Wnętrze powinno sprawiać, że twoje serce bije szybciej, gdy przekraczasz próg mieszkania. Czujesz się kuszony, zaczarowany, zainspirowany - trochę jak Alicja z krainy czarów, która wpadła do króliczej dziury. Mam nadzieje że zgodzicie się, że prezentowane mieszkanie Patrycji i Colina i ich córki Oliwii należy do takich. Naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy poznam ich osobiście, bo do tej pory nie mogę uwierzyć, skąd w Pani domu tyle kreatywności.Patrycja od 10 lat mieszka w Cardiff ze swoją rodziną w wynajętym malutkim 80-metrowym domku. 4 lata temu mieszkała tak jak wszyscy - ich mieszkanie nie wyróżniało się, było „normalne”, ale jak mówi, jej dom nie oddawał niczego z ich charakteru ani osobowości.
Miała dość patrzenia na biel na ścianach, która kojarzy jej się z praniem tysiąca razy tej samej białej koszuli. Ponieważ jej mąż dużo czau przebywał w szpitalu po misjach wojennych, nie chciał szpitalnych ścian zamieniać na białe ściany kolejnego szpitala w domu.
Punktem przełomowym było wypatrzenia na pintrescie lampki Abigain Ahern ( lampka w postaci zająca z kloszem ) którą chciała zakupić na ebayu jej córka Oliwia. Patrycja nie chciała wydać kilkudziesięciu funtów, więc mała musiała pokryć koszty zakupu z własnego kieszonkowego. Gdy lampka trafiła do domu, zaintrygowała ją, więc zaczęła czytać o tej projektantce wnętrz i tak się zaczęła przygoda. 🙂 Wiec pewnego słonecznego dnia kupiła czarną farbę i zaczęła malować. Najpierw salon. Jak sama przyznaje, z każdym ruchem pędzla bała się coraz bardziej, że pokój wyjdzie zbyt ciemny, ale zdjęcia mówią same za siebie.Ciemny kolor nadał tej przestrzeni głębi.
Ze strychu wyciągnęła całą kolekcję rzeczy, które kupowała na ebayu, ale wcześniej nie pasowały do olśniewająco białego wnętrza. Patrycja w kilka lat zebrała kolekcję „durnostojek” i „kurzołapów”. Teraz wygrzebała je ze strychu, przemalowała na soczyste kolory i niektóre z nich powiesiła na ścianach.
Patrycja mówi, że Oliwia teraz uwielbia ich dom - mówi że jest „cool”. To, jak teraz wygląda, to wkład całej rodziny. Córka, fanka Ikei, sama wybierała kolory oraz dekoracje do swojej sypialni oraz grafiki do salonu. Mąż Collin, fan Sex Pistols, chciał, by jego kolekcja okładek albumów zawisła na ścianach - stąd akcenty kolorystyczne - żółć i róż.
Wszystkie farby zostały zakupione na przecenach, a później, w domu, Patrycja mieszała je dodając czarnej. Meble albo zakupiła za grosze albo cierpliwie wypatrzyła na ebayu ( odpowiednik polskiego allegro)
Ten sekretarzyk zakupiła na drobną sumę i przemalowała:
Wąski i krótki korytarz mierzy całe 1.1 metra . Jedna ze ścian została przemalowana na farbę tablicową aby można było zostawiać wiadomości dla domowników.
Sypialnia Patrycji i Colina
Tak wyglądał sekretarzyk przed !!
Pokój córki Olwi
Łazienka
Kuchnia
Ogródek
W domu zawsze jest coś do zrobienia, więc pani domu zbiera fundusze na kolejny etap ulepszania domu
Obserwujecie Patrycje na jej Instagramie Patirobins . Jest tam cała masa zdjęć z jej domu







Czy istnieje możliwość dojścia do źródła, z którego można pozyskać ten obraz Napoleona (?) z zakrytą (w czarno białe pasy) twarzą? Totalnie się w nim zakochałam