Ile może kosztować remont mieszkania w kamienicy ? Projekt Alicji i Macieja.

Kategorie:
12
Wrzesień 2016

Gdy Alicja dwa tygodnie temu, przed jej wyczekiwanym urlopem, na szybko umieściła zdjęcia swojego świeżo wyremontowanego mieszkania na łamach fanpage’a Ładne rozwiązanie dla małego mieszkania, pozytywny odzew zaskoczył nie tylko portal, jak również samych właścicieli mieszkania.

W tydzień zdjęcia zyskały prawie10 tys. polubień, co świadczy o tym, że chętnie zamieszkalibyśmy w takim mieszkaniu. Wystrój przypadł wszystkim do gustu. Mam wrażenie, że Alicja i jej narzeczony z grafiki komputerowej (pracują w zawodzie od prawie 10 lat) przebranżowią się niedługo na urządzanie wnętrz .

Ponieważ do tej pory nie zostały podane koszty i szczegóły remontu, dziś trochę więcej o tym:

• Mieszkanie zostało zakupione blisko dwa lata temu Gliwicach jako pierwsze wspólne mieszkanie Alicji i Macieja.

• Para nie chciała zaciągnąć kredytu hipotecznego, więc mieli ograniczony budżet (do 150 tys. zł) jednocześnie szukając czegoś o przyzwoitym metrażu – co dawało maksymalnie 5-10 mieszkań, które spełniały te kryteria w Gliwicach.

Alicja wspomina w rozmowie, że szukanie mieszkania trwało około dwóch miesięcy. Śmieszne jest to, że mieszkanie, które zakupili, było pierwszym jakie oglądali. Później, gdy do niego wrócili po obejrzeniu konkurencyjnych, była pewna, że to jest tym właściwym.

Zakupione mieszkanie w kamienicy było największe i najtańsze, więc i najbardziej sensowne w kalkulacji. 3-pokojowe mieszkanie o 67 m2 powierzchni kosztowało 125 tys. po utargowaniu niewielkiej sumy 5 tys. złotych, co dawało 1850 zł za 1 m2. Drugim, ważnym plusem było to, że mieszkanie jest – jak się mawia – środkowe. Powoduje to, że podczas zimy jest bardzo ciepłe.

W konsultacjach przed przyszłym remontem pomagał głównie tata Alicji, który jest po budownictwie i wujek, który później przeprowadził remont mieszkania. Zarówno tata, jak i wujek uświadomili młodych właścicieli o ograniczeniach mieszkania, podpowiedzieli kilka rozwiązań, ale ostateczna decyzja o rozmieszczeniu pomieszczeń i aranżacji należała już do Alicji i Macieja.

Ograniczeń niestety było kilka i warto zwrócić na nie większą uwagę w przyszłości, podczas zakupu innego mieszkania. Okna w mieszkaniu znajdują się tylko po jednej stronie, dlatego za wszelką cenę należało uniknąć tzw. „mieszkania-wagonu”, czyli długiego korytarza, gdzie po prawej: są kolejne pokoje. Uzyskano to między innymi przez otwarcie salonu, który przechodził płynnie w przedpokój. Drugim problemem było to, że w mieszkaniu wszystko było bardzo krzywe: ściany, podłoga itd. Podłoga była w stanie nie do odratowania, dlatego zrezygnowano z cyklinowania na rzecz nowej podłogi i podkładu wyrównującego. W mieszkaniu brakowało instalacji gazowej. Większość ścian była nośna, co ograniczało aranżację. Utrudniały ją także drewniane stropy, przez co nie można było np. przenieść łazienki. Wylewanie betonu mogłoby być ryzykowne, więc zrezygnowano również z płytek w kuchni, stawiając na twardy bambus. Komin wpływał na układ kuchni, przez co konieczne było podzielenie blatów i szafek na dwie “schodkowe” części.

Opóźnienia administracyjne w załatwianiu między innymi założenia instalacji gazowej i wymiany pionów kanalizacyjnych trwały pół roku, dlatego cały remont zajął aż rok.

Parze ogólnie nie spieszyło się z remontem mieszkania, ponieważ mieli gdzie mieszkać. A powolny remont pozwolił na zaoszczędzenie pieniędzy z pensji na łatanie budżetu remontowego.

Kuchnia, jak mówi Alicja, była jednym z trudniejszych pomieszczeń. Przez wystający komin, konieczne było podzielenie blatu i szafek na dwie “schodkowe” strefy (widać to dokładniej na rzucie i zdjęciach). Piony kanalizacyjne i komin determinowały miejsce wody i wentylacji do płyty indukcyjnej, przez co kuchnia traciła odrobinę na funkcjonalności. Dodatkowo była bardzo wąska i na początku pojawiały się obawy, czy wszystkiego będzie można komfortowo używać. Niemniej, kuchnia jest ukochanym wnętrzem pani domu, a zarazem do tej pory najbardziej funkcjonalną kuchnią w jej karierze wynajmowanych mieszkań.

Łazienka była jednym z trudniejszych pomieszczeń – bardzo wąska i długa. Po wielu projektach postawiono na ułożenie najważniejszych urządzeń w jednym ciągu, dodatkowo wygospodarowując wnękę po prawej stronie na pralkę i szafkę na łazienkowe rzeczy. Toaleta jest ukryta za ścianką działową, przez co nie widać jej od razu. Płytki do łazienki zostały zakupione w Sanimexie, w salonie w Gliwicach (gres półpolerowany Sandstone Antacyt). Wszystkie baterie są z firmy Deante. Ciemna łazienka obecnie wygląda świetnie, ale bardzo twarda woda w Gliwicach powoduje, że czasem ciężko ją doszorować. Czasem lepiej pomyśleć o jasnych, błyszczących płytkach w okolicach prysznica. Pamiętajcie, że najzwyklejszy ocet działa cuda na osadzający się kamień. Alicja gdyby mogła cofnąć czas, prawdopodobnie zmieniłaby miejsce kaloryfera i pieca grzewczego w łazience, przez co można by było zabudować pralkę i przestrzeń nad pralką dużo lepiej.

Alicja żartuje, że graficy muszą lubić bardzo wiele kolorów ze względu na specyfikę swojej pracy, ale paradoksalnie bazę wnętrz chciała mieć jak najbardziej neutralną z paru powodów:

• Szarości uspokajają

• Można łatwo kupować dodatki bez zmartwień, czy będą pasować

• Szarość jest dobrą kontrą do kolorowych rzeczy w domu np. kosmetyków, książek itd.

Dwie ciemne szare ściany przyciągają uwagę, a razem z drewnianą podłogą nadal stwarza wrażenie ciepłego wnętrza. Wyobrażacie sobie reakcje rodziny na pomysł czarnej ściany, który na początku ma skojarzenia z grobowcem i ludźmi z depresją! Na szczęście efekt końcowy wszystkim się spodobał.

Ściana ze wzorem (figura Dürera) w sypialni była ręcznie malowana przez Macieja. Właściciele stwierdzili, że wykorzystają farby, które pozostały im po remoncie, mieszając je rożnymi proporcjami w celu otrzymania trzech odciein szarości. Później w trakcie prac dowiedzieli się, że farba zmienia kolor – nawet gdy jednego dnia przetestowali na ścianie próbkę, drugiego dnia ta sama farba gdzie indziej była jaśniejsza lub ciemniejsza. Ciągłe poprawianie zajęło ponad dwa tygodnie, ale było warto!

W mieszkaniu została jeszcze do zorganizowania przestrzeń na ścianach. Właściciele planują dużo obrazów i wydruków, a dzięki neutralnym ścianom nie muszą się martwić, że coś będzie się gryzło.

Orientacyjne koszty remontu:

12 500 zł – podłogi i listwy

9000 zł – materiały budowlane, farby itd.

5000 zł – drzwi

15 000 zł – ogrzewanie z kaloryferami

11 000 zł – łazienka

17 000 zł – kuchnia z AGD 15 000 zł – robocizna

25 000 zł – umeblowanie

Podłoga to deska bambusowa, którą udało się ułożyć bez progów.

W salonie, oprócz jadalni i kącika wypoczynkowego, zostało umieszczone biurko z monitorami. Właściciele pracują jako graficy również w domu i przez bardzo długi czas zmagali się z pytaniem, gdzie umieścić biurka do pracy? Pomysłów było wiele – biurko w sypialni, biurko w osobnym pokoju, w końcu stanęło na salonie, ponieważ właściciele nie posiadają z wyboru telewizora, a monitory służą im do oglądania seriali na kanapie.

Większość mebli została zakupiona w IKEA. Według właścicielki jest to dobra baza do pracy w dobrej cenie. Oczywiście można zapytać, czy nie ma innych sklepów, ale Alicja mówi, że jeśli miała do wyboru piękną, dizajnerską sofę za 3-4 tysiące lub ładną, lecz nieimponującą kanapę z IKEA, która rozkłada się dodatkowo na pełnowymiarowe łóżko i posiada miejsce na przechowywanie pościeli – wybór nasuwa się sam. I ten wybór przychodził z prawie każdym meblem.

Alicja starała się ożywić niektóre meble np. krzesła zamawiając obicia z wybranych przez nią materiałów. Dzięki temu zabiegowi, meble zyskały pewną niepowtarzalność.

Alicji zależało także na zminimalizowaniu czasu na cotygodniowe sprzątanie. Dlatego urządziła w mieszkaniu wiele miejsc do przechowywania w postaci zabudowy nad pralką, wielu szaf, pojemnej szafki pod umywalką i przede wszystkim wydzielonego składzika, gdzie wszystko jest schowane, dzięki czemu łatwo jest utrzymać porządek. Funkcjonalne mieszkanie, w którym jest pełno miejsca i łatwo utrzymać porządek, to mieszkanie wymarzone.

Fajnie, że w kamienicy podczas trwania remontu mieszkania klatka schodowa, która do tej pory była jak ze skłotu, została odnowiona, a elewacja została ocieplona.

A jak Wam podoba się to mieszkanie?14256478_1502346756445962_1933221450_n

01 01b 02 03 03b 04 04b 05 05b 05c 06 06b 06c 07 08 08b 09 10 11 dsc_0008 dsc_0010 dsc_0013 dsc_0016 dsc_0017 dsc_0019 dsc_0025 dsc_0028 dsc_0033 dsc_0040 dsc_0042 dsc_0043 dsc_0045 dsc_0046 dsc_0051 dsc_0053 dsc_0057 dsc_0060 dsc_0063 dsc_0068 dsc_0072 dsc_0078

 

 

Komentarze:

  • Rewelacja !!!

    Dawid 12 września 2016 o 16:44 Odpowiedz
  • W sypialni jest grafika na ścianie
    to fototapeta czy własny design?

    marcin 12 września 2016 o 20:55 Odpowiedz
    • ręcznie malowane, projekt własny

      Alicja 22 października 2016 o 09:54 Odpowiedz
  • Efekt wbija w ziemię. Jestem pod wrażeniem!

    Paulina 14 września 2016 o 08:56 Odpowiedz
  • Muszę przyznać, że efekt robi piorunujące wrażenie.Świetna robota 🙂

    Kasia 15 września 2016 o 12:41 Odpowiedz
  • Efekt robi piorunujące wrażenie, tym bardziej jeśli przyjrzeć się zdjęciom mieszkania wykonane tuż przed remontem. Przyznam że cena za którą kupili mieszkanie, jest realna do osiągnięcia również z mojej miejscowości, bo normalnie wyposażone mieszkania 3 pokojowe kosztują ok 150-160k, więc te do remontu spokojnie za 120-130k można wyrwać.

    Efekt robi tu wrażenie, ale trzeba zaznaczyć że pieniążki na remont też nie były małe bo podsumowując to blisko 100k a pewnie jeszcze bez kosztów robocizny 😉

    Karol B24 19 września 2016 o 12:35 Odpowiedz
    • kwota za robociznę jest wypisana, a te 100 tys to sporo, ale z całym umeblowaniem prawie 70m to chyba nie tak źle 😀 no i nie było wydane od razu

      Alicja 22 października 2016 o 09:56 Odpowiedz
  • Bardzo podobają mi się drzwi, a jeszcze bardziej ich cena. Gdzie były kupione?

    Bartek 22 września 2016 o 22:57 Odpowiedz
    • w sklepie 😀

      Marko 25 września 2016 o 10:16 Odpowiedz
    • drzwi są z porty

      Alicja 22 października 2016 o 09:56 Odpowiedz
  • Świetne mieszkanie. Dobra robota, gratulacje 🙂

    Julia 26 września 2016 o 08:45 Odpowiedz
  • Wow! Mieszkanie wygląda niesamowicie. Sama bym się do niego wprowadziła. Szkoda, że ceny nieruchomości są tak wysokie, choć w mojej części Warszawy i tak wygląda to dość dobrze.

    Agnieszka 27 września 2016 o 09:06 Odpowiedz
  • Jest cudowne!

    Klaudia 20 października 2016 o 16:13 Odpowiedz
  • Świetnie wygląda to mieszkanie po remoncie, chapeau bas, fajnie wygląda ta deska bambusowa.

    Koszty remontu 21 sierpnia 2017 o 15:00 Odpowiedz
  • Wita, czy meble kuchenne takze zostaly zamowione z Ikeai i tylko klamki wymienione na czarne?

    Martin 9 grudnia 2017 o 19:29 Odpowiedz
    • tak kuchnia została zakupiona w Ikea .

      Julia 10 grudnia 2017 o 15:05 Odpowiedz