Prawo przyciągania, kupno mieszkania w Gliwicach.

Kategorie:
06
Październik 2016

Czy wierzycie, że mieszkanie można przyciągnąć myślami? Kiedyś w pewnej gazecie przeczytałam interesującą historyjkę. Dziennikarka pisała o tym, że miniaturowa wieża Eiffla to najbardziej konwencjonalna pamiątka z Paryża i że nie znała nikogo, kto wracając stamtąd nie przywiózłby jej ze sobą.Dlatego przed wyjazdem do Francji obiecała sobie, że nie dołączy do mało oryginalnego grona jej właścicieli. Kiedy jednak po całym dniu spędzonym w Paryżu wracała metrem do hotelu i usiadła, poczuła ukłucie – podniosła się i ku swojemu zdziwieniu odkryła na siedzeniu… miniaturkę wieży Eiffla.

Jak widać, łatwo przyciągnąć coś, na czym skupiamy myśli – obojętnie, czy jest to coś, czego pragniemy, czy wręcz przeciwnie – za wszelką cenę chcemy uniknąć.

W grudniu, Nela, energiczna i pozytywnie nastawiona do życia Gliwiczanka, podczas przerwy na lunch od niechcenia palnęła do swojej koleżanki, że w 2016 roku kupi sobie mieszkanie. O tym fakcie nie informowała ani żadnych swoich znajomych, ani rodzinny. Tym bardziej była bardzo zdziwiona, gdy po niecałym miesiącu koleżanka, która sama inwestuje w mieszkania na wynajem i – jak mówi Nela – namiętnie ogląda wszystkie dostępne mieszkania w Gliwicach, dała jej cynk o mieszkaniu na licytacji. W spóldzielni. Koleżanka nie skorzystała z oferty, ponieważ w tym czasie szukała większego mieszkania na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych.

Nel zdecydowała się obejrzeć mieszkanie z mamą – jak to bardzo często bywa – mieszkanie było nieremontowane od 30 lat (zapuszczone, nie posiadające ani łazienki, ani ogrzewania). W dodatku, stary własciciel mieszkania trzymał w mieszkaniu kilkadziesiąt kanarków. Nela do tej pory rozdała znajomym kilkanaście klatek, i gdy myślała, że wszystkie rozdała, na strychu przynależącym do mieszkania, znalazła kolejny tuzin.

Cała rodzina, włącznie z tatą Mirkiem, suszyli jej głowę, żeby nie kupowała takiej ruiny (skąd ja to znam) jednak widziała w mieszkaniu potencjał i jej zapał zaprowadził ją na trzeci przetarg, gdzie zakupila mieszkanie 3 marca za 46 400 tys. złotych.

Ponieważ zdecydowała się zakupić mieszkanie wykorzystując program MDM, czyli Mieszkanie Dla Młodych, czekała ją kupa formalności i ograniczony czas działania: 45 dni na uregulowanie płatnosci zakupu.

Nela posiłkowała się kredytem. Formalności z załatwianiem kredytu trwają zwykle 3-4 tygodnie, więc było bardzo nerwowo. Na szczęście, dzięki dobremu doradzcy kredytowemu, który wiedział, co robi, wszystko się udało i w połowie maja został uruchomiony kredyt w banku, a MDM wypłaciło 11 tyś. złotych. Rata kredytowa wynosi 250 złotych – żyć nie umierać.

Nigdy nie interesowalam się programem MDM, bo nas już to nie dotyczy, ale dodam dla zainteresowanych, że okres kredytowania to maksymalnie 15 lat i żeby załapać się na ten program, wasz wiek nie może wynosić więcej, niż 35 lat.

Remontem mieszkania zajął się wujek, który w swojej pracy wyznaje filozofię, że nie używa tanich materiałów. Koszt remontu wyceniony był po rodzinnemu– taki dobry gest na nowy początek doroslego życia siostrzenicy. Brawo dla wujka. Tym bardziej, że pod koniec remontu był u kresu swojej cierpliwości i miał już wszystkiego dość.

 W mieszkaniu został zmienion układ pomieszczeń. Kuchnia została przerobiona na sypialnię z duża szafą, a wcześniejszy pokój zamieniony na kuchnię z pokojem dziennym. Pomieszczenie, gdzie znajdowało się WC, ale brakowało miejsca na prysznic, zostały przesunięte ściany. W łazience zostało zamurowane jedno okno. Ponieważ sypialnia jest długa i szeroka tylko na 1,90 metra, Nela zamówiła materac i łożko z palet na wymiar. Szafa w sypialni jest ze sklepu Agata.

W mieszkaniu zostały wymienione na samym początku okna i drzwi wejsciowe. Kuchnia zostala zakupiona w promocyjnej cenie -30% w sklepie Black Red White. Pamiętajcie, że w tym sklepie na dostawę kuchni czeka się od 3 do 5 tygodni. W sypialni i pokoju dziennym połączonym z kuchnią zostały ułożone panele w przedpokoju, a w łazience płytki. Cały remont trwał dwa miesiące. Nela wszystkie wydatki skrupulatnie spisywała w Exelu, by panować nad budżetem remontu. Fajnie, bo dzięki temu możemy podać bardzo dokładne wyliczenia.

Poniżej wideo po zakończonym remoncie, miało być z muzyczką ale youtube zablokował i niestety jest cisza 🙂

 

Okna + montaż 1700,00
Drzwi + montaż 800,00
Elektryk + materiał 2000,00
Materiał 5616,00
Kuchnia BRW 2329,00
Lodówka AMICAFK218.3XAA 1170,00
Pralka 400,00
Szafa Siena 1439,10
Bateria kuchnia + łazienka 104,99
Junkers 420,00
Narożnik SMART 2032,00
Transport + montaż 261,90
Stolik 69,00
Komoda 399,00
Rolety 226,00
Kafelki 1201,32
Panele 1152,39
Kabina + bateria, prysznic 690,90
Zlewozmywak 149,00
Umywalka + szafka 199,00
WC 249,00
Uchwyty do kuchni 59,94
Materac 593,00
Drzwi łazienkowe 230,00
Gniazdka 500,00
Suszarka do łazienki 41,25
Lustro 80,00
Szafka w łazience 540,00
Przedpokój 439,00
Razem 25090,79
Notariusz 128,00
Kaucja 2200,00
Sąd znaczki 350,00
Ubezp. rem. 798,00
Operat 1 400,00
Operat 2 140,00
Operat 3 168,00
Razem 4371,00

 

zrzut-ekranu-2016-10-06-o-12-12-40

Komentarze:

  • Ja w ogóle w tym zestawieniu kosztów nie widzę wynagrodzenia dla wujka? Inna sprawa, że skoro miał płacone „po rodzinnemu”, to i tak koszty te nie byłyby miarodajne. Obecnie jest kłopot z dostępem dobrych ekip remontowych i ceny remontów wzrastają, więc taki wujek to skarb.

    Tomek 24 października 2016 o 15:28 Odpowiedz
  • Pięknie. Jaka forma ogrzewania została zastosowana?

    Marta 9 lutego 2017 o 05:03 Odpowiedz
  • Witam,
    W jakiej dzielnicy znajduje się to mieszkanie i jaki jest przewidywany czynsz od najemcy?
    Pozrawiam

    Paweł 28 lipca 2017 o 08:12 Odpowiedz