Dom w stylu loft a’la Ola

Kategorie:
24
Lipiec 2018

Pewnego razu Ola i Adrian zapragnęli kupić szeregówkę. Życie jest przecież po to, by realizować swoje marzenia. Kupili więc…- No tak naprawdę to łopatę wbitą w ogrodzoną ziemię. Tyle zobaczyliśmy u dewelopera nim podjęliśmy decyzję o kupnie – mówi Ola, która poszła też na kurs dekoratora wnętrz, co by pięknie urządzić ich wspólne gniazdko. Ale w sumie nic z niego nie wyniosła. Wcale jej to jednak nie przeszkodziło stworzyć wnętrze, które zapada w pamięć: z niebieskim mchem na ścianie, małpą zwisającą z sufitu, grafiką Banksy’ego i nieoczywistą kuchnią. Musicie to zobaczyć.

Znacie taki typ osób, których już po pierwszych minutach rozmowy chce się zaprosić na browara, by rozmawiać do rana o sprawach ważnych i błahych? To właśnie Ola. Chociaż pewnie naszej opinii nie podziela architektka, która projektowała szeregówkę, bo obie panie wybitnie nie mogły znaleźć wspólnego języka. Bo musicie wiedzieć, że w kwestii dekoracji wnętrz Ola nie uznaje kompromisów. Ok, kawalerskie mieszkanie Adriana, w którym zamieszkali na 4 lata po ślubie sobie odpuściła i nie ingerowała za bardzo w wystrój, ale wiedziała, że w przypadku ich wspólnych metrów kwadratowych nie odda pola tak łatwo. Obyło się bez rozlewu krwi, bo Adrian dał po prostu żonie wolną rękę. I chyba nie żałuje.

Ale żeby prysznic z widokiem?

Budowa szeregówki liczącej sobie 120 mkw ruszyła w 2015 roku. – Czemu akurat szeregówka? Dobrze wiem, z jakim nakładem pracy wiąże się własny dom, bo w takim się wychowałam, ale z drugiej strony przerażało mnie to, że idąc do toalety w mieszkaniu w bloku, słyszałam jak sąsiad woła rodzinę na naleśniki. Szeregówka to taki idealny kompromis między domem a blokiem – wyjaśnia Ola, z zawodu pedagog wczesnoszkolny, która nie przepracowała ani dnia w zawodzie (No chyba że bycie mamą dla Antka i Jasia można uznać jakoś za praktykę). Poza tym zdecydował także czynnik ekonomiczny. – Za metr kwadratowy mieszkania w Białymstoku trzeba zapłacić średnio 5 tysięcy złotych. Łatwo policzyć, że 60-metrowe mieszkanie to koszt 300 tys. zł, a do zabaw na powietrzu dzieci mają wtedy do dyspozycji tylko balkon – argumentuje Ola. Za szeregówkę z 40-metrowym ogródkiem zapłacili 400 tys. zł. Decydujący wpływ miało jednak sąsiedztwo dobrego znajomego Oli i Adriana, który mieszka dzisiaj 3 minuty od nich.

Klucze do nowego gniazdka odebrali w 2017 roku. Parter domu to korytarz, kuchnia otwarta na salon, niewielki schowek, no i łazienka. Kość niezgody między Olą a architektką. – W pierwotnych planach to była sama toaleta, ale przy czterosobowej rodzinie druga łazienka bardzo się przydaje. Pani architekt upierała się jednak, że na prysznic w tym pomieszczeniu nie ma już miejsca, chociaż ma taką wielkość, że wejdę ja, mój mąż i możemy niezależnie w nim tańczyć – obrazuje Ola. Wszystko dlatego, że pani architekt nie mieściło się w głowie, że prysznic może być w sąsiedztwie maleńkiego okna. A jednak tak może być i wtedy łazienka prezentuje się tak:

i druga łazienka 🙂

Drzwi do łazienki są sprytnie schowane na ścianie z fototapetą – grafiką Banksy’ego, którego Ola uwielbia. Nie było łatwo upolować firmę, która podjęła się zrobienia fototapety w rozmiarach dokładnie tej ściany. Ola znalazła taką polską firmę, która miała swoją siedzibę oczywiście…pod Londynem.

drzwi pochodzą z Icon Concept z Wrocławia

– Zależało mi na tym, żeby wnętrze miało charakter loftowy. Tak bez przesady, bo jednak są dzieci, ale starałam się wszędzie utrzymać taki klimat – mówi Ola. Taki efekt pomogły jej osiągnąć dwie pary przesuwnych metalowych drzwi – jedne prowadzą na korytarz, drugie do schowka. Poza tym Ola postanowiła mieć mieszkanie inne niż wszyscy. – Białe kuchnie są ładne i ponadczasowe, tylko że gdy wchodzę po raz pierwszy do czyjejś białej kuchni to i tak mam wrażenie, że już tu byłam. Z tego samego powodu nie mam beżowej łazienki ani pokojów dzieci w autka – wyjaśnia pani domu. Ma za to kuchnię, która zebrała już owacje na stojąco wśród internautów. Nie białą of kors. Fajnego sznytu dodaje tu betonowa ściana (beton z Barwoteki) o zadziwiająco gładkiej fakturze. – Łatwo zmywa się z niego wilgotną szmatką olej, keczup, sok pomidorowy i kompot truskawkowy – wylicza Ola.

kilka szczegółów dotyczących kuchni:

Płytki kupione ze strony płytki24 model Argila Andaman Decor 25.8cm x 29cm

Podłoga to Deska Dębowa

Okap -Elica ( wkład węglowy)

Zlew firmy Blanco

Kuchnia robiona na zamówienie  z firmy Atlas wraz z półkami w firmie BroStudio

Kolor dolnych szafek to antracyt, zabudowa z lodówki dąb rustykalny

Oświetlenie (reflektory i szyna)pochodzą ze sklepu Novodworski

Lampa zakupiona w Westwing

Lodówka LG side by side

W oknach plisy

Na linii Ola – mech relacje napięte

Nasze serce podbił też genialny fotel – uszak w kolorowe koguciki, choć biorąc pod uwagę widok zza okna salonu dziwimy się, że jednak nie w bażanty. – Mieszkamy na jednym z większych osiedli Białegostoku, niedaleko centrum, a nie ma dnia, żeby bażanty nie przechadzały się nam obok ogródka – nie dowierza Ola.

na podłodze deska dębowa (moss)

Sofa-Nordic Line

Stolik -Westwing

 Piękna kanapa z Nordic Line

krzesła z sfmeble model andre

I jest z siebie – w pełni zasłużenie – bardzo dumna z powodu ściany na klatce schodowej. Z, uwaga, niebieskiego mchu. Dwie profesjonalne firmy wyceniły jej wykonanie na około 7 tysięcy złotych. Ola jednak szybko wyliczyła, że trochę godzin pracy i kilka zajętych sobót pozwoli jej dużo, dużo zaoszczędzić. Dokładnie to jakieś 6 tysięcy. – Wyklejenie całej tej ściany barwionym chrobotkiem, zamówionym w kwiaciarni plus pistolet i klej na gorąco kosztowało mnie jakieś 900 zł – mówi Ola. Musi jeszcze dopracować ścianę w obrębie okna, ale chwilowo jej „relacje z mchem są napięte i muszą od siebie odpocząć”. Utrzymanie takiej ściany, przy normalnej wilgotności w domu jest bezproblemowe. – Gdy dom był w trakcie wykańczania i bardzo się kurzyło, to rzeczywiście mech trochę wysychał. Wystarczyło jednak spryskać go wodą i wszystko wracało do normy. I nie, nie wprowadziły się do nas pająki, wbrew obawom mojej teściowej – uśmiecha się Ola.

Piętro domu to sypialnia gospodarzy z minigarderobą, dwa pokoje chłopców, dodatkowy pokój na szpargały (aktualnie deskę do prasowania), łazienka i pralnia, w której znajduje się także…piec grzewczy. – „Uroki” budowania przez dewelopera – kwituje Ola. Nie jest to znowu taki wielki problem, bo na dole zainstalowany jest zautomatyzowany panel, którym programuje się piec.

W pokojach chłopaczków, tak jak obiecywała Ola nie ma błękitów i samochodzików. Jest za to urocza tapeta w las (pokój Antosia)

i czarno-białe „indiańskie” naklejki (pokój Jasia).

W sypialni gospodarzy na głównej ścianie też króluje fantastyczna tapeta, choć…Ola znowu taką wielką fanką tapet nie jest. – Ostatnio była u nas nasza ciocia, taka bardzo żywiołowa i stwierdziła, że takiego mieszkania jeszcze nie widziała. To dla mnie największy komplement, bo milej mi usłyszeć coś takiego niż zwykłe „Ładnie tu. Jak wszędzie” – ocenia Ola.

     

Obserwujcie Oli profil na @housowelove

zdjęcia Pior Kaczor @kaczy_

 

Komentarze:

  • Co to za drzwi przesuwne? Gdzie można takie znaleźć?

    Vanin 25 lipca 2018 o 10:25 Odpowiedz
    • Dziękuje za pytanie. Ola napisala ze sa to drzwi zrobione przez Icon Concept Z Wrocławia 🙂

      Julia 25 lipca 2018 o 12:08 Odpowiedz
  • Bardzo dziękuję za info. Czy możecie Olę pociągnąć bardziej za język? 🙂 Chciałbym się dowiedzieć jak z komfortem użytkowania – czy są ciężkie i czy jest szansa że choć trochę jednak wygłuszają dźwięki z sąsiedniego pomieszczenia.

    vanin 26 lipca 2018 o 09:25 Odpowiedz
  • Chcialam dopytac o ta granatowa szafke w lazience. Czy mozna ja gdzies kupic, czy byla zrobiona na zamowienie? Bede bardzo wdziewczna za jakies informacje (chodzi mi o kolor i czy jest zrobiona w macie czy polmacie) Bardzo dziekuje za odpowiedz.

    Agnik 27 lipca 2018 o 10:31 Odpowiedz
  • Wywołana do odpowiedzi ,służę 😜
    Drzwi są dość ciężkie , ja przesuwając je jedna ręką muszę użyć trochę siły , mój 4letni ( krzepki ) syn pcha je obiema 🙂. Jest taka scena , w którejś części Krzyku , że dziewczyna siłuje się z podobnymi drzwiami , może to noe jest aż tak , ale nie zdecydowałaby się na nie w pomieszczeniach częściej użytkowanych. U nas często one są otwarte lub półotwarte. Co do wyciszenia jest nieco większe niż …wisząca kotara 😂
    Ale ogólnie są bardzo dobrze wykonane , cały mechanizm jest zmyślny i porządny. To są bardziej drzwi dla efektu , klimatu i zaoszczędzenia przestrzeni , którą zabierają klasyczne drzwi przy otwieraniu 🙂

    Ola 27 lipca 2018 o 10:45 Odpowiedz
  • Szafka była wymyślona przeze mnie , zrobiona przez mojego tatę.
    Kolor jest w macie , a wybrany był przez kamerkę w telefonie pod tytułem „ ok , weź ten „ wiec nr koloru nie powiem
    🙂

    Ola 27 lipca 2018 o 10:50 Odpowiedz
  • Dziekuje za szybka odpowiedz:-) Mam nadzieje, ze w sklepie z farbami pomoga mi rozszyfrowac co to za kolor. Bo z jakief firmy byla ta farba rowniez Pani nie kojarzy ? Przepraszam, ze tak zameczam pytaniami 🙂

    Agnik 27 lipca 2018 o 11:33 Odpowiedz
  • Jak nazywają się płytki w dolnej łazience w kompozycji z Aparici Carpet? Mam na myśli te szare „przydymione”?

    Magda 28 lipca 2018 o 00:43 Odpowiedz
  • Czym pomalowaliscie ścianę w salonie za kanapą? To jedna farba czy mieszaliscie? Super efekt betonu😉

    Magda 28 lipca 2018 o 00:46 Odpowiedz
  • To jest beton z Barwoteki 🙂

    Ola 30 lipca 2018 o 09:43 Odpowiedz
  • Cudowne wnętrze! Gratuluje gustu i pomyslu👏 Pani Olu, mam pytanie, jesteśmy na etapie wykańczania domku- również myślimy nad ściana udekorowaną mchem. Czy może Pani zdradzić gdzie zakupiła Pani mech i w jaki sposób „zamocowała” go Pani na ścianie? Z gory dziekuje za odpowiedz- Sandra.

    Sandra 3 sierpnia 2018 o 09:49 Odpowiedz
  • Mam pytanie, skąd Pani zamówiła mech i jak został przyczepiony do ściany? Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Ps. Mam identyczna małpę ale przemalowaną na czarno- jeden z najbardziej trafionych zakupów:)

    Sara 3 sierpnia 2018 o 10:17 Odpowiedz
  • proszę, napisać co to za tapeta w sypialni?

    dina 4 sierpnia 2018 o 14:16 Odpowiedz