Mieszkanie - zakup krok po kroku (Mieszkanie pod choinkę) cześć 4
10 grudzień 2013 przez Julia & Kamil
Właśnie siedzę sobie w centrum mojego ukochanego miasta , pogoda słoneczna ale nos niestety marznie . Dzień spędzam dość aktywnie , nauczyłem się tego od Julii która zawsze mnie motywuje by coś robić i nie tracić czasu (oczywiście mowie o pożytecznych rzeczach)
Miałem dziś umówioną wizytę w banku w sprawie uruchomienia kredytu na godzinę 11:00 ale przed tym odwiedziłem jeszcze dentystę który przepolerował mi to i owo . Następnie udałem się do spółdzielni mieszkaniowej w celu wydania mi klucza do bramy wjazdowej na teren osiedla, później wizyta w banku o której wspomniałem wyżej . Bylem również ubezpieczyć nieruchomość którą aktualnie będziemy kredytować - wymagania banku - koszt 100zl rocznie .
A teraz siedzę sobie przyjemnie w ciepłej kawiarni i pije latte
Patrze sobie i obserwuje ludzi,
każdy gdzieś pędzi spieszy się jak w Londynie tylko niestety życie wygląda tutaj bardziej szaro, a ludzie zapewne nie pracują lżej a zazwyczaj ciężej niż w UK a standard życia jest zdecydowanie inny.
Oczywiście dużo się zmienia jestem zdania ze w Polsce mamy duży potencjał tylko trzeba go jakoś uwolnić . Mam nadzieje że nasz kraj się obudzi i że nie będziemy musieli go opuszczać w celach zarobkowych a wręcz przeciwnie to ludzie z innych krajów będą chcieli przyjeżdżać i pracować u nas (no może troszeczkę się zagalopowałem, ale dlaczego nie ? ) .
Potrzeba nam tylko mądrych ludzi rządzących i stopniowych zmian .
Mam nadzieje że doczekam jeszcze czasów w których będę widział więcej uśmiechu na twarzach ludzi w Polsce .
Mam umówioną wizytę u notariusza na godzinę 15 i musiałem jakoś czas zagospodarować więc zagospodarowałem ja w kawiarni pisząc moje wypociny
Po notariuszu pojadę przywitać się z tym mieszkaniem bo jak wspominałem we wcześniejszym wpisie jeszcze go nie widziałem .
Aha i jeszcze jedno pomimo iż przeżyłem już kilka zakupów mieszkań za każdym razem jak i teraz jest taki dreszczyk emocji i lekkie zdenerwowanie
Dziś będzie bez ciekawych zdjęć :) będzie zdjęcie znaleziska w innym mieszkaniu :
Sport - limitowana edycja , okolicznościowa
Dziękuje wszystkim czytającym i komentującym , mam nadzieje że chociaż ułamek tego co piszemy przyda się Wam lub jakkolwiek zmotywuje do działania jeśli nie w branży nieruchomości to w czymś innym .
Miłego dnia, a ja udaje się do notariusza …





Niesamowite jest to w jakim tempie kupujecie kolejne mieszkania. Jest to bardzo motywujące. Czy moglibyście napisać za ile lat planujecie osiągnąć stan braku konieczności pracy?
Jestem z Wrocławia i pierwsze mieszkanie na wynajem kupiłem właśnie we Wrocławiu, ale czytając waszego bloga wraca do mnie jak bumerang temat znalezienia mniejszego miasta w którym mógłbym szybciej budować portfel mieszkań na wynajem.
Czy myśleliście od innym niż Częstochowa mieście, czy zaplanowaliście, że konsekwentnie będziecie tylko tam kupować mieszkania?
Cześć Grzesiek , myślę ze będzie to za 5 lat . Myśleliśmy o Katowicach , Łodzi ponieważ w miarę uczciwe ceny mieszkań można tam znaleźć ,ale dopóki w naszym świętym mieście wszystko się kręci nie planujemy jakichś większych zmian aczkolwiek nic nie stoi na przeszkodzie by pewnego dnia strzelić sobie jakąś kawalerkę np. w Łodzi .(jak się dorobimy jakiejś gotówki
Szkoda ze te sporty nie są pełne , zapaliło by się takiego, nawet jak nie pale
tez znalazem u siebie pake po fajkach z “tamtych” czasów + kilka innych suwenirów które niechlujni robotnicy poutykali w różne dziury
Cześć RC, masz jakieś fotosy tych znalezisk ? ja lubię takie ciekawostki
możliwe że robiłemm zdjęcia, posprawdzam sprzęty i jeśli coś znajdę, to podeślę na mail