Trzeba było posprzątać

19 marzec 2014 przez Julia & Kamil

Właściciele mieszkań na sprzedaż otrzymują od pośredników nieruchomości radę by przed sprzedażą mieszkania zastosowali kilka podstawowych rad home stagingu :posprzątali swoje mieszkanie, wynieśli niepotrzebne rzeczy które zagracają i zmniejszają przestrzeń, wstawili wazon ze świeżymi kwiatkami.

W Londynie gdzie rynek nieruchomości przeżywa obecnie oblężenie a nieruchomości sprzedają się jak ciepłe bułeczki (na jednego sprzedającego przypada 13 potencjalnych kupujących) właściciele nieruchomosci nie muszą się zbytnio starać.
To trzy pokojowe mieszkanie w stanie jakim widzicie na zdjęciach w dzielnicy Tulse Hill został sprzedany w mgnienia oku za £285.000. Pierwsze oględziny mieszkania nastąpiły w godzinę od pojawienia się oferty w internecie.
Jeden z pokoi był tak zagracony że do pokoju można było ledwo co wejść.

W tym samym bloku inne mieszkanie zostało sprzedane za £350 000.

Agent nieruchomości stwierdził że cena mieszkania była wystarczająco dobra by część z pieniędzy przeznaczyć na posprzątanie mieszkania.
Przyznał że posprzątanie zagraconego mieszkania zwiększy przestrzeń w mieszkaniu a rywalizacja między potencjalnymi kupującymi jest najlepszym sposobem zwiększenia ceny sprzedaży nieruchomości.

Komentarze

  1. Michał 19 marzec 2014 o 23:27

    Masakra! A podobno w UK Home Staging to standard :)

    Ale mimo wszystko jakoś tak przyjemnie kolorowo jest. U nas takie zagracone mieszkania są szarobure.

  2. Anonymous 20 marzec 2014 o 09:45

    Naprawdę brak słów… Jak można było doprowadzić mieszkanie do tego stanu i nie wstyd tak sprzedawać… hmm

  3. ania z zawad 2 kwiecień 2014 o 11:41

    Powinni zawołać “Czas na porządki” (“Clean House”):)

Napisz komentarz

Twój adres email nie będzie pokazany. Wymagane pola są zaznaczone *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Current ye@r *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS