R jak Radom
25 listopad 2015 przez Kamil
Dziś wpis, można powiedzieć stałego bywalca Tomka który ma chęć,ochotę i oczywiście czas by podzielić się z nami swoją kolejną inwestycją w Radomiu.
Witam,
Nareszcie zebrałem się do napisania paru zdań na temat naszego drugiego mieszkania, kupionego z myślą o wynajmie. Pierwsze zostało opisane tutaj:
http://mieszkanicznikodpodszewki.pl/2015/05/mieszkanie-na-wynajem-czy-do-katalogu.html
Analiza inwestycji w pierwsze mieszkanie dała nam dużo do myślenia:
- nowoczesny budynek,
- mały metraż mieszkania (nie przepłacaj za dodatkowe metry)
- duże loggie,
- taras na dachu,
- garaż podziemny,
- winda,
- cena przystępna,
- niski czynsz (najemca zawsze patrzy na całkowity koszt, mniejszy czynsz więcej dla wynajmującego)
- okolica też całkiem dobra,
Moje wszelkie obliczenia wskazywały, że musi być dobrze, z niezłym cashflow i zwrotem z inwestycji.
Pchnęło nas to do zakupu ostatniej identycznej kawalerki, w tym samym pionie na drugim piętrze. Pojawił się mały problem, bowiem dwie różne osoby miały to mieszkanko zarezerwowane, ale do końca nie były pewne czy będą w stanie je nabyć (jedna miała problem z kredytem a druga zbyt niski wkład własny) i miało się to odbyć na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Będąc w biurze firmy deweloperskiej trafiłem akurat na prezesa i powiedziałem, że chcę kupić jeszcze jedno mieszkanie i jestem zdecydowany na 100%. Tym samym wysunąłem się na prowadzenie w kolejce i wkrótce druga kawalerka była nasza.
Rzut mieszkania:
Zdięcia w trakcie remontu:
Mieszkanie postanowiliśmy wykończyć w podobny sposób jak naszą pierwszą kawalerkę. Zamieniliśmy tylko kabine prysznicową na wannę, w kuchni zamontowaliśmy inny zestaw mebli (moim zdaniem lepszy/żywotniejszy bo węższe fronty 40cm w przeciwieństwie do 60cm mniej obciążają zawiasy, czyli najsłabszy element zestawów za kilkaset złotych) oraz dodaliśmy zmywarkę. Płyta elektryczna także nieco inna niż w pierwszej kawalerce – tu ze względu na zmywarkę zmieściła się tylko wersja z dwoma polami. Niewiele tańsza od czteropolowej, także jeśli jest możliwość warto zawsze zamontować 4 pola, ale myślę, że w codziennym użytkowaniu kawalerki nie będzie to problemem.
W łazience jak poprzednio rządzi płytka Rovese bianca wraz z naszym ulubionym Aplauzem, jako dekorem. Tym razem jest to mix płytek czarnych, czerwonych i białych. Na wyprzedażach po kilkanaście zł za m2. Długo wymyślaliśmy wzór i wielkość mozaiki nad wanną, aż w końcu wygrał mój projekt łączący wyimaginowane radomskie wieżowce ze znaną i lubianą marką odzieży sportowej ;). Drzwi, jak w poprzednim mieszkaniu, mamy z odzysku, szafę w przedpokoju robioną na zamówienie z najprostszych i tanich białych płyt, a skręcaną we własnym zakresie.
W pokoju nieśmiertelne łóżko beddinge i stolik lack (odrobina ikei jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;-)) Do tego własnoręcznie zrobiony abażur oraz obraz namalowany przez żonę. Myślę, że udało nam się sprytnie połączyć dwa żywe kolory tj. czerwony w części kuchennej, czerwono-turkusowy przy stole jadalnym i turkusowy w pokoju. Wieczorami prywatności strzegą drewniane żaluzje z odzysku. Mamy ich jeszcze co najmniej na 2 mieszkania :).
Ponownie 3/4 materiałów kupiliśmy wcześniej i spokojnie czekały na czas remontu, który wciąż przesuwał się, ponieważ czekaliśmy na oddanie bloku do użytku. Chcieliśmy w ten sposób ominąć umowę deweloperską na wybudowanie mieszkania, i sfinalizować zakup przy użyciu umowy kupna-sprzedaży gotowego już mieszkania - o jedno spotkanie z notariuszem i kilka spotkań z bankiem mniej.
Teraz trochę liczb.
Mieszkanie 99: tyś zł
Garaż 25: tyś zł (kupiliśmy garaż w tym bloku na własny użytek, ponieważ mieszkamy niedaleko, wrzucając go w kredyt)
Kredyt: 97 tyś zł
Zainwestowane pieniądze: 45 tyś zł w tym wkład własny, remont, notariusz, prowizje itp
Remont i wyposażenie: 14 tyś zł
Daje to ratę ok: 530 zł
Wynajem netto: 760 zł (wiem, że można by uzyskać 850zł ale najemca jest sprawdzony i na długi okres)
Może w tym akurat wypadku zwrot nie jest oszałamiający ale biorąc pod uwagę dużą zniżkę dla najemcy (ok 100zł), możliwość posiadania garażu w cenie inwestycji to jest ok. Przepływ jest na plusie.
Gdybyśmy jednak chcieli wynająć to po cenie rynkowej np. 850zł + 150 zł za garaż to mamy 1000zł. Odjąć 8,5% podatku ryczałtem daje to 915zł miesięcznie. 915zł-530zł=385zł
385złx12msc=4620zł 4620/45000=10% - wersja mocno optymistyczna.
Zakładając wersję pesymistyczną: 860zł po podatku. Wibor mocno wzrósł i rata jest 600zł.
860zł-600zł= 260zł 260złx11msc=2860zł 2860/45000= 6,35%
Podsumowując, to nasza druga udana inwestycja, a już się ma ochotę na więcej.
Zdjęcia po remoncie:
Dzięki wielkie za uwagę, jeśli nie jest to dla Ciebie problemem drogi czytelniku, polub ten wpis by tym sposobem więcej osób mogło dowiedzieć się o naszym istnieniu. Pozdrawiamy serdecznie.






















witam,
czy możesz napisać coś więcej o “płycie grzewczej” - tzn czy jest to ceramiczna czy indukcyjna? sami teraz stoimy przed wyborem i zbieramy jak najwięcej informacji.
a swoją droga ciekawy wpis
pozdrawiam, Sławek (i Kasia)
Hej. W kawalerkach zamontowalem płyty ceramiczne że względu na cenę. Osobiście dla mnie to bez różnicy. W domu mamy indukcję a u rodziców ceramiczną. Użytkuje się podobnie. Plus indukcji jest taki, że pola szybko stygną, a minus, że nie każdy garnek się nadaje
Witam ,interesuje mnie koszt remontu i wyposarzenia bardziej szczegolowo.
Koszty remontu i wyposażenie szczegółowo zostały opisane przy pierwszej kawalerce. Link na początku postu.
Witam, mam pytanie dla rozjaśnienia: Czy wynajem w kwocie 760 zł obejmuje już czynsz do spółdzielni/wspólnoty? Czy wynajmujący płaci go jako osobną pozycję?
760zł nie obejmuje czynszu. Czynsz najemca płaci oddzielnie ale jest on niski, na poziomie 140zł.
Hej,
bardzo ładne mieszkanko
Tez jestem z R-mia i chce kupić mieszkanie. Interesuje mnie jedna rzecz. Czy mogę zapytać ile wziął notariusz i jak długo się czeka?
Dziękuję
ja mam pytanie natomiast takie-czy nie boicie się nieuczciwych lokatorów ?
marzyłam o zakupie mieszkanie na wynajem (potem moze drugiego) ale jak zaczełam czytać jakie moga być problemy to zrezygnowałam.po prostu boję się
juz nie mówię o ‘zwykłej’ dewastacji ale no o niepłaceniu i niemozności wyprowadzenia ‘bo on nie ma gdzie iść’.
w tym momencie to jest ‘twój lokator’
nawet nie mozna zmienic zamka w drzwiach (a on może!)
ja wiem ze dla odwaznych świat nalezy ale czy bierzecie czegos takiego pod uwagę?
ps.na najem okazjonalny nie ma chętnych