Sytuacje ekstramalne w wynajmie mieszkań z marihuaną w roli głównej
29 styczeń 2014 przez Julia & Kamil
Wyobraźcie sobie sytuacje że chcecie wynająć swój dom.
Dajecie ogłoszenie w lokalnej gazecie i po kilku dniach przyjeżdża nowym BMW bizesman.
Potencjalny najemca w dobrze skrojonym garniturze chętnie zgadza się na warunki najmu.
Podpisuje dokumenty wynajmu i płaci nam depozyt w gotówce.
W taki o to sposób trochę tak na tzw “ładne oczy”właśnie wynajął swoją nieruchomość Luigi Gianino.
Gdy po czterech miesiącach postanowił odwiedzić lokatorów okazało się że w całym domu okna zostały zasłonięte a gdy wszedł do domu nie mógł uwierzyć co się stało w środku.
Dom zamienił się w dużą plantację. Dla powiększenia przestrzeni lokatorzy wyburzyli mu ścianę pomiędzy pokojami. Nie mówiąc o innych zniszczeniach przy instalacji dodatkowego oświetlenia dla roślinek!!
Mówią ze nieszczęścia chodzą parami.
Gdy Luigi zadzwonił do firmy ubezpieczeniowej starając się o odszkodowanie za zniszczenia w niedawno co wyremontowanym domu. Firma wyjaśniła mu grzecznie że małym druczkiem w umowie ubezpieczeniowej jest wyraźnie napisane że ubezpieczenie nie pokrywa nielegalnych działań w domu i zonk.
Policja donosi że w ostatnim roku udało im się przejąć 16,464 domowych plantacji.
Jedną z największych firm ubezpieczeniowych Aviva odnotowało 30 procentowy wzrost wniosków za odszkodowania poniesione przez nielegalne uprawy konopi indyjskiej.
Byłam w szoku gdy w internecie znalazłam że w Częstochowie podobna sytuacja miała miejsce w 2011 roku.
http://bangladeszcz.pl/5172/najwieksza-hodowla-marihuany-w-czestochowie/
Mówię do Kamila bardzo ciekawy temat z tą hodowlą marihuany:) Może pomyliłam zawody - zamiast tak wiecznie remontować mieszkania i użerać się ze wszystkim powinnam zmieć profesje? Kamil na to no nie wiem -popatrz na tych panów skutych na materacach
… a co tam może spróbujemy :))




i od dziś jesteście pod obserwacją….
oglądałam na Domo:) Taki był kiedyś cykl o największych nieszczęściach zw. z nieruchomościami, jakie ludzi spotkały i m.in. było o eleganckiej pani skośnookiej z aktówką, co zapłaciła kupę kasy za wynajem, płaciła regularnie spore sumy więc właściciele nie interesowali się domem przez 3 lata, a potem pani zniknęła bez śladu a dom nadawał się do rozbiórki, bo maryśka dużo ciepła i wilgoci potrzebuje, no i kupę dziur w stropach i ścianach musieli zrobić by to ciepłe powietrze pompować po całym domu. U nas chyba by z torbami za prąd poszli;)
Podsyłam link o konopiach http://www.gramzdrowia.pl/choroby/nalog-uzaleznienie/dlaczego-zabroniono-uprawy-cudownej-rosliny-%E2%80%93-konopii-indyjskiej.html