Najbardziej kolorowe mieszkanie świata

Kategorie:
03
Wrzesień 2017

Mieszkanie Aminy Mucciolo z Los Angeles prezentuje się tak jakby jednorożec zwymiotował tęczą. I kwiatami. I kolorowymi ptaszkami. Tyle tu kolorów i pozytywnych wibracji, że wiemy jedno: w takim mieszkaniu depresja nie grozi.

„Cloudland”czyli po Polsku świat baśni – tak nazwała swoje barwne gniazdko 34-letnia Amina Mucciolo, która na jego motyw przewodni wybrała tęczę, jednorożce, Troskliwe Misie i My Little Pony. Czyli wszystko, co kochała jeszcze w dzieciństwie. Zresztą sama Amina jest kolorowa jak rajski ptak, a styl skandynawski jest jej tak odległy jak nam możliwość wyjazdu na Bora Bora (to jednak bardzo bardzo daleko). Ba! Nie zdzwilibyśmy się zbytnio, gdyby okazało się, że by wyjść z domu, Amina po prostu zjeżdża po tęczy, którą ma pod oknem. W sieci już okrzyknięto jej mieszkanie „najbardziej kolorowym mieszkaniem świata”, a profil Aminy na Instagramie śledzi grubo ponad 200 tysięcy osób.

W mieszkaniu wiecznej wiosny

Do mieszkania liczącego 65 mkw Amina i jej mąż Salvatore (tak, facet też tam mieszka i podobno chłopina się nie skarży, że śpi w otoczeniu brokatu i kolorowych torebek) wprowadzili się rok temu. Pani domu postawiła sobie za punkt honoru urządzić mieszkanie tak, jakby wiecznie panowała tu wiosna – jej ulubiona pora roku. Stąd główna ściana salonu, którą Amina ozdobiła własnoręcznie robionymi kwiatami z papieru.Ponoć inspirowała się przy tym popularnymmi dekoracjami weselnymi.

Jej ulubionym miejscem w mieszkaniu jest jednak wielka 20-metrowa ściana pokryta kolorowym muralem. Amina robiła ją dwa dni chlapiąc po prostu farbą na ścianę i wykorzystała aż 25 kolorów do stworzenia niebywałego efektu.

Kuchnia jest równie barwna jak salon: każda szafka kuchenna ma inny kolor, a na szczycie mebli w równiutkim rządku stoją maleńkie figurki Troskliwych Misiów i koników Pony.

Najbardziej stonowanym pomieszczeniem jest w tym mieszkaniu sypialnia – nie było tu dostępu naturalnego światła, dlatego tęcza nad łóżkiem jest mocno pastelowa.

Wyjść z podziwu na tym nie możemy: taka tu feeria barw, a wszystko jest spójne, radosne, jasne i…harmonijne. Nie wiemy niestety, jak człowiek zachowuje się po dwóch dniach ciągłego przebywania w takim mieszkaniu. Całkiem możliwe, że wpada w euforię, a pamiętajcie, że to stan patologiczny. My w każdym razie chętnie pomieszkałybyśmy sobie chwilkę w takich „okolicznościach przyrody”, zwłaszcza gdy nadchodzi znienawidzona jesienna plucha.

 

Leczenie kolorami działa

Myli się jednak ten, kto sądzi, że życie Aminy było zawsze tak kolorowe jak jej mieszkanie. Po traumatycznym dla niej rozwodzie rodziców, dziewczyna popadła w bulimię mając zaledwie 12 lat. Przez lata zmagała się z zaburzeniami odżywiania, a w wieku 20 lat próbowała nawet popełnić samobójstwo. Przeszła przez długie leczenie, zmagała się też z depresją i lękami. Na szczęście znalazła w sobie siłę, by zawalczyć o swoje zdrowie i o m.in origami okazało się być dla niej pomocną terapią. Założyła także sklep z gadżetami na przyjęcia oraz firmę projektową Studio Mucci. I ponoć na brak klienteli nie narzeka – Lubimy, gdy nasza przestrzeń jest zabawna, szczęśliwa i inspirująca. Ważne było też dla mnie, by miejsce, w którym mieszkam było odbiciem mojej osobowości – przyznała w mediach Amina.

I tu się rodzi pytanie: skoro w naszej szerokości geograficznej króluje na ścianach biel i szarości, to co nam w duszach gra?

Komentarze:

  • ło matko!!!

    J. 3 września 2017 o 19:47 Odpowiedz
  • Wow! Zszokował mnie taki abstrakcyjny wystrój mieszkania, ale niezwykle mi się spodobał!

    Klawe Meble 5 września 2017 o 11:38 Odpowiedz