Jak z garażu Jeremi zrobił mieszkanie…

Kategorie:
26
Luty 2015

We francuskim Bordeaux, mieście uprzywilejowanym, budowa domu jest droga ze względu na ceny działek czy domów ( minimum z jakim trzeba wystartować to 300 tyś. euro) dlatego dużo ludzi decyduje się na remont już istniejących budynków. Dodatkowym atutem jest to, że do każdego z nich jest wydzielona prywatna część ulicy.

Każdy właściciel ma dokładnie pół drogi oraz chodnik po swojej części ulicy na własność. Wiele starych budynków składało się z mieszczącą się na parterze stajnią i mieszkaniem stajennego nad nią. Teraz, kiedy koni już nie ma, całe budynki są mieszkalne. Jednak czasem to za mało.

Na ciekawy pomysł wpadł Jeremie Buchholz. Jako że pracował i w Paryżu i w Bordeaux potrzebował dwa zakwaterowania. A pieniędzy posiadał najwyżej na jedną miejscówkę. Wpadł więc na pomysł, by zamieszkać w garażu. Na jednym z podwórek wypatrzył niewielki stary garaż. Na szczęście należy do tych ludzi, którzy może narzekają na brak funduszy, ale na pewno nie kreatywności.

Sposób, w jaki zaaranżował wnętrze, jest mistrzostwem! W mieszkaniu znalazło się miejsce na kuchnię, łazienkę, sypialnie jak również szafy do przechowywania rzeczy. Frontowe wejście zabudowane jest na styl wielkich drzwi jak w stajniach stojących opodal garażu budynków, dzięki czemu idealnie wkomponował się w klimat francuskiej uliczki. Tworzy ono swoistą enklawę, gdyż zamyka nie tylko wnętrze, ale także część ulicy przynależną do garażu, co powoduje, że w sąsiedztwie mieszkania Jeremie ma własne 12-metrowe patio. Wszystkie drzwi i okna są przesuwne, dzięki czemu łatwo zmienić ich położenie oraz przeorganizować przestrzeń. W mieszkaniu wprawdzie jest tylko jedno okno zewnętrzne w kuchni, dachowe w sypialni oraz przeszklona ściana w salonie, jednak dzięki temu, że ściana wychodzi na niezadaszone patio, światła w pokojach jest wystarczająco dużo.

Problemem był fakt, iż okoliczna zabudowa jest historyczna. Dlatego też na garażu Jeremiego musiała znaleźć się oryginalna dachówka. Do prac potrzebna była oczywiście pozwolenie na budowę oraz podłączenie mediów. W budynku mamy dzięki temu wodę z przyłącza na ulicy, prąd już był, ale gazu nie ma. Garaż to typowy blaszany budynek, bez ocieplenia czy drzwi. W środku istna graciarnia. W sumie, patrząc na zdjęcia, trudno uwierzyć, że ktokolwiek chciałby tu mieszkać: mało miejsca, mało światła. Całość wykonała jedna firma, która współpracowała z architektem. Jeremie zamknął się w budżecie 35 tys. euro i czasie – sześć miesięcy.

Mieszkanie jest niewielkie – to zaledwie 60 m2 całego obrysu, a 40-45 samej części typowo mieszkalnej (reszta to patio). W mieszkaniu znalazło się miejsce na kuchnię połączoną z salonem i miejscem do pracy, łazienkę, sypialnię, jak również szafy do przechowywania rzeczy. Tak naprawdę sercem mieszkania jest szafa: to w niej mieści się cały dobytek, jest wydzielone w niej biurko, miejsce na sofę, naprzeciwko której wisi telewizor, na jej szczycie – jak na antresoli – znajduje się łóżko, a w środku – łazienka z WC, prysznicem i pralką. Podłogę stanowi wypolerowany beton – co tylko podkreśla, że przecież jest to garaż, a nie budynek z fundamentami.

Przykład tego mieszkania pokazuje, że często zamiast pieniędzy liczy się pomysł i kreatywność, bo kto szuka ten zawsze znajdzie. Ciekawe czy w Polsce łatwo dostać pozwolenie na mieszkanie w garażu 🙂 ?

1

2 3 5

Aha Jeremie zaprosił nas do Bordeaux !!! :))))

Foto: http://www.buchholtz-photo.com/

Komentarze:

  • € 35tys kosztował go remont, brakuje informacji ile kosztował go zakup i za ile wynajmuje aby poznać zwrot na inwestycji. Zaznaczam, że filmiku jeszcze nie obejrzałem.

    Łukasz 26 lutego 2015 o 15:09 Odpowiedz
  • Bardzo fajny przykład przerobienia przestrzeni nie mieszkalnej w mieszkalną.
    Pomysłowe, szczególnie ten mebel zawierający w sobie sporo funkcji.
    Z materiału wynika że w mieszkaniu mieszka jego właściciel wiec nie ma żadnej stopy zwrotu.
    Bordeaux to dość duże miasto wiec myślę że czynsz mógłby być przyzwoity tym bardziej że mieszkanie jest nie typowe i zachęca do zamieszkania. Jako lokum przejściowe uważam że świetna sprawa.
    Pozdrawiam Was oboje z Gdańska.

    Krzysiek z Gdańska 26 lutego 2015 o 19:26 Odpowiedz
  • Mega kozak, choć z drugiej strony za takie pieniądze dostaniemy u nas 2-pokojowe mieszkanie w mniejszych miejscowościach. No ale trzeba wziąć pod uwagę że tam koszt mieszkań jest znacznie wyższy niż u nas.

    Karol NC 2 marca 2015 o 14:12 Odpowiedz
  • W Polsce można przerobić garaż na mieszkanie, zależy do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, lub jego zmiany ale zmiany raczej trwają w latach. Przy takiej zmianie wymagana będzie decyzja o pozwoleniu na budowę. Wracając do tematu, ile ten garaż ma powierzchni? A, może dało by go się jeszcze rozbudować, w górę i zrobić drugie mieszkanie na poddaszu, co prawda w sąsiedniej kamienicy są okna, ale może dało by się dogadać z właścicielami lub jakoś je wkomponować, ale to już rola architekta, pozdrawiam

    Jaromir 2 marca 2015 o 21:06 Odpowiedz
  • Rodzice zawsze grozili mi, że mnie wyrzucą do garażu – nie miałbym nic przeciwko takiemu garażowi 😛

    Wawrzyniak 4 marca 2015 o 14:01 Odpowiedz
  • Tutaj coś podobnego, a może nawet i ciekawszego jeśli chodzi o rozwiązania z funkcjonalnymi meblami itp 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=juWaO5TJS00

    Jedrzej 6 marca 2015 o 14:14 Odpowiedz
  • Niesamowite jest jakie niektórzy ludzie mają pomysły jeśli chodzi o miejsca do aranżacji mieszkań. Jestem pod wrażeniem, bo to wygląda naprawdę świetnie.

    www.cls.pl 7 kwietnia 2015 o 21:31 Odpowiedz