i widzę że niezła fuszerka, bo inaczej tego nie idzie nazwać. Szkoda, wiem że później ciężko poprawiać, niż zrobić od nowa.

  5. Kasia i Sławek 24 wrzesień 2014 o 20:04

    hejka,

    długo by pisać, ale co nieco wspomnę.

    remont robił “kolega”, który się tym zajmuje na co dzień, już wcześniej korzystałem z jego usług i było ok, teraz dał d… bo się spieszył, najzwyczajniej mnie oszukał, zdarza się, ja z takimi się nie wykłócam tylko SKREŚLAM z mojego życia

    niektóre rzeczy są nie do naprawienia, ale z częścią się uporaliśmy, wymagało to wiele pracy i dużo nerwów (które w biznesie nie są potrzebne, szkoda zdrowia).

    jestem inż. budownictwa, więc żal jest podwójny.

    nawet jak oglądam te zdjęcia to ciśnienie skacze, a w takich chwilach myślę o stopie zwrotu, to pomaga, na serio.

    Kasia i Sławek.

  6. Mariola 24 wrzesień 2014 o 20:45

    Wstrząsające…
    To chyba skończy się w sądzie?
    Nie wyobrażam sobie, by miało ujść za sucho.

    Faktycznie dziwi jednak brak nadzoru - my też mielismy w tym roku nową, niesprawdzoną ekipę, do tego wyjeżdżaliśmy na urlop podczas robót. Zatrudniliśmy kompetentnego znajomego do pilnowania ekipy na czas nieobecności, przez resztę czasu byliśmy tam parę razy w tygodniu, nie wyobrażam sobie inaczej…
    Wyrazy współczucia dla Kasi i Sławka, bardzo bolesna ta nauka :(

  7. Róża Lisicka 25 wrzesień 2014 o 09:18

    Straszne…
    To się nawet do poprawek nie nadaje, a do ponownego remontu… Bardzo współczuję.
    Ja sama współpracowałam z ekipami bez żadnych umów, ale zawsze był to ktoś z polecenia. A najważniejsze, to nie zostawiać remontu bez nadzoru, bez sprawdzania jakości i postępu prac. Chyba, że mamy zaufaną osobę, która się na tym zna.

  8. kontad 26 wrzesień 2014 o 03:05

    a ja sie zastanswiam, co za idiota kladzie podloge plywajaca czy plytki PRZED gruntowaniem czy szpachlowaniem scian?? takie rzeczy to zawsze PO i niea problemu. Co do fugowania i docinania, to rzeczywiscie spartolili.

  9. Kasia i Sławek 26 wrzesień 2014 o 14:08

    Właśnie o to chodzi, że to była zaufana osoba. Poprzednie mieszkanie zrobili okej. Nadzór też był, ale niektórych rzeczy nie było widać od razu. To, co chcieliśmy, poprawili od ręki.

    Zdjęcia te, jak zauważyliście, mają komentarze, bo były skierowane bezpośrednio do nich. Interesowało nas, czy mają honor, czy będą potrafili przyznać się do fuszerki. Nie mają honoru :) Cóż, chytry dwa razy traci. Do kolejnego już ich nie weźmiemy. Proste. Stracili przede wszystkim jako ludzie no i znajomi. W tym momencie już byli znajomi.

    Nie zamierzamy tego roztrząsać do końca życia :) Sąd odpada, nie o to chodzi. Szkoda czasu i pieniędzy. Gdyby iść takim tokiem myślenia, to trzeba by procesować się z kimś każdego dnia. A daleko jesteśmy od takiego myślenia, bo to takie polskie pieniactwo trochę.

    Ostatecznie, po poprawkach, wyszło bardzo ładnie. Mam nadzieję, że autorzy bloga dodadzą kolejne wpisy i zdjęcia. Tam opisaliśmy wszystko naprawdę bardzo szczegółowo z … innymi przygodami :) Wtedy będzie widać naprawdę efekt końcowy. Wiadomo, że lepiej robić coś od razu niż poprawiać, zajęło to Sławkowi kilka dodatkowych dni, ale wyszło pysznie.

    Nie chodzi też o to, żeby płacić nie wiadomo ile za roboty budowlane, to też nie jest gwarantem. I firma z fachowcami potrafi zrobić kaszankę. Mamy znajomych, którzy zapłacili krocie i to za robocizny w swoich prywatnych domach/mieszkaniach. To jest dopiero dramat. My ciągle podkreślamy, to jest biznes, TYLKO biznes. Ma być ładnie, czysto, schludnie i spokojnie na kilka lat, ale to nadal kawalerka na wynajem, w której sami moglibyśmy zamieszkać. Zresztą, oba nasze mieszkanka na wynajem są tak sympatyczne, że moglibyśmy w nich mieszkać :)

    Są osoby, które kupują i wynajmują bez remontu. Różne strategie ludzie przyjmują i to też jest okej.

    Kawalerka wynajęła się chwilę po wrzuceniu ogłoszenia. Ogłoszenie “wisiało” weekend. Lokatorka zadowolona, my też. No i o to chodzi :)

    Każda kolejna inwestycja czegoś uczy. Nie mamy patentu na mądrość i pewnie popełnimy jeszcze wiele błędów. A nie myli się tylko ten, kto nic nie robi :)

    Tym razem pisałam to ja, Kasia :) Pozdrawiam słonecznie.

  10. Kasia i Sławek 26 wrzesień 2014 o 18:37

    gładzie były kładzione przed panelami, ale gładzie zaczynały się kilka cm nad posadzką (posadzka to ostatnia warstwa podłogi) i listwa gdzieniegdzie nie zakrywała tej przerwy - trzeba było poprawiać i stąd zaprawa przy panelach… i tak to było

    Sławek i Kasia

  11. Paweł 27 wrzesień 2014 o 08:52

    Właśnie kończymy swoja kawalerkę 26m2, TEŻ pogoniliśmy pierwszego budowlańca (ZNAJOMY) i jego brata (hydraulik) , nowa ekipa rewelacja w 2 tygodnie we 2 robili po 8-10 godzin dziennie ,
    Pierwszy całe szczęście ,że nie skończył ,bo byłoby podobnie jak w tym wpisie , zdążył położyć kafelki na ścianie w kuchni i część podłogi w kuchni i to trzeba było skuć , ekipa ZNAJOMY-fu miała skasować za całą robotę 3000 zł , nowa ekipa dokończyła robotę za 4500 zł , prześlę niedługo szczegóły z naszego remontu ,zdjęcia ,kalkulacje .
    Nigdy więcej znajomych ,nigdy więcej po taniości !!!!
    Ekipa MUSI być sprawdzona i bez umowy i zakresu prac nie przyjmuję , umowa to jak bat (w razie czego sąd)
    POZDRAWIAM

  12. Jankes 29 wrzesień 2014 o 16:49

    Hej , no widzę że to chyba moja konkurencja robiła . Ostatnio wyceniałem remont całego acz małego mieszkania . Było do kapitalnego remontu czyli instalacja elektryczna , wodna , prostowanie ścian , nowe tynki , malowanie , podłogi itp itp . Z uwagi iz akurat nie miałem nic do roboty a mieszkanie było niedaleko mnie wyceniłem moją pracę na 10 tys zł . Oferta uczciwa , wręcz nawet tanio . Niestety właścicielka stwierdziła że znalazła sobie ekipę inną która zrobi to za 6 tys i w dodatku szybciej . Po około 2 miesiacach mieszkanie wygląda dokładnie jak na tych zdjęciach , lecz dodatkowo na wszystkich drzwiach są plamy i obdarcia od spadającej pianki , którą to czyścili za pomocą nożyka , drzwi sa osadzone krzywo , a pani używa kilku przedłużaczy gdyż pozostawiona instalacja aluminiowa niestety się popaliła .

  13. Bartosz Dolinkiewicz 13 listopad 2014 o 18:44

    We wrześniu dostałem kolejne mieszkanie od klienta do zarządzania. Tym razem był to stan developerski i klient chciał, abym sprawował pieczę nad wykończeniem lokalu. Niestety WSZYSCY dobrzy fachowcy pracują w Niemczech lub Norwegii. W Gorzowie normalną ekipę należy szukać na … czuja. Musiałem wybierać pomiędzy tanimi partaczami a cholernie drogimi cwaniakami.
    Wyszedłem z bardzo prostej podstawy: będzie źle, to nie zapłacę. Od razu większość ekip porezygnowała sama :)
    Mam teraz 1 fachowca, który robi … wszystko. Jak brał sobie pomagierów, to albo partacze, po których musiał poprawiać, albo pieprzeni pijacy.
    Aktualnie kończy płytkować łazienkę. Kupiłem b.ładne kafle (ceramika kolor - terra brown i cream). Niestety nie podobało mi się położenie płytek - szczeliny między kaflami są raz większe, a raz mniejsze. Zapytałem się, dlaczego nie używa krzyżyków? Budowlaniec wziął 2 płytki (75×25 cm) i przyłożył do siebie. Płytki są nierówne - odchylenie sięga nawet 2 mm pomiędzy 2 brzegami!!
    Po tym już nieco zmieniłem zdanie o wykonaniu łazienki - widziałem, jak fachowiec staje na głowie, aby ukryć na fudze krzywizny płytek.
    Niestety dobrych fachowców jak na lekarstwo a i materiały do D…Y.
    A z tym przykrywaniem czegoś, jak się szpachluje, gruntuje czy maluje to standard, że nie przykrywają - bo oni tego potem nie sprzątają. eeecchhhhh

  14. Mania Ania 21 grudzień 2015 o 19:58

    po pierwsze znajomy czy nie - nie zapłaciłabym
    niech idzie do sądu
    po drugie - wskazałabym publicznie nazwę firmy, tu na tym blogu
    ostrzagając innych przed korzystaniem z usług kogos takiego

    uzna to za szarganie dobrego imienia? pomównia? porada dla cwaniaka jak wyżej - niech idzie do sądu

    ps. krew się burzy jak się ogląda te zdjęcia

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie pokazany. Wymagane pola są zaznaczone *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current ye@r *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS