Jakie kuchnie lubią Polacy

Kategorie:
07
Marzec 2018

O tym, jakie kuchnie lubimy najbardziej, jakie błędy popełniamy przy ich urządzaniu i ile na to pomieszczenie wydaje statystyczny Polak – rozmowa z Michałem Sysło, producentem mebli z „Sysło-Projekt”.

– Michale, dlaczego akurat kuchnie?

– Trochę przez przypadek, a trochę w wyniku tradycji rodzinnej. Skończyłem turystykę, kierunek kompletnie niezwiązany z meblami, bo to było w czasach, kiedy wszyscy jeszcze sądzili, że studia są jakąś gwarancją pracy i trzeba je mieć. Byłem wtedy na zawodowym zakręcie i uznałem w końcu, że mógłbym spróbować sił w firmie ojca. Ostatecznie w 10 lat zbudowałem większe portfolio klientów niż on w znacznie dłuższym czasie. Zdecydowanie najwięcej robimy kuchni, choć na rynku krakowskim rządzi jednak IKEA. To jest chyba lider „kuchenny”. Na szczęście nam klientów też nie brakuje, bo klienci chcą być prowadzeni za rękę już na etapie powstawania projektu kuchni, doboru materiałów po wykonanie. Z nami można się czuć bezpiecznie.

– Jakie więc kuchnie lubią Polacy?

– Wszystko zależy od klienta. Czasem robimy piękne, wycackane kuchnie, w których potem gotuje się tylko wodę na herbatę, a druga kuchnia „robocza” jest w suterenie (śmiech). Przeważają białe kuchnie lakierowane na wysoki połysk, ewentualnie lakier-mat razem z uchwytami krawędziowymi. Do tego drewno, naturalne bądź sztuczne zależnie od finansów i do tego popiele. Taki jest standard. U mnie ostatnio takie jest niemal każde zamówienie.

Czasem się zdarza, że gdy przywożę meble na montaż pod blok, w którym akurat inna ekipa też robi komuś kuchnie, to musimy uważać, żeby sobie szafek nie pomylić. Dlatego ciesze się, kiedy klient daje mi wolną rękę lub gdy kuchnia została zaprojektowana przez architekta. Wtedy jest większe pole do popisu, a kuchnia jest odważniejsza.

– Dlaczego w aranżacjach kuchni jesteśmy tacy zachowawczy?

– Ludzie boją się odważnych kolorów, bo biała kuchnia jest bezpieczna. Wychodzą z założenia, że białe meble zawsze będą uniwersalne i na czasie, a jak zachce się im zmiany, to najwyżej ściany sobie w kuchni przemalują. Nie mówię, że to złe podejście. Kto, co lubi.

– Na pewno nikt nie lubi popełniać błędów. Jakie są te najczęstsze przy urządzaniu kuchni?

– Tych błędów jest sporo. Począwszy od złej wysokości blatów przez złe doświetlenie po upychanie zbyt wielu szafek kominowych, w których mamy piekarniki i lodówki w zabudowie, a to może skutkować znikomym blatem roboczym. Klienci próbują upchnąć po prostu za dużo mebli do kuchni, robią zabudowy pod sam sufit. To jest jeszcze ok, gdy kuchnia jest otwarta na salon, ale zabudowa pod sam sufit w małym pomieszczeniu wygląda ciężko.

– A jak z rozmieszczaniem sprzętów AGD? Odrobiliśmy z tego lekcje?

– Tak, ale w tej kwestii górę biorą stare przyzwyczajenia. Jak ktoś przez 25 lat miał zlew przy płycie gazowej, żeby łatwiej było odcedzić makaron na durszlaku, to musi być tak dalej. Nie jest łatwo przekonać kogoś takiego, że dobrze, żeby jakiś odstęp między tymi sprzętami jednak był.

Czasem szkodzi też nadmiar inspiracji wyszukany w Internecie. Ludzie w końcu głupieją jak przeglądają te wszystkie fejsbuki i homebooki i już nie widzą, czego chcą. Podstawowym błędem jednak jest to, że przy projektowaniu kuchni nie proszą o pomoc fachowców. Dla mnie na przykład absolutnym priorytetem jest funkcjonalność kuchni, to nawet ważniejsze niż to, jak kuchnia się prezentuje. Każdego klienta pytam też o to, czy w kuchni jest czyściochem, czy lubi pobałaganić.

– Dlaczego?

– Łatwiej wtedy o odpowiedni dobór materiałów. Jeśli klient nie jest czyściochem, a chce dębowe blaty, to nie ma siły, żeby ten blat pozostał w stanie idealnym. Każde wylanie wody, postawienie mokrego kubka, wsmarowanie w blat buraków, bo i z takim przypadkiem się spotkałem (śmiech) nie zostanie bez wpływu na wygląd blatu. Oczywiście porządny drewniany blat jest odnawialny, w przeciwieństwie do laminowanego, który po uszkodzeniu trzeba po prostu wyrzucić. Najtrwalszym blatem jest ten z kamienia, ale jest i najdroższy i trzeba lubić jego zimno. Ja osobiście nie lubię.

– A nadal kochamy wyspy?

– Tak. Kochamy wyspy nawet jak mamy kuchnię o wymiarach 2 na 2. Wtedy trzeba klienta uświadomić, że trudno będzie choćby przejść obok tej wyspy. Gdy kuchnia jest duża zawsze do wyspy namawiam, bo dzięki temu duża przestrzeń robi się przytulniejsza i dostępna.

– Coś dla tych, którzy stoją przed wyzwaniem urządzenia nowej kuchni. Jak się do tego przygotować, aby uniknąć wtopy?

– Po pierwsze nie oglądać za dużo inspiracji w Internecie. Po drugie, pozbyć się starych przyzwyczajeń. Po trzecie, pójść do profesjonalnego studia meblowego, żeby na własne oczy zobaczyć ustawienie i aranżację mebli. Absolutnym priorytetem jest blat. Ktoś bardzo dobrze wymyślił, że blaty robi się wyższe, na poziomie około 90 centymetrów i podnosi to komfort pracy klientom o wzroście 175 cm i więcej. Radzę też, by nie upierać się na mocno zwartej zabudowie kuchni. Fajnie wstawić gdzieś jakąś wnękę czy półkę na kolorowe książki kucharskie, żeby nie było laboratorium.

 

– Ile przeciętnie wydajemy na kuchnię?

– Około 10 tysięcy złotych za kuchnię średniej wielkości, to cena oczywiście bez sprzętu AGD. Mamy za tę kwotę średni standard kuchni. Oczywiście są sposoby, by te koszty ciąć. Zawsze namawiam klientów, by odpuścili sobie lodówkę w zabudowie. Po pierwsze, lodówka do zabudowy jest sporo mniejsza. Zamrażalnik w normalnej lodówce ma pojemność 90 litrów, w tej do zabudowy – 60 litrów. Po drugie, nie ma za dużego wyboru lodówek do zabudowy. Po trzecie, kiedy obłożymy taką lodówkę z trzech stron frontami, to jej cena szybuje w górę. I okazuje się, że mniej kosztowałaby lodówka z frontem ze szkła, która robi w kuchni „wow”. To już nie jest tylko lodówka, to już jest mebel.

– Czy zanosi się na odwrót od białych kuchni?

– Wydaje mi się, że nieprędko to nastąpi. Białe kuchnie królują. I jeszcze długo będą.

Przykładowe realizacje Michała:


 

Nasza ulubiona kuchnia 🙂

Kuchnia wykonana z płyty laminowanej popiele. Fronty lakier atłas ICA 0258. Blat IKEA Barkaboda. Szuflady tandem box Blum. Fronty górne otwierane aventos HK

 

Komentarze: