Zielone mieszkanie w Gdańsku

Kategorie:
27
Wrzesień 2017

Zielone Mieszkanie znajduje się na ulicy Rajskiej w Gdańsku. Nazwa ulicy chyba tu nie jest przypadkowa, bo owe mieszkanie to faktycznie raj dla wszystkich fanatyków pięknych wnętrz. I choć staramy się być wierne założeniu, by prezentować wnętrza zaaranżowane przez amatorów, to dla Zielonego Mieszkania z przyjemnością to założenie złamiemy

Zwłaszcze że zasługuje na to styl pracy Izabeli, naczelnej dekoratorki tego lokum, która lubi urządzać wnętrza tak, by nikt nie zbankrutował. Wiemy wiemy, mieszkanie na Rajskiej na pierwszy rzut oka wygląda szlachetnie i luksusowo (czytaj: drogo). – A na drugi rzut oka można już zauważyć, że wnętrze zrobione jest taniej niż większość ludzi wydaje na urządzenie standardowego mieszkania – zapewnia Izabela.

Jak zrobić ścianę „z widokiem”

15 lat temu zdecydowała, że dekorowanie ludziom mieszkań będzie jej sposobem na życie, choć z wykształcenia jest matematyczką. Zamiłowanie do liczb i matematyczna skrupulatność okazały się jednak wyjątkowo pomocne w tej branży. Na półmetku swojej drogi zawodowej zwarła szyki z przyjaciółką Karoliną, lekarzem z zawodu i obie panie zaczęły przygodę z inwestowaniem w nieruchomości. Założenie było proste: miały wynajdować mieszkania w tragicznym stanie, w okazyjnej cenie, remontować i sprzedawać drożej. Współpraca w praktyce potwierdziła, że dobrały się jak w korcu maku: Karolina okazała się znakomitym sprzedawcą, Izabela szkoliła swój dekoratorski kunszt. Przez 7 lat wspólnej działalności sprzedały w taki sposób osiem mieszkań. W pewnym momencie, aby zachować płynność finansową, zaczęły wynajmować swoje odnowione nieruchomości na doby, by nie stały puste, a w tak zwanym międzyczasie pokazywać je potencjalnym klientom.

Gdy …lata temu Zielony Apartament wpadł w ich ręce, nic z apartamentu w sobie nie miał. – Królowały w nim meble z lat 50., ale nie takie, które chce się zachować – wspomina Iza. – Zawsze staram się jednak uratować z wnętrza jak najwięcej oryginalnych elementów i w tym przypadku postanowiłyśmy zatrzymać na przykład wysoką wąską szafkę i przemalować ją na zielono. Bardzo spodobał mi się też parkiet pokryty już taką charakterystyczną patyną – opowiada dekoratorka.

W 35 metrowym mieszkaniu zmieniono nieco układ pomieszczeń, tak by można było chodzić dookoła mieszkania i zyskać dodatkową przestrzeń na sypialnię. To był dla Izabeli absolutny priorytet. – Wydzielona część do spania musi być i pilnuję tego w każdym swoim projekcie. To, że pozwalamy osobie, która tam mieszka spać na sofie w salonie, to jest dla mnie ostateczność – mówi. Z salonu więc wygospodarowano kilka metrów na nową sypialnię, ale dzięki bardzo sprytnemu rozwiązaniu, żadne z pomieszczeń nie sprawia wrażenia klitki.Pleksa osadzona w drewnie robi tu za ściankę działową, zapewniając jednocześnie dostęp do naturalnego światła. – To oddzielenie nie jest też stałe, żeby w mieszkaniu był ruch powietrza. Ściankę można przesłonić grubą i w pewien sposób szczelną zasłoną, która nieźle izoluje dźwięk – opisuje Izabela. Żeby przyszłym lokatorom osłodzić trochę owy brak okna, pomysłowe właścicielki to okno…namalowały. Ścianę nad wezgłowiem łóżka zdobi teraz urocze „okno z widokiem” na gdański kościół Mariacki.

Część mebli w kuchni pochodzi z odzysku, panie uzupełniły tylko ewentualne braki najtańszą linią z IKEI. Stamtąd pochodzi także piękne okrągłe lustro w korytarzu i dywan w salonie…. Zielona kanapa i krzesła nawiązują kolorystycznie do oryginalnego żyrandolu z koralików, które żmudnie nawlekła Izabela razem ze swymi dwiema najstarszymi córkami. – To było takie współczesna wersja darcie pierza – żartuje dekoratorka.

Odważna podłoga w czarnobiałą szachownicę to zaś linoleum. – Jest bezpieczne i ciepłe dla stopy. Poza tym, jeśli odchodzimy od wzorów typu udawany kamień czy drewno to wzory graficzne, kojarzone ze sztucznością, na linoleum świetnie się sprawdzają – podpowiada Izabela.

 

Zielone Mieszkanie znalazło nowych właścicieli, którzy zdecydowali pozostawić je w zarządzaniu Izabeli i Karoliny.

Nadzieja dla koloru.

 

Innym patentem na niedrogi spektakularny rezultat we wnętrzu wykorzystanym w lokum na Rajskiej są ściany w przedpokoju pomalowane na ciemny kolor. – Taki intensywny zielony kolor od dawna chodził mi po głowie, a w tym mieszkaniu mogłam sobie trochę zaszaleć. Użycie ciemnych kolorów w miejscach, które nie są oświetlone naturalnie to gwarantowany efekt – przekonuje Iza.

Dla nas ta zieleń w „rajskim” mieszkaniu, to nie tylko uczta dla oka. To przede wszystkim nadzieja. Na kolor, na odwagę, na nieszablonowość w polskich mieszkaniach. Dowód na to, że biel, szarość i cegła, tak ostatnio wszechobecne, nie mają monopolu na wasze (i nasze) zachwyty. – Chyba nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo moda nas ogarnia. Bronienie się przed tym i szukanie nowych wyzwań, to cała istota mojej pracy. Nie da się oczywiście przed trendami uciec czy zamknąć na nie oczy. Ale przy urządzaniu własnych mieszkań radzę częściej szukać inspiracji w przyrodzie i w rzeczach, którymi się otaczamy – mówi Iza.

A wy jak myślicie? Biel i szarośc odejdą kiedyś do lamusa?

 

Komentarze: