„Luźny” wynajem

Kategorie:
30
Kwiecień 2015

Londyński Landlord przeszedł załamanie nerwowe. A to wszystko przez jego pobłażliwość i  nadmierne współczucie dla swojego najemcy, gwiazdy pop z lat 80, Peta Burnsa – członka zespołu Dead or Alive. Kilka dni temu Burns został eksmitowany z mieszkania za nie płacenie czynszu i zadłużenie wobec landlorda na sumę 34 tyś. funtów czyli na polską walutę  jakieś 185 tyś złotych.  Niestety pieniądze będzie ciężko odzyskać jako iż Pan Burns ogłosił bankructwo.

Całą procedurę przeprowadziła firma która specjalizuje się w eksmisjach niesfornych lokatorów. Osoba która pracowała przy tej sprawie skomentowała to tak: „Był to prawdziwy koszmar dla landlorda, stracił 34 tyś. funtów, przeszedł nerwowe załamanie spowodowane stresem wynikającym z niepłacenia należności przez wynajmującego oraz licznych skarg na incydenty mające miejsce w tym mieszkaniu” ,”niestety właściciel był zbyt wyrozumiały dla Burnsa, co spowodowało straty zdrowotne,finansowe oraz czasowe”

Jeśli wynajmu nie traktuje się jako biznesu i źródła dochodu, lecz jako dodatkową „atrakcje” i próbuje się wejść w skórę najemcy, współczując mu i starając się pomoc poprzez odraczanie kolejnych płatności, bardzo często kończy się to źle. Mieliśmy taki przypadek, a właściwie dwa, gdzie zaczęliśmy współczuć naszym najemcom, ponieważ uznaliśmy że każdemu może coś się przydarzyć w życiu, że może nie mieć pieniędzy. Pozwoliliśmy na odraczanie zapłaty na następny miesiąc i następny… i co ? problemy się nie rozwiązały, a raczej spiętrzyły, kwota do zapłaty wzrosła. Nasi lokatorzy za porozumieniem stron opuścili mieszkania i oczywiście zadeklarowali nawet na piśmie że zobowiązują się do spłaty tych należności, no i  zniknęli bez śladu, tak oto kończy się „luźne” podejście do wynajmu mieszkań. Nie chce twierdzić że to reguła i tak będzie zawsze, bo jak wiadomo ludzie są różni, przez co i różne są ich zachowania, ale trzeba podchodzić do tego ostrożnie. Ale jak widać po tej historii z panem Burnsem, zdarzają się nawet gwiazdom, czy raczej już byłym gwiazdom.

A oto najbardziej znany utwór formacji Dead or Alive, gdzie Pete Burns był wokalistą. Poczekajcie do refrenu, z pewnością kojarzycie.

 

 

zdjęcie – flossografia

Komentarze:

  • Ciekawy wpis:) tylko te błędy… Celownik: komu? czemu? gwiazdom, najemcom 🙂 Przepraszam za czepialstwo:) pozdrawiam
    PS. utwór znany i często coverowany

    wojtek 1 maja 2015 o 12:10 Odpowiedz
    • dziękuje 🙂

      Kamil 1 maja 2015 o 12:33 Odpowiedz
  • Łał, nie wiedziałem, że stare gwiazdy mogą mieć takie problemy. :/

    Awodent 2 maja 2015 o 21:29 Odpowiedz
  • Wydaje mi się, że w UK Landlordzi często mają zbyt pobłażliwi stosunek do najemców. Nie mówię, że wszyscy, ale…

    www.cls.pl 14 maja 2015 o 23:02 Odpowiedz