Home Staging na odległość

18
Marzec 2015

Dziś będzie trochę o home stagingu, Pani Diana przedstawi nam  jak uzyskać oczekiwany efekt. Dodatkową ciekawostką jest praca z klientem na odległość. Przyznam szczerze że sam do tej pory nie wiedziałem, ani nawet sobie nie wyobrażałem że można zrobić to na odległość.

Dość często zdarza się, że Klienci mieszkają na tyle daleko, że wspólny projekt musi opierać się na zdalnej współpracy. Od czego rozpoczyna się współpraca tego typu? Przede wszystkim, tak jak każdy projekt, od wnikliwej rozmowy, która pozwala poznać oczekiwania i potrzeby Inwestorów. W zależności od typu projektu – czy jest to projekt indywidualny, czy też home staging – ja dawkuję wyrażanie swojego zdania. Przy projekcie indywidualnym gust i zapotrzebowanie Klientów jest kluczowe, a moim zadaniem jest ubrać ich marzenia w fajną formę. Gdy sprawa tyczy home stagingu, wkraczam ze swoimi znacznie mocniej zarysowanymi wytycznymi, używając wiedzy tak projektowej, jak i marketingowej.

Czego można się spodziewać decydując się na projekt zdalny? Przede wszystkim konwersacji na Skype które będą omawiać poszczególne aspekty mieszkania. Jeśli zachodzi taka potrzeba to przy okazji takiej konwersacji łączę się z Klientami za pomocą programu, który pozwala im obserwować na gorąco pulpit mojego komputera – wówczas mogą obserwować na żywo wprowadzanie omawianych zmian. Po drugie trzeba wiedzieć, że przy projekcie zdalnym Klient będzie musiał np. samodzielnie pojechać do sklepu i obejrzeć wybrane elementy wyposażenia, na przykład kafle bądź podłogi. Zawsze podaję, gdzie dana rzecz jest najbliżej dostępna. Gdy pracujemy z Klientem w jednym miejscu, ja często dowożę próbki na spotkanie. W przypadku zdalnej współpracy nie ma takiej możliwości.

Prawdą jest że wobec tego współpraca zdalna wymaga od Klienta nieco większej samodzielności, ale jeśli chodzi o sam projekt – nie różni się on wcale od robionego na miejscu.

Do tej pory zdarzyło mi się robić zdalnie zarówno Home Staging (opisany na blogu przypadek z Oświecimia), jak i typowe projekty wnętrzarskie. Najciekawsze z nich to projektowanie domu w Niemczech (gdzie ze względu na różnicę w cenach opłacało się Klientom zamówić tak projekt, jak i większość elementów wyposażenia w Polsce i przewieźć do Niemiec) oraz projekt warszawskiej restauracji Pizza i Pasta, który skończyłam robić na dzień przed urodzeniem córki, siedząc wygodnie w Gdyni.

Przykładem będzie nieruchomość klienta w Oświęcimiu. Mieszkanie zostało zakupione na licytacji komorniczej. Cena zakupu mieszkania to 70000 zł. Remont kosztował  15000 zł. Wiem, że część kosztów robocizny udało mu się obciąć ze względu na osobiste zaangażowanie w prace remontowe. Koszt Home Stagingu to 3600 zł. Klient planował sprzedać mieszkanie za 99000-100000 zł, sprzedał za 110000 zł i zajęło mu to 3 dni!!! Dodatkowo, nowi właściciele zdecydowali się odkupić wyposażenie mieszkania za 2600 zł, co znacząco zmniejszyło koszt stagingu.

Przy tym stagingu zdecydowaliśmy się na umeblowanie mieszkania. Meble zostały kupione na Allegro i na OLX, dodatki pochodzą głównie z Ikea i Leroy Merlin. Jeśli jest taka możliwość, warto meblować mieszkanie, bo meble dają perspektywę, dzięki nim pomieszczenia wydają się większe, czy też raczej pojemniejsze. Zwróćcie uwagę na przykład małego pokoju – pusty wydaje się mikroskopijny, jednak umeblowany pokazuje już jasno że może pełnić funkcję sypialni (jest miejsce na podwójne spanie, stolik nocny i na przykład regał gdyby ktoś chciał przenieść tam podręczną biblioteczkę.

Poniżej pokażę najpierw zdjęcia nieruchomości przed remontem – to jest wygląd mieszkania, z jakim klient zetknął się przed decyzją o zakupie.

1 2 3 4 5

Po remoncie:

1 2 3 4 5 6 7 8

W tym momencie – po remoncie – wkroczyliśmy ze stagingiem. Wszystko było robione zdalnie. Zebrałam propozycje mebli i dodatków i wysłałam klientowi z dokładnym opisem co, gdzie i dlaczego powinno zostać użyte. Sam proces zakupów i meblowania trwał około dwa tygodnie, po czym mieszkanie zostało oddane w ręce fotografa, a my zajęliśmy się tworzeniem ogłoszenia. Efekt końcowy wyglądał następująco:

1 3 4 5 7 8 2

 

http://dianaholod.com

https://www.facebook.com/dianaholod

Komentarze:

  • Super, ja nadal nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie nie sprzątają mieszkania do zdjęć.

    Naprawdę nie wiele trzeba aby zaciekawić wnętrzem 🙂

    dAWID 18 marca 2015 o 10:22 Odpowiedz
    • …bo im agenci na to nie zwracają uwagi 🙂

      Ania 18 marca 2015 o 15:18 Odpowiedz
      • no właśnie. biorą pieniądze a w ogóle się do tego nie przygotowują. wystawić ogłoszenie może każdy. pośrednik powinien umieć przygotować ofertę.

        Dawid 18 marca 2015 o 22:25 Odpowiedz
  • jak to życiu wszystko ,WSZYSTKO ma 2 strony jak moneta.
    Jeżeli mamy czas i wiedzę pośrednik nie potrzebny ,bo 4000-8000 zł możemy zarobić do siebie , lub taniej szybciej sprzedać nieruchomość.
    8 na 10 POŚREDNIKÓW robi zdjecia byle jak na szybko i liczy na strzał im więcej takich klientów tym łatwiej zarobią.
    Moim zdaniem ich praca to w sumie 20-30 godz pracy przy danym mieszkaniu ,więc cena 200-250 zł za godzinę…. oceńcie sami

    Klienci szukający mieszkań w 90% szukają w góra 5 najpopularniejszych portalach

    W wynajmie jeżeli samemu nie zajmiesz się wynajmem to 9 na 10 biur nic Ci i nawet same biura nie chcą zajmować się wynajmem , co innego ze sprzedażą ,biją się o wyłączność ,bo czują ŁATWĄ DUŻĄ kasę /do czasu pracy

    co innego jak jesteśmy mało ogarnięci,nie jesteśmy handlowcami ,nie ma nas w miejscu gdzie sprzedajemy nieruchomość ( wtedy biura to jeszcze bardziej wykorzystują ) wtedy agent może byc pomocny

    ja nie unikam biur ,ale ustalam swoje zasady :
    chce sprzedać za np.100t (wystawiam za 109t) i jezeli biuro sprzeda za 104t to ok
    nie daje wyłączności , bo często to wymuszają
    nie słucham zapewnień ,że juz mają klienta ,albo gdy przyprowadzą klienta (kolegę) i on niby chce kupić tylko 2 m-ce ma być zagwarantowane – no chyba że wpłaca zadatek 10% – bez zadatku od razu wiadomo ,że ściema
    na 10 telefonów z ogłoszenia 8 to biura – czego to nie zapewniają

    Pablo 19 marca 2015 o 08:56 Odpowiedz
  • Jak widać poradzić sobie można i na odległość. Ludzie powinni korzystać z home stagingu, bo jak widać na pierwszych zdjęciach nie każdy umie nawet trochę „ogarnąć” do zdjęcia.

    www.cls.pl 8 kwietnia 2015 o 22:01 Odpowiedz