Jak zbudowali dom kanadyjke za 100 tysięcy złotych

Kategorie:
10
Kwiecień 2017

Jak zbudować dom, który wbudzałby wśród ludzi powszechne zainteresowanie? Odpowiedź na to pytanie zna Magda Woźny, która od 3 lat mieszka w domku ślicznym jak z obrazka. I tak, domek, to w tym przypadku właściwe określenie. Nieco ponad 60-metrową kanadyjkę wybudował samodzielnie jej mąż Dawid, który budowlańcem bynajmniej nie jest. Dodajmy do tego jeszcze piękne lovestory w tle i sukces gotowy.

– Ludzie budują domy za pół miliona złotych, których nikt nawet nie zauważa. Budowa naszego domku pod klucz kosztowała nas 100 tysięcy złotych, a niewiele osób przejdzie obok niego obojętnie – uśmiecha się Magda. Przywykła już do tego, że przejeżdżające obok jej domu samochody zwalniają, żeby pasażerowie zdążyli zrobić zdjęcia, a zdarza się, że nieznajomi dzwonią do drzwi i wypytują o ten rzadki w naszej szerokości geograficznej rodzaj domu.

O tym, że chcieliby zamieszkać w kanadyjce Magda i Dawid wiedzieli „od zawsze” – to znaczy odkąd się poznali na portalu randkowym i zdecydowali, że chcą razem iść przez życie. Ta pewność zrodziła się w nich bardzo szybko, bo już pół roku od zapoznania. Oboje zresztą zgodnie twierdzą, że od kiedy są razem, wszystko się im w życiu z łatwością układa. To dla Dawida Magda po 10 latach wróciła na uczelnię, by obronić pracę magisterską. A chwilę potem, jakby z nieba, spadła im spora działka budowlana przepisana przez ukochanego dziadka Magdy.

Dla wychowanego w Kanadzie Dawida kanadyjki były wpisane w naturalny krajobraz dzieciństwa, więc taki wybór na ich wspólny dom był oczywisty. Gorzej było z funduszami. Firma, która zajmuje się budową kanadyjek wyceniła ich projekt na 150 tysięcy złotych. – Byliśmy biedni jak myszy kościelne. Ja dopiero co rozpoczęłam własną działalność, a Dawid zmienił pracę. W życiu nie byłoby nas na to stać – ocenia Magda. W słowniku jej męża jednak nie ma wyrażenia „nie da się”.

Ja ci dom zbuduję!

– Którejś nocy Dawid budzi mnie i mówi: Madzia! Ja nam zbuduję ten dom. Oczy postawiłam i rzekłam: Dobrze Słońce – śmieje się Magda. A Dawid podszedł do sprawy bardzo serio: robił skrupulatne obliczenia, dużo czytał, kupił książki o budowie kanadyjek, konsultował się ze znajomymi zza oceanu i tak wizja własnego domku pod Opocznem stawała się bardzo realna. – Mieszkaliśmy wtedy w 60-metrowym mieszkaniu mojej mamy i w zasadzie z połowy tej powierzchni nie korzystaliśmy. Uznaliśmy więc, że w domu o podobnym metrażu spokojnie się pomieścimy – opowiada Magda.

Sami rozrysowali plan jak kanadyjka ma wyglądać wewnątrz i na zewnątrz. Na start mieli 18 tysięcy złotych. To na początek wystarczyło na opłacenie architekta, który zrobił profesjonalny projekt, załatwienie pozwolenia na budowę i przyłączy oraz projekt przyłącza elektrycznego. – Wzięliśmy dodatkowo 20 tysięcy złotych kredytu w Credit Agricole i 8 tysięcy złotych w Obi na zakup dodatkowych materiałów takich jak płyty OSB, kartongipsy, papę, drewnianą podłogę i wełnę mineralną. Okna kupiliśmy na raty, a drzwi za gotówkę – wylicza Magda.

Pewnym problemem okazało się znalezienie w Polsce drewna, z którego miała być wykonana kanadyjka. – Ostatecznie sprowadziliśmy drewno ze Szwecji, takie jakie najlepiej nadaje się do budowy kanadyjki, czyli suszone komorowo, certyfikowane C24. Takie drewno można kupić w Polsce, ale nie każde jest suszone komorowo i nie każdy da na nie certyfikat – wyjaśnia Magda. Drewno na cały domek kosztowało ich 12 tysięcy złotych.

Załatwianie wszelkich pozwoleń trwało standardowo około roku. Dawid wykorzystał ten czas na solidną naukę budowlaną. Próbą generalną przed wielkim finałem był mały niebieski domek letniskowy, który Dawid sam zbudował na działce rok przed powstaniem kanadyjki.

Wyjątkowo zimny czerwiec

W marcu 2014 roku zostały wylane fundamenty – to jedyna rzecz, którą zrobiła im fachowa firma. W kwietniu tego samego roku Dawid zaczął stawiać szkielet ich przyszłego gniazdka. Budował wyłącznie po pracy, z pomocą zatrudnionego sąsiada. Za cel postawił sobie, by już „na swoim” urządzić chrzciny ich nowo narodzonej wtedy córeczki Emmy. I dopiął swego. Dom stał gotowy pod klucz w trzy miesiące. TRZY MIESIĄCE. – W środę, 18 czerwca wprowadziliśmy się do domu, a w niedzielę 22 czerwca chrzciliśmy małą – wspomina Magda. Pierwszej nocy spędzonej pod nowym adresem nie zapomni nigdy. – Spałam z trzymiesięczną Emmą w domku letniskowym, bo w kanadyjce Dawid całą noc jeszcze skręcał meble. To był czerwiec, a noc była przeraźliwie zimna. Okrywałam małą kołdrą, żeby nie zmarzła, a ona spała jak suseł. O 4 nad ranem dałam za wygraną i przeniosłam nas do nowego domu, choć tam wszystko było jeszcze w proszku. Czy też raczej w kartonach – śmieje się Magda.

Dzięki tacie hydraulikowi udało się im też zaoszczędzić na podłączeniu hydrauliki. Domek ogrzewany jest elektrycznie. Niedawno Dawid, nauczyciel angielskiego chyba odkrył w sobie żyłkę „złotej rączki”. Sam bowiem obudował uroczy kominek, który znakomicie podkreśla charakter wnętrza. W środku dominują jasne kolory. W salonie połączonym z kuchnią rzuca się w oczy piękna kanapa, którą Dawid wyszperał na portalu aukcyjnym. Eleganckiego sznytu nadaje królująca na ścianach angielska boazeria i gustowne dodatki. Ba! Nawet „niepolska” skrzynka na listy pozostaje w klimacie domu.

Wystrój domku ewoluował, bo jak Magda mówi, gust im się wyostrzał. Styl, w jakim urządzili kanadyjkę określa jako shaker style. – To taki miszmasz praktyczny. Nie gromadzimy rzeczy, nie mamy tu mebli zbędnych, które zbierają kurz i nie jesteśmy zbieraczami – tłumaczy Magda.

Rok temu ekipa z Dzień Dobry TVN zrobiła o nich nawet program do cyklu „Odpicowane mieszkanie”. Na materiale wystąpili jeszcze we trójkę. Choć w zasadzie we czwórkę – Magda nie wiedziała wtedy, że nosi pod sercem małego Jonasza.

Gdzie najlepiej słuchać deszczu?

Fakt, że powiększy się im rodzina podsunął pomysł o rozbudowie kanadyjki. Pierwotnie domek liczył sobie 56 mkw. W sierpniu ubiegłego roku dobudowali jeszcze sypialnię liczącą sobie 12 mkw. – Z zewnątrz dom wygląda na bardzo mały, choć w środku naprawdę nie brakuje przestrzeni. Wszystko dlatego, że nie zabieraliśmy miejsca zbędnymi korytarzami czy schodami. Wchodzi się z pomieszczenia do pomieszczenia – opisuje Magda. Strzałem w dziesiątkę okazał się strych zaadaptowany na schowek-spiżarkę, gdzie chowają różne szpargały.

Magda pytana o minusy mieszkania w kanadyjce długo szuka odpowiedzi. – Jak pada deszcz, to w domu trochę bardziej słychać – wymienia po długim namyśle. Z zaletami nie ma już za to żadnego problemu. – W domach murowanych muszą ogrzać się ściany, a w kanadyjce ogrzewa się powietrze. Generalnie jest dobra termoizolacja. Latem jest ciepło, ale szybko się ochładza wieczorami. 20 cm wełny mineralnej w ścianie, 30 cm w podłodze sprawia, że w zimę jest cieplutko. Poza tym tu wszystko jest naturalne, dlatego dzieci nam nie chorują – wymienia jednym tchem. I nie rozumie trochę czemu tak niewiele ludzi decyduje się na wybór takiego rodzaju domu. – Mamy tu jeszcze trochę zaścianek. Ludzie boją się takich domów z drewna, bo myślą, że to jest nietrwałe. Tymczasem kanadyjkami zabudowana jest w zasadzie cała Szwecja czy Anglia. A u nas nie ma aż tak porywistych wiatrów jak na przykład w Stanach – przekonuje Magda. Co prawda usłyszała niechcący kiedyś pogardliwe „drewniok” rzucone w stronę jej domu, ale woli jednak koncentrować się na tym życzliwym rodzaju zainteresowania.

Cel: więcej polskich kanadyjek

Jak wyliczyli państwo Woźny, budowa domu wraz z wyposażeniem kosztowała ich trochę mniej niż 100 tysięcy złotych. Fakt, że postawili na kanadyjkę przyniósł ogromne oszczędności. I to, że Dawid wszystko poza fundamentami i przyłączami wykonał sam. Ominęły ich tym samym przykre doświadczenia z „fachowcami”, perspektywa spłaty kredytu przez kolejne 30 lat i cała wielka „zabawa” w budowę – sprawy, na które narzeka większość stawiających własne domy. Dlatego Woźny chciałby się w przyszłości przebranżowić i pomagać ludziom w budowie kanadyjek. Wiedzę teoretyczną i praktyczną już ma. – Dawid chciałby stawiać tylko szkielety kanadyjek, a resztę zostawiać właścicielom. Trzeba otworzyć szeroko oczy i uwierzyć, że bardzo dużo można zrobić samemu – przekonuje Magda.

Ostatnio jej domek wzbogacił się o wymarzony taras, na którym można wypić poranną kawę. Podczas wakacji powstanie także 9-metrowy wykusz, który będzie pełnił rolę bawialniano-gabinetowo-relaksacyjną. Magda już dokładnie wie jak go urządzi i…trochę się boi – Jestem przerażona tym, że spełniają się jej marzenia – zdradza po cichu. A my takiego strachu wszystkim życzymy.

nagranie o domu kanadyjskim Magdy i Dawida mozna obejrzeć w jednym z odcinków TVN

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/odpicowane-mieszkanie-drewniok-w-stylu-lat-70,196768.html

 

 

Komentarze:

  • Fajna sprawa ztym domkiem drewnianym,i że można dużo samemu zdziałać.Ciekaw jestem jak to wygląda w rzucie na papierze?

    Paweł 10 kwietnia 2017 o 17:23 Odpowiedz
    • Proszę podać e-mail to wyślę rzutu parteru i elewacji.

      Magda woźny 11 kwietnia 2017 o 07:23 Odpowiedz
      • cześć Magda – mogę też prosić o maila z rzutem parteru i elewacji. Podaje maila: gfranikowski@gmail.com.

        dziękuje i pozdrawiam
        Grzegorz

        Grzegorz 12 kwietnia 2017 o 11:24 Odpowiedz
      • naprawde sciagam z glowy kapelusz w strone pani meza,sorry za slowa ale widac facez jest z jajami i mysli glowa.jesli mozna prosic i rzut papierioraz elewacji bymbym bardzo panstwu wdzieczny.Moj E-mail jes -t rob_mil-57@wp.pl– z gory serdecnie dziekuje za przesylke Mailem . Z powazaniem Robert Miller

        RM 13 kwietnia 2017 o 16:09 Odpowiedz
        • Poszły zdjęcia:)

          Magda 16 kwietnia 2017 o 08:33 Odpowiedz
          • Witam czy można prosić zrzut domku i ile ma działka, ponieważ chcemy zobaczyć jak to wszystko u was wyglądało a chcemy kanadyjke

            Monika 23 sierpnia 2017 o 22:07
      • Ja też proszę o rzuty i dziękuję, daliście mi nadzieję na własny kąt na stare lata 🙂

        Małgorzata 17 kwietnia 2017 o 08:11 Odpowiedz
        • Poproszę e-mail

          Magda 17 kwietnia 2017 o 19:48 Odpowiedz
          • Witam świetny domek!:)

            Również proszę o materiały

            blacki842@gmail.com

            Pozdrawiam i dziękuję

            Lukasz 20 maja 2017 o 13:10
      • Witam PMagdo .Szacunek dla Was za cudowny domek 😊Moje marzenie od poł wieku 😊Tez bardzo prosze o rzut mieszkanka jak mozna .Dziekuje z gory 😊Goraco pozdrawiam asiam3731@wp.pl

        Asia 18 września 2017 o 14:09 Odpowiedz
    • witam czy mogla bym poprosic o wysłanie rzutu parteru i pietra

      Paulina 22 czerwca 2017 o 10:54 Odpowiedz
  • O co chodzi z tymi pralkami w kuchni ? Łazienka jest tak mała, że się nie mieściła ?

    Zainteresowany 11 kwietnia 2017 o 11:36 Odpowiedz
    • Chcieliśmy pralkę w kuchni żeby nie zagracac łazienki. Efekt uzyskany:)

      Magda 11 kwietnia 2017 o 20:24 Odpowiedz
  • Bardzo fajnie wygląda to mieszkanko- domek 🙂
    Ta historia pokazuje, że jak się ma chęci to wszystko można,

    Aneta 12 kwietnia 2017 o 15:33 Odpowiedz
  • Gratuluję pomysłu! Sama marzę o takim domku… Magda, mogłabyś przesłać więcej zdjęć?
    Pozdrawiam
    Dorota
    fannie21@onet.eu

    dorota 12 kwietnia 2017 o 18:54 Odpowiedz
    • Wyślę więcej zdjęć jak skończymy taras i pomalujemy elewacje. Ok? Szpital mam w domu aktualnie i ciężko o ład i porządek:)

      Magda woźny 13 kwietnia 2017 o 10:34 Odpowiedz
  • Naprawdę świetna sprawa. To musi być cudowne uczucie, mieć swiadomość, że żyjemy w miejscu, które zbudowaliśmy własnymi rękami. Piękna historia i piękny dom 🙂

    Inna Marka 14 kwietnia 2017 o 13:29 Odpowiedz
    • Dziękujemy:) tak faktycznie jest:))

      Magda 16 kwietnia 2017 o 08:32 Odpowiedz
  • Super. Podeslij mi pare fotek i rzut parteru. Moze cos sam wykombinuje podobnego. A jak ogrzewanie? Duze koszty?

    Pawel 15 kwietnia 2017 o 22:56 Odpowiedz
    • Poproszę e-mail

      Magda 17 kwietnia 2017 o 19:48 Odpowiedz
  • Jestem pod wrażeniem! Również poproszę o rzut parteru i więcej zdjęć. Podziwiam! darialabocha@o2.pl

    Daria 16 kwietnia 2017 o 16:15 Odpowiedz
    • Daria poszły zdjęcia

      Magda 17 kwietnia 2017 o 21:09 Odpowiedz
  • Świetna alternatywa dla mieszkania w bloku, lub w duużym drogim domu, podziwiam przedsięwziecie rodzinne, też jesstem zainteresowana rzutem, czy można wiedzieć kto wam projektował to cudo ? Pozdrawiam 🙂

    Kasia 17 kwietnia 2017 o 08:22 Odpowiedz
    • Hej, sami projektowaliśmy. Napisała wyżej redaktorka;) poproszę e-mail

      Magda 17 kwietnia 2017 o 19:50 Odpowiedz
  • Witam. Wspaniały dom..rodzi się nadzieja..mogę prosić o zrzuty?

    Agnieszka 18 kwietnia 2017 o 21:51 Odpowiedz
  • Witam 🙂 Pani Magdo, tez poproszę o zdjęcie zrzutu. Jest uroczy ten domek <3 ancia09@buziaczek.pl

    Ania 19 kwietnia 2017 o 09:47 Odpowiedz
  • Witam, fajny domek,
    Również proszę o rzuty i zdjęcia.
    Pozdrawiam i kibicuje!
    jaeyez@o2.pl

    Mikołaj 19 kwietnia 2017 o 11:08 Odpowiedz
  • Witam, świetny domek i ta świadomość, że postawiło się o własnych rękach, extra. Ślicznie proszę o rzut i fotki (magdalene20@interia.pl) pozdrawiam

    MagdalenaP 24 kwietnia 2017 o 10:50 Odpowiedz
  • Gratuluję pomysłu i jego realizacji 🙂 Świetny pomysł.Piękny dom.Poproszę o info na maila

    Asia 24 kwietnia 2017 o 21:21 Odpowiedz
  • Super 🙂 aż trudno w to uwierzyć,że sami zbudowaliście taki piękny dom . Również proszę o rzuty i zdjęcia.
    Pozdrawiam
    gosia4060@vp.pl

    Gosia Wiś. 25 kwietnia 2017 o 21:44 Odpowiedz
  • Świetne. Trzeba propagować idee takich domków dalej 🙂 Chętnie zobaczyłbym rzuty i zdjęcia z procesu budowy jeśli takie posiadacie.
    Pozdrawiam,
    clobol14@gmail.com

    Mateusz 29 kwietnia 2017 o 20:47 Odpowiedz
  • Jestem pod wrażeniem:) może i nam się uda…poproszę również o rzuty budynku i zdjęcia z budowy. Pozdrawiam.
    toolamp@op.pl

    MagdaK 15 maja 2017 o 23:38 Odpowiedz
  • Piękny dom! Ja również bym poprosiła o plany tego domku! Będe niezmiernie wdzięczna! Z góry dziękuje sherion312@interia.pl

    Dominika 19 maja 2017 o 14:57 Odpowiedz
  • Zamierzamy się budowac. Szukam ciekawych projektów małych domków. Proszę o rzuty.
    apraza@onet.eu

    joanna 28 maja 2017 o 17:33 Odpowiedz
  • Dzień dobry,
    Bardzo spodobał nam się Państwa dom.
    Czy możemy prosić o przesłanie rzutów na poniższy adres mailowy? 🙂
    jaczewskipiotr@gmail.com

    Pozdrawiamy serdecznie
    Michalina, Piotr, Łucja i brzuszek:)

    Piotr Jaczewski 3 czerwca 2017 o 09:55 Odpowiedz
  • Witam!

    Gratuluje pomysłu i wytrwałości w realizacji przedsięwzięcia – WIELKI SZACUN!!!

    Jak przedstawiają się rachunki za prąd – rozumie, że ogrzewacie klimatyzacją?

    Uprzejmie proszę o więcej zdjęć, rzuty – dziękuję :)))

    I życzę POWODZENIA!!!
    PS lorado@interia.pl

    lorado 15 czerwca 2017 o 20:51 Odpowiedz
  • GRATULACJE to jest właśnie TO.
    ćwierć Anglii żyje w domkach 60 – 70m2 w zabudowie ppierzejowej (terrace) i dają rady 🙂
    fajny domek,
    Również poproszę o rzuty i zdjęcia.

    Robert 3 lipca 2017 o 19:09 Odpowiedz
  • Witam, ja też prosiłabym o rzuty. Piękny dom, podoba mi się szczególnie jego otwartość. Pozdrawiam,

    e.wachowiak@gmail.com

    EWELINA 6 lipca 2017 o 14:36 Odpowiedz
  • A ja chętnie porozmawiałbym o wynajęciu usług męża do postawienia takiego szkieletu. Właśnie zamierzam powrócić do Polski i chętnie wybudował sobie taką kanadyjkę, zamiast kupować konwencjonalny dom.

    Jarek Kubiak 8 lipca 2017 o 18:29 Odpowiedz
  • Pięknie 🙂 Poproszę o materiały
    icir@interia.pl

    Ryszard 13 lipca 2017 o 08:37 Odpowiedz
  • I ja ją poproszę sandrula1@o2.pl dziękuję!!

    sandra 29 lipca 2017 o 22:37 Odpowiedz
  • Świetny domek 🙂 Super pomysł 🙂 Podziwiam 🙂
    Też mogę prosić o projekt na maila?
    krawczykk.dawid@gmail.com

    Z góry dziękuję 🙂

    Dawid 22 sierpnia 2017 o 12:57 Odpowiedz
  • Można prosić o przesłanie rzutu na maila? Theglamrebellife@gmail.com

    Alexandra 14 listopada 2017 o 07:44 Odpowiedz