Metamorfoza mieszkania 32 metrowej kawalerki w Krakowie

3 grudnia 2016 przez Julia

Nie każdy, kto kupuje nowe mieszkanie czy dom, ma na tyle środków pieniężnych na zbyciu, by skorzystać z porad profesjonalnego dekoratora wnętrz. Czasem więc plan przyszłego lokum – czyli jak finalnie mają wyglądać pomieszczenia, czy nie zbudować lub wyburzyć jakiejś ściany, jakie materiały użyć i w jakim stylu chcemy mieć zaaranżowane pokoje, kuchnię i łazienkę – projektujemy sami lub prosimy o pomoc zaprzyjaźnioną osobę, której konikiem jest urządzanie wnętrz. Tak było w przypadku krakowskiej kawalerki, którą Oldze Piskunovej  z OLVI Studio https://www.facebook.com/OLVISTUDIO/  pozostawili do twórczego zagospodarowania jej przyjaciele.

Olga jest typowym samoukiem. Poza dwudniowym szkoleniem z projektowania w programie ArchiCAD nie przechodziła żadnych kursów związanych z projektowaniem wnętrz. Jej podstawowa wiedza opierała się na tutorialach znajdujących się na YouTube. Dzięki fascynacji projektowanie stało się jednak jej profesjonalnym zajęciem, co podkreśla tylko ile znaczy pasja i intuicja designera.

Przed rozpoczęciem nowego projektu Olga zwykle poznaje klientów: ich gusty, oczekiwania, codzienność. Zwraca uwagę na szczegóły i niuanse. Przykładowo nawet kolor lakieru na paznokciach zleceniodawczyni może wiele powiedzieć o przyszłych oczekiwaniach co do wystroju mieszkania. Wszystko jest ważne przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu projektu w życie.

Koncepcja kawalerki, o którą poprosili jej krakowscy przyjaciele, przyszła do głowy natychmiastowo przy wejściu po raz pierwszy do mieszkania. Właściwie zostało przenieść tylko to, co pomyślała, na papier. Mimo wszystko zmiany były znaczące, choć nie pracochłonne.

Na przykład przebudowa pokoju polegała tylko na  przedłużeniu ściany w kuchni tak, by z powodzeniem zmieściły się zaplanowane meble, sprzęty AGD i wyspa kuchenna. A Olga zaplanowała zabudowę aż po sam sufit!

15356981_1247868351972933_906287768_n 15451092_1247868371972931_1736309376_n

img_9202

Robocizna wraz z umeblowaniem zajęła półtora miesiąca i pochłonęła około 65 tys. zł, w czym:

– robocizna: 18 tys. zł

– materiały: 25 tys. zł

– meble kuchenne: 6 tys. zł

– sprzęt AGD: 6 tys. zł

– meble w pozostałych pomieszczeniach: 8 tys. zł

Na cenę wpływało przede wszystkim połączenie różnych materiałów. W kuchni szkieletem szafek były korpusy z IKEI, a fronty i blaty z innej firmy, dzięki temu udało się zaoszczędzić na sprzęt AGD z wyższej półki, a w przyszłości jego energooszczędność z pewnością się zwróci. Rezultat takiego posunięcia często przewyższał oczekiwania. Meble do salonu – połączenie drewna z metalem – udało się znaleźć w outlecie z wyposażeniem niemieckim. Stół kosztował 600 zł i został zakupion w sklepie  http://www.mebleniemieckie.pl

Materiały, które wybrała Olga, to kwintesencja naturalności. Na rynku mamy duży wybór naturalnych materiałów lub ich doskonałych imitacji, dlatego nie było problemu z wyborem. I tak na podłodze, suficie i ścianach zaprojektowanego przez Olgę mieszkania króluje deska barlinecka, fronty kuchenne to naturalny jesion, w łazience można znaleźć doskonałą imitację deski pochodzącą z kolekcji LUCH Baldocer, zaś sufit i blaty kuchenne imitują cement. W łazience można znaleźć m. in. płytki HEXAGONO od VIVES.Ich kombinacja wzorów doskonale komponuje się jako dekoracyjna część połogi i ścian. Dodatkowo płytki włoskiej firmy Caesar z kolekcji TRACE plus, które doskonale imitują starą deskę, i marmur z firmy Baldocer dodały kolorytu i wyjątkowości. Wprawdzie wielu jest wśród nas miłośników bieli w łazience, ale jak widać po projekcie Olgi, czasem małe pomieszczenia, jakimi zazwyczaj są sanitariaty, wyglądają w ciemnych barwach bardzo ciekawie.

W łazience została użyta umywalka Villeroy and Boch Loop and Friends  Weiss Alpin 61451001- prostokątna 51×34 cm z przelewem bez powłoki została wpuszczona w blat. Wysokość blatu 90 cm Kranu 105 cm

img_9348

img_9371

img_9360

img_9358

Podczas remontu nie obyło się bez niespodzianek. Wprawdzie instalacje wodno-kanalizacyjne czy elektryczne nie były zmieniane. Jedynie wejście do pralki zostało przeniesione z łazienki do kuchni, gdyż zaplanowano zabudowę pralki w kuchennej szafce. Okazało się, że ilość płytek do wykonania wszystkich powierzchni była źle policzona. Dało się to skorygować w dodatkowym zamówieniu, jednak, jak przestrzega Olga, zawsze lepiej zamówić ich więcej, niż czekać na kolejną dostawę. Do tego niektóre sklepy, szczególnie stacjonarne, dają możliwość zwrotu nawet pojedynczych sztuk, co może okazać się ważne przy napiętym budżecie.

A Wam jak spodobały się wprowadzone przez Olgę pomysły ?

img_9319

img_9310

img_9305

img_9246

Szyny plus projektory zostaly zakupione w slepie https://leduj.pl

img_9207

Na podłodze Deska dąb Kantry Barlinek – 120 zł za metr

img_9211

Komentarze

  1. Sandra 9 grudnia 2016 o 12:23

    urzekło mnie twoje mieszkanie. Na prawdę nie wiem co mi się bardziej podoba bo wszystko jest zniewalające. Cudowne podłogi drewniane, piękne płytki w łazience i genialne rozwiązanie z płytkami przy indukcji. Super

    • Julia 11 grudnia 2016 o 23:12

      Mieszkanie wyszło naprawdę ładnie. Poprzez zastosowanie różnych materiałów w wystroju wyróżnia się oryginalnością.

  2. Artur 10 grudnia 2016 o 09:38

    Extra efekt :-).
    Jedynie spore koszta jak na wykończenie kawalerki, ale za efekt trzeba zapłacić :-).

    Płyty kuchennej nie dało się troszkę przesunąć w prawą stronę?

    • Julia 11 grudnia 2016 o 23:23

      Cześć Artur myśle że Olga specjalnie zamontowała płytę pod ścianą aby pomiędzy płytą a zlewem mieć miejsce roboczę na krojenie i przygotowywanie potraw itd.

  3. Jacek 24 lutego 2017 o 00:42

    Na której kondygnacji jest to mieszkanie?
    Dobrze doświetlone?
    Okna w jakim kierunku?
    Ile kosztuje w stanie deweloperskim?
    Efekt końcowy gigantyczny

    • Julia 28 lutego 2017 o 00:44

      Jacek mieszkanie które opisaliśmy zostało zrobione dla osoby prywatnej nie na wynajem. Niestety nie znam odpowiedzi na pytania które zadałes. Po zdjęciach widać że mieszkanie jest dość jasne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS