Remont 100 metrowego domu

21 maja 2017 przez Julia

Ania i Daniel znaleźli niecodzienny sposób na kupno wymarzonego domu. Jaki? Taki trochę w myśl zasady „po nitce do kłębka”. Kupili dom, który był w zasięgu ich możliwości finansowych, wyremontowali i sprzedali ze sporym zyskiem. Przy okazji urządzili go tak, że „zaorali internety”

Dzięki udanej transakcji są już o krok bliżej domu z czterema sypialniami. – Ten dom to taki nasz pierwszy szczebel w drabinie nieruchomości – mówi Ania Makas, z zawodu księgowa z, jak się okazuje, smykałką do aranżacji wnętrz. W urządzonym przez nią domu na próżno było wszechobecnych skandynawskich trendów. Było za to sporo soczystych barw, odważnych akcentów i kontrastów. – Kupiliśmy ten dom, bo było nas na niego stać, a tu, w UK, ceny domów są naprawdę kosmiczne. Wiedzieliśmy, że to będzie tylko przejściowe rozwiązanie i nie będziemy tu mieszkać do końca życia, zwłaszcza że oboje z mężem mieliśmy stamtąd spory kawałek do pracy – wyjaśnia Ania.

Życie w remoncie

Mimo tego, bardzo się przyłożyli do remontu. A było co robić, bo piękny dom z epoki wiktoriańskiej, w 60-tysięcznym brytyjskim mieście, liczył sobie 113 lat. – Można było w nim od razu zamieszkać, ale nie był to standard, którego my chcieliśmy – ocenia Ania

Zdjęcia przed remontem:

Szczęśliwe znalezisko 🙂 podczas wyrzucania starej wykładziny

Pani domu w akcji.

Co ciekawe Ania z Danielem zakasali rękawy i wyremontowali dom praktycznie sami (tylko montażem ogrzewania zajął się profesjonalista). Było im o tyle łatwiej, że Daniel, zajmujący się na codzień montażem kominków, to typ „złotej rączki”. Z racji pracy bywał w wielu domach, więc siłą rzeczy inspiracji mu nie brakowało – Na odnowienie domu zostawały nam tylko weekendy i czas po pracy – mówi Ania. Tym samym remont „troszkę” rozciągnął się w czasie: do około 2,5 roku. – To było właśnie najtrudniejsze: życie w całym tym remoncie – przyznaje Ania.

Malowanie szafek w kuchni kolorem Duck Egg

Na pierwszy rzut wzięli sypialnię, bo chcieli przynajmniej spać w jednym czystym i odświeżonym pokoju. Kiedy teraz Ania z perspektywy czasu ocenia efekty remontu wie, że popełniła w kwestii sypialni jeden błąd. – Teraz uważam, że już na początku remontu dobrze zaplanować sobie rezultat końcowy, jaki chcemy osiągnąć. My urządzaliśmy dom etapami, rozciągnęliśmy go w czasie, dlatego potem sypialnia odbiegała trochę stylem od reszty domu – zauważa Ania.

Sypialnia to chyba jedyne pomieszczenie, gdzie dominowały stonowane barwy. W reszcie domu poszaleli. Pokój małego Aleksandra dostał jedną czarną ścianę i wyraziste żółte pasy na…suficie. Ania podpatrzyła ten trik na jednym z blogów amerykańskich, gdzie zresztą często szuka inspiracji. W pokoiku synka stanęło też piękne łóżeczko, z którego Maklasowie byli szczególnie dumni. – Kupiliśmy go na Ebay. Trzeba było po niego jechać półtorej godziny, a okazało się w ogóle, że przyjechało do UK aż z Kanady – mówi Ania.

Przygotowanie sufitu do pomalowania zółtych pasów.

Nieodłącznym elementem pomieszczeń, z racji profesji Daniela, były także kominki. Cztery, z czego trzy działające.

Co udaje cegłę?

Nasze serca podbiła przestronna kuchnia, z białymi meblami i czerwoną cegłą na ścianie. Tak przynajmniej myśleliśmy, bo okazało się, że Ania zastosowała w kuchni małe sprytne oszustwo. – Oryginalna czerwona, wiktoriańska cegła jest tylko wokół kuchenki. Na reszcie ścian jest tapeta imitująca cegłę. Długo szukałam takiego wzoru, który zgrywałby się z prawdziwą cegłówką i w końcu się udało – cieszy się Ania.

Nieoczywisty wystrój dostał też pokój, który Ania nazwała „pokojem dla dorosłych” Tu na ścianach dominował odważny odcień czerwieni, a wygodna kanapa chesterfield mówiła „usiądź i odpręż się”. – Chcieliśmy mieć z mężem taki pokój, w którym moglibyśmy odpocząć, pogadać i w którym nie byłoby zabawek synka – śmieje się Ania.
Najwięcej zainteresowania internautów wzbudziła łazienka, która w zasadzie dzięki ciekawemu fotelowi, powinna raczej zwać się pokojem kąpielowym. To zresztą trochę też dla tej przestronnej łazienki Ania i Daniel zdecydowali się na kupno tego domu. – Brakowało mi w łazience takiego mebla, na którym mogłabym na przykład posadzić małego przygotowując kąpiel. Mieliśmy jeden fotel na zbyciu, który trochę nam zawadzał, więc stwierdziłam, że czemu nie miałabym go postawić w łazience? – wspomina Ania. Takie rozwiązanie okazało się strzałem w dziesiątkę: wizualnie dobrze się prezentowało i było przy tym funkcjonalne. Z remontem łazienki musieli się jednak najbardziej gimnastykować, bo okazało się, że woda z łazienki przecieka do kuchni i tworzy na suficie malowniczą plamę.
„Parę funtów” do przodu
W wiekowym domu Ania, Daniel i Aleksander mieszkali 4 lata. Gdy wystawili go na sprzedaż, w 2 tygodnie znalazł się na niego pierwszy chętny. Starsza pani, która wpadła w zachwyt nad aranżacją domu, chciała zapłacić nawet 5 tysięcy funtów więcej od ceny pierwotnej domu. – Tak się złożyło, że w transkacji pośredniczyła ta sama agentka, od której kupiliśmy ten dom. I nie mogła uwierzyć własnym oczom, gdy go zobaczyła po remoncie. Stwierdziła nawet, że to najładniej urządzony dom, jaki widziała – chwali się Ania. Zresztą w pełni zasłużenie. Co prawda do tej pierwszej transakcji nie doszło, bo starsza pani się wycofała, ale 3 tygodnie później znaleźli się już nowi właściciele domu.
Pewnie jesteście ciekawi, ile Ania i Daniel zarobili na sprzedaży domu – Dzięki remontowi podnieśliśmy wartość rynkową domu o 25 tysięcy funtów. Kosztowało nas to co prawda masę czasu i pracy, ale było warto – ocenia Ania.
Teraz, już we czwórkę (w styczniu rodzina powiększyła się o uroczego Charliego) mieszkają w „tymczasowym” domu. Jeszcze tylko chwilę, bo już uważnie rozglądają się za tym wymarzonym, który byłby równie wiekowy. – Mamy już co prawda jeden na oku, ale jak na razie nie jest na sprzedaż. Czekamy na właściwy moment – mówi Ania. Trzymamy kciuki, żeby ten moment nadszedł jak najszybciej.

Efekt końcowy

Odważny odcień czerwieni i wygodna kanapa chesterfield mówi „usiądź i odpręż się”.

Komentarze

  1. Darek 31 maja 2017 o 13:58

    Hej! Właśnie mam z tym problem. Na moje szczęście trafiłem na twój blog. Mam 110 metrowe mieszkanie i nie mam kompletnego pojęcia jak je urządzić. Dzięki za choć trochę inspiracji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS