Extreme Home Makeover w polskim wydaniu za 7 tysięcy złotych

Kategorie:
22
Październik 2017

Mieszkanie Magdy i Jacka to istny Extreme Home Makeover w polskim wydaniu. Nie tylko dlatego że podczas remontu żyli w ekstremalnych warunkach, ani że urządzili mieszkanie ekstremalnie tanio. Najbardziej ekstremalny był tu oczywiście rezultat końcowy.

Zanim Magda i Jacek urządzili to 36-metrowe mieszkanie na poddaszu wielorodzinnego budynku, musieli się napierw poznać i pokochać. Ona zostawiła dla niego rodzinną Piłę i, nie mając ani pracy ani znajomych, przeprowadziła się do małej wsi pod Wrocławiem. On już wtedy był właścicielem skromniutkiego mieszkania choć…chyba straszny stryszek będzie tu odpowiedniejszym określeniem Jacek odkupił go od poprzedniego właściciela, który nie dostał pozwolenia na zrobienie lukarny (pionowe okienko na dachu doświetlające poddasze) A Jacek dostał, ale z wszelkimi pracami ruszył dopiero gdy w jego życiu pojawiła się Magda.

Pod prysznic do Wrocławia

Na strychu nie było początkowo wody, prądu ani kanalizacji. – Były za to cegły, dechy, kupa gruzu i nic więcej – tak Magda wspomina to, co zobaczyła gdy ponad dwa lata temu pierwszy raz weszła na stryszek.

Na pierwszy ogień poszło podniesienie dachu i budowa lukarny, dzięki której można było zrobić kuchnię i łazienkę (tak, do łazienki wchodzi się przez kuchnię). To były zresztą jedyne prace, przy których Magdzie i Jackowi pomogli fachowcy. Cała reszta mieszkania to efekt pracy ich rąk. Łatwo nie było, tym bardziej że zamieszkali w całym tym remontowym rozgardiaszu. – Wtedy dopiero człowiek docenia takie proste luksusy jak na przykład woda w kranie – śmieje się Magda.

Ponad miesiąc dojeżdżała wtedy 15 kilometrów do mieszkania ojca Jacka, żeby…wziąć prysznic. Na szczeście na Sylwestra popłynęła im już woda z kranu, a w duszy Magdy rozległy się z tego powodu anielskie pienia.

Mieszkanie było stosunkowo wysokie, dlatego nowi właściciele zdecydowali o budowie antresoli z miejscem na spanie. – Śmiałam się do Jacka, że zafundował mi najdłuższe wakacje pod namiotem w moim życiu, bo obłożył antresolę watą, nakrył folią i dłuuuugo tak spaliśmy – opowiada Magda. Mimo antresoli salon wcale nie stracił na wysokości – nadal jest tu 2,6 metra od sufitu do podłogi.

Królują tu jasne barwy i używane meble, które Magda uwielbia. Z drugiej ręki jest więc solidna ława, która wygląda jakby była ciosana toporkiem – Magda upolowała ją na targu staroci za 150 zł. Używana jest także piękna szafa, którą nasza bohaterka przemalowała na biało. – Była stara i rozsypująca się, więc kilka elementów w niej wymieniłam.

Wzór pośrodku drzwiczek to transfer (przyp. red.przenoszenie wydrukowanego obrazka, grafiki czy tekstu  na powierzchnię ozdabianego przedmiotu za pomocą preparatu do transferu) – opowiada Magda.

Używany jest też oldschoolowy adapter i cztery kolumny, o których Magda myślała, że są zwykłymi szafkami. Przypadkowo odkryli ich dodatkowe funkcje i dzisiaj „szafki” grają jak trzeba.

Kapitalny efekt daje naklejka na widoczne z salonu drzwi wejściowe, imitująca piękne drewniane schody. No, przynajmniej my się nabrałyśmy i już prosiłyśmy Magdę o namiar na producenta tych schodów.

Białe cegiełki, którymi wyłożono dwie ściany w salonie, były tanie jak barszcz – ponad 20 zł jak mkw, bo zamówili u lokalnego producenta.

Taniej już się nie da

Za grosze Magda urządziła także kuchnię. Meble kuchenne to stary kredens kupiony za 300 złotych na OLX.

W kuchni został rozstawiony i przemalowany (kolor popiel, farba firmy Colorus). Dla ciekawszego efektu Magda dokleliła do drzwiczek.. woliere na kury.

Kropką nad „i” jest tu nietypowa lampa. Magda upatrzyła kiedyś podobną na allegro, ale stwierdziła, że cena jest nie do przyjęcia. Podobną więc zrobił sam Jacek. Wyciął po prostu kręgi z płyty OSB i na niej zamontował sznur.

Łazienka miała zostać utrzymana w klimatach góralsko-wiejskich, dlatego jedną ścianę obili półokrągłą podbitką dostępną na przykład w Castoramie („U nas wszystko jest z Castoramy, bo to jedyny sklep budowowlany w naszej okolicy”).

 

Płytki na podłodze w łazience świetnie imitują drzewo i pochodzą z firmy StoneWood (niecałe 70 zł za mkw).

Ściany wyłożone są zaś…panelami podłogowymi.

 

Niespodziewana wizyta gości przymusiła Magdę i Jacka do takiej pomysłowości, ale wyszło naprawdę fajnie. Szafka podumywalkowa także pochodzi z odzysku, Magda tylko ją przemalowała i zmieniła w niej uchwyty.

Pytana o koszty wyposażenia mieszkania długo się zastanawia.- Ile nas to kosztowało? Remont to tyle co materiały, bo wszystko robiliśmy sami, a na wykończenie mieszkania wydaliśmy może z 7 tysięcy złotych – mówi Magda.

Całe mieszkanie ogrzewane jest kozą z wymiennikiem ciepła.

Magda i Jacek niedługo będą jednak cieszyć się ciepłem na tym przytulnym stryszku, bo kupili…stodołę. Tak to nazywa przynajmniej Magda, bo ich przyszły dom aktualnie prezentuje się tak: 

– Obecne mieszkanie pójdzie prawdopodobnie na sprzedaż. Żal to wszystko zostawiać, tyle sił i pracy w to wszystko włożyliśmy ale chyba nie będziemy mieć za wiele czasu na rozmyślanie o tym, bo jeszcze więcej pracy przed nami – stwierdza Magda. Ale skoro dali radę stryszkowi, to co to dla nich 200-metrowa stodoła?

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze:

  • wOW! no nie ma co, to naprawdę wygląda imponująco 🙂 mam znajomą, której znajoma też brała udział w czymś podobnym – była w tv W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE, NIE PAMIĘTAM JAK SIĘ NAZYWAŁ PROGRAM NIESTETY, BO RZADKO OGLĄDAM TELEWIZJĘ OSTATNIMI CZASY

    Tuxx.pl 22 października 2017 o 16:06 Odpowiedz
  • Julio, coraz ciekawsze, niecodzienne historie opisujesz. Zmagania zwykłych ludzi aby zrobić coś z niczego,A efekty imponujące. Dobrze się xzyta, super ogląda przemiany.Chylę czoła przed tymi któży podejmują się takich działań i mają takie rezultaty.

    Krystyna 22 października 2017 o 19:56 Odpowiedz
  • A koszt podniesienia dachu i wybudowania lukarny? Podobno fachowcy pomagali.

    J. 22 października 2017 o 20:43 Odpowiedz
    • Odpowiadajac na pytania ze tak tanio. To moze zle z Malwina sie zrozumialam zapytala o meble o koszt mebli dodatkow urzadzenia wykonczenia mieszkania . I to na pewno nie przekroczylo mi 7 tys . lukarna koszt 5 tys . co do elektryki i kanalizy to bylo za koszt rur bo kladlismy wszystko sami. Kazdy kabelek i kazda rurke. Kable byly zdobyczne. Welna do ociepllenia rowniez. Po prostu sciagali z remontowanego wierzowca a my ja wykorzystalismy. Pozdrawiam niedowiarkow ze mozna tanio. Mozna.b

      Magda 24 października 2017 o 14:13 Odpowiedz
      • Poproszę o namiar na kozę z wymiennikiem ciepła.

        eM. 27 października 2017 o 09:09 Odpowiedz
    • „Pytana o koszty wyposażenia mieszkania długo się zastanawia.- Ile nas to kosztowało? Remont to tyle co materiały, bo wszystko robiliśmy sami, a na wykończenie mieszkania wydaliśmy może z 7 tysięcy złotych – mówi Magda.” – no przecież wszystko jest wyraźnie zaznaczone w tekście.

      Malwina 27 października 2017 o 14:19 Odpowiedz
  • Cudne wszystko , brawo za POMYSŁ i wykonanie !!!!!!!!!!!

    lulu 22 października 2017 o 22:16 Odpowiedz
  • Jestem absolutnie zachwycona takimi transformacjami, ile to trzeba mieć zapału, żeby po wejściu do takiej rudery od razu z niej nie uciec 😉

    Mondro 23 października 2017 o 14:11 Odpowiedz
  • pięknie!!!!! a co zrobiliście z podłogą? strop zapewne był drewniany, czy potrzebne było wzmacnianie? Czy były robione wylewki?

    m 30 października 2017 o 13:10 Odpowiedz
    • Podloga na dole czy na gorze?? Na dole byly stare dechy. Nakrecilismy na nie plyty osb i polozylismy panele. Na gorze byla polepa. Oczyszczona z wierzchu wydownana wylewka i na to plyty osb.

      Magda 5 listopada 2017 o 20:56 Odpowiedz
  • Ładnie, tylko szkoda, że taka piękna cegła została ukryta pod gipsową imitacją

    Dorota 2 listopada 2017 o 11:00 Odpowiedz
  • miałabym pytanie odnośnie ścian w kuchni. Czy to są panele, boazeria czy jakieś inne deseczki? Bo bardzo bym chciała coś takiego podobnego ale nie wiem do końca co najlepiej się sprawdzi i gdzie można kupić oraz po ile.

    Marta 12 listopada 2017 o 18:02 Odpowiedz