Ile kosztuje remont 26 metrowej kawalerki?
31 maj 2016 przez Julia
Tym razem zaprezentujemy wam mieszkanie Igi, która wraz ze swoim mężem przeprowadziła gruntowny remont małej 26 metrowej kawalerki.
Byliśmy parą z 9-letnim stażem, kiedy rozpoczęliśmy poszukiwania naszego pierwszego wspólnego mieszkania. W dzisiejszych czasach to szaleństwo, że taką decyzję podjęliśmy dopiero w momencie, gdy zaczęliśmy planować ślub.
Ze względów finansowych nasz wybór padł na rynek wtórny. Chcieliśmy, żeby mieszkanie samo w sobie było tanie z opcją do generalnego remontu. Wiadomo, chcieliśmy urządzić po swojemu. Parę miesięcy przeglądania ofert na absolutnie wszystkich możliwych serwisach, zaczynałam powoli tracić nadzieję, ale znalazło się! Kawalerka z doskonałą lokalizacją w centrum, pierwsze piętro, bardzo jasna kuchnia, wszystko do całkowitego remontu.
Zakup nastąpił w październiku 2014 roku, ślub zaplanowany na sierpień 2015, mieliśmy niespełna rok na remont. Idealny czas, bo pracę trwały etapami - gdy tylko dostawaliśmy jakiś zastrzyk gotówki. W lutym 2015 roku, jako pierwszą, wyremontowaliśmy łazienkę. Dzięki znajomym znaleźliśmy dobrą ekipę za niewygórowane pieniądze (7 tysięcy zł), która uwinęła się z pracą w dwa tygodnie. Następnie wymieniliśmy całą elektrykę - tutaj zdolnościami popisał się mój (wtedy przyszły) mąż, więc też udało nam się trochę na tym zaoszczędzić. Panele podłogowe też sam położył!
Mamy farta, nasz wujek jest stolarzem, więc w prezencie ślubnym dostaliśmy od niego piękną kuchnię (ponieśliśmy tylko koszt blatu, sprzętów i zlewu z baterią - 3,5 tysiąca zł)i szafę w pokoju, gdzie zapłaciliśmy tylko za materiał.
Dzięki temu udało nam się sporo zaoszczędzić i mogliśmy sobie pozwolić na fajne umeblowanie naszego pierwszego wspólnego mieszkanka. Kawalerka jest niewielka, ma 26m2, więc postawiłam na jasne kolory, by optycznie ją powiększyć. Również moim celem było to, by rzeczy były jak najbardziej praktyczne i nie zagracały i tak niewielkiej przestrzeni. Właśnie dlatego postanowiliśmy zrobić dużą szafę z częścią na ubrania i rzeczy gospodarcze. Resztę mebli kupiliśmy głównie w Ikei.
Łącznie na cały remont wydaliśmy 23 tysiące zł, co nie jest dużą kwotą. Jedyne, czego żałuję, to brak szafek w kuchni, które sięgałyby po sam sufit. Z reszty pomysłów jesteśmy zadowoleni, są praktyczne i funkcjonalne.
Ogólne nasze założenie było takie, że w naszej pierwszej kawalerce długo nie pomieszkamy i kiedy będziemy szukać czegoś większego, to pierwsze zaczniemy wynajmować. Jednak mieszkamy już 9 miesięcy i jest nam bardzo wygodnie.
Zdjęcia przed remontem :
Zdjęcia po remoncie :



















Budżetowo, ale czysto i schludnie. Bardzo mi się podoba.
Już dawno próbuję przeforsować pomysł związany z panelami w kuchni. Jak Wam się to sprawdza?
U nas batdzo dobrze sie sprawdza więc polecam;)
A dlaczego wyzsze szafki po sufit bylyby lepsze dla Was?
Przy tak.malej kuchni.wiecej rzeczy bym schowala
Bardzo ładnie. Grzejnik z centralnego w kuchni został zabudowany szafką?
Kaloryfer został usunięty całkowicie bo był tam zbędny;)
Czyli potwierdza się zasada, że remont mieszkania kosztuje 1000 zł od metra kwadratowego.
Aż wynajęłabym
Gratuluję, wyszło świetnie za rozsądną kwotę.
Bardzo mi się podoba. Super zagospodarowana mała powierzchnia.
Świetna metamorfoza, będę się wzorował