Na Ty z Rolexem

Kategorie:
29
Czerwiec 2015

Dziś podzielimy się z Wami ciekawym sposobem na zarabianie pieniędzy, poprzez swoją pasję. Ludzie związani z nieruchomościami znają termin „flip”, który w skrócie oznacza kupo i remont a następnie sprzedaż nieruchomości z zyskiem – tak w uproszczeniu. Ostatnio poznaliśmy osobę która zajmuje się właśnie „flipami” tyle że na zegarkach. Osobą tą jest pewien Irlandczyk mieszkający z rodziną w Londynie. Specjalizuję się w zegarkach z najwyższej półki, najczęściej są to Rolexy aczkolwiek „na warsztat” trafiają również takie marki jak: Breitling czy Patek Philippe.

11651284_939417776080997_1268536508_n

Pomysł z zegarkami podsunął mu jego ojciec. Jak nam opowiadał w tamtych czasach, czyli jakieś 35 lat temu był całkowicie inny system szkolnictwa i nauczyciele decydowali czy uczeń się do czegoś nadaje czy nie, i min. dla tego nie trafił na studia. Z perspektywy czasu uważa to za coś strasznego, jak młodym ludziom podcinali skrzydła. Ale w tamtym czasie zbytnio się tym nie przejmował i zaczął swoją przygodę z zegarkami która trwa do dziś …

11651093_881974911895614_1682707234_n

A dlaczego zajmuje się właśnie tymi najdroższymi markami ? – odpowiedź jest prosta, tanich zegarków zazwyczaj się nie naprawia a wymienia na nowe, natomiast gdyby skupił się na tych „średnich” jaka to musiała by być duża ich ilość, by móc mieć profity podobne do tych z najwyższej półki. Gdy gościliśmy w jego warsztacie, dał nam przykład swojej ostatniej renowacji, był to zegarek marki Breitling który kupił używany, a następnie odnowił mechanizm (oczywiście oryginalnymi częściami) i wygląd zewnętrzny – czyszczenie,polerowanie. Cały proces zajął mu jeden dzień a profit z tej operacji to 2 tyś funtów, a to oczywiście nie jest jakiś rekord a przeciętny zarobek . Najwięcej z tego co pamięta na jednym zegarku zarobił 30 tyś. funtów- ale rozumiecie – 35 lat praktyki:)

Dowiedzieliśmy się również dużo na temat produkcji zegarków i złożoności tego procesu. Trochę o historii że to właśnie wojna i żołnierze wpadli na pomysł by nosić zegarek na nadgarstku, a nie tak jak wcześniej w kieszeni na łańcuszku.

Poniżej na zdjęciu cześć do Rolexa, rozmiar jest mikroskopijny a cena to ponad 20 funtów (ta na tej szklanej podstawce).

11667978_939416412747800_1548463542_n

Zapytany czy kryzys w ostatnich latach miał jakiś wpływ na jego biznes, odpowiedział że nic takiego nie miało miejsca a wręcz przeciwnie ponieważ bogaci ludzie wciąż mają pieniądze a Ci z mniej zasobnymi portfelami zaobserwowali iż zegarki to dobra lokata pieniędzy, gdyż te zegarki nie tracą na wartości.

Na tym króciutkim wideo poniżej, widzimy urządzenie testujące mechanizm „samonakręcania” w odrestaurowanych zegarkach.

 

Podsumowując, inspiracje do działania można znaleźć wszędzie, wystarczy tylko chcieć coś robić, dodatkowo nasz znajomy daje Wam poradę tj. warto mieć jeden zegarek droższy, zamiast kilkanaście tanich, ponieważ na tym jednym nie stracisz po latach, tak jak na tych kilkunastu tanich. Ponieważ wartość dobrych zegarków, jak i dla porównania mieszkań na przestrzeni kolejnych lat nie spada.

I jeszcze trzy zdjęcia na zakończenie.

Tutaj zostaliśmy uświadomieni na czym polega i jak przebiega zamawianie części od firmy Rolex.

11647344_939416396081135_1442180825_n

Zdjęcie poniżej obrazuje że nie zawsze wszystko jest takie kolorowe, są to mechanizmy których nie udało się „ożywić”. Jak w każdym biznesie jest ryzyko…

11692854_939416366081138_411904298_n

Rolex z 1926 roku, taka ciekawostka – gdy chce się sprzedać zegarek i wystawić na aukcje zdjęcia, ustawia się godzinę  10 min do 2, ponieważ to wizualnie najlepiej się prezentuje.

11655217_939417516081023_1142174307_n

I chyba nie muszę Wam przypominać by polubić wpis i reklamować nasz blog gdzie się da:). Miłego dnia.

 

Komentarze:

  • Ciekawy wpis!

    Robert 29 czerwca 2015 o 16:19 Odpowiedz
  • Świetny artykuł, dziękuję!
    Polecam rozszerzyć serię, idealnie wpisuje się w moje zainteresowania:-).

    Marta & Kamil 2 lipca 2015 o 00:02 Odpowiedz
  • Fajny pomysł z tymi zegarkami. A inwestycja w droższy zegarek jest rzeczywiście opłacalna. W tym samym czasie możemy mieć naprawdę wiele tanich zegarków i ciągle kupować nowe, więc czasami może się okazać, że łączna suma naszych zegarków wyniesie więcej niż jednego takiego Rolexa. Sytuacja ma się podobnie na przykład z butami czy innymi droższymi rzeczami…
    Dlatego właśnie lepiej kupić drożej i cieszyć się dłużej 😉

    Adela 13 lipca 2015 o 13:03 Odpowiedz
    • Ja mam zegarek za $50, który już mi służy 11 lat. Tanie nie zawsze znaczy nietrwałe.
      Z drugiej strony Rolex pewnie mniej traci na wartości niż Mercedes. Jeśli jest rzadkim modelem, może nawet zyskiwać.

      JacekP 30 lipca 2015 o 02:51 Odpowiedz