Jego najsłynniejszy klient to… Adolf Hitler
3 sierpień 2016 przez Julia
Po przebudzeniu w sobotę Kamil przeczuwał że będzie dziś coś się działo ponieważ od 7:00 rano słyszał jak hałasuje w kuchni a zapach świeżo upieczonego sernika zwabił go na dół (sernik tak w nawiasie to moje sztandarowe ciasto). W kuchni podczas śniadania zaprezentowałam Kamilowi harmonogram dnia czyli wizyta u Marka w pracowni. Mieliśmy kawal drogi do pokonania 1,5 h metrem z jednego końca Londynu na drugi, ale dla takich osób warto to zrobić.
Tak wiec pisze bo jest czym się chwalić
Gdy ludzie pytają się Marka czym się zajmuje on grzecznie odpowiada że jest rzemieślnikiem- krawcem. Ale na jego profilu na Facebooku i na Instagramie można szybko zauważyć że nie jest takim zwykłym krawcem. Podstaw związanych z krawiectwem nauczył się mając 16/17 lat od taty, który uważał że posiadanie dobrego fachu w ręku pozwoli mu odnaleźć się na całym świecie, jak się pózniej okazało dla Marka stało się to życiową pasją. Jego najsłynniejszy klient to Adolf Hitler , Adolf Hitler ? poważnie jak to ? Tak, ten który stoi w muzeum figur woskowych w Berlinie. Marek podpisał umowę z Madam Tussauds na wykonanie kilkunastu garniturów dla figur w muzeach. Gdy w muzeum MT w Londynie będziecie robić sobie zdjęcia z postaciami Jamesa Bonda, miejcie na uwadze że smokingi zostały wykonane w pracowni Marka.
Marek jest również cenionym wykładowcą dlatego uczelnie kształcące przyszłych projektantów mody chętnie zapraszają go na wykłady na całym świecie. Jak się okazuje nie jest tak wiele osób które znają ten fach od podszewki tak jak on. Marek jeśli tylko ma taką możliwości i dysponuje potrzebnym czasem, chętnie gości studentów i cierpliwie wyjaśnia zasady krawiectwa. Projektanci mody również proszą o pomoc w uszyciu marynarek, niestety nie mogę podawać ich nazw, ale są to topowe marki. Nie mogło również zabraknąć przygody z filmem, niedawno wykonywał płaszcze i marynarki do filmu z wytwórni Warner Bros który ukaże się w 2017 roku.
Tak więc jeśli chcielibyście uszyty na miarę garnitur lub koszulę, jest tylko jedno miejsce w Londynie.
Żart krawiecki :
Gdy zapytasz krawca - jak się czuje ? odpowie – „w miarę”
I na zakończenie krótka relacja ze snapchata







Świetna sprawa, życzę Markowi wielu sukcesów