Jak mieszkają londyńczycy, cześć II, części II :)

1 września 2014 przez Kamil

Dziś dokończymy ze zdjęciami domu Pani Loretty. Przepraszam na wstępie ponieważ miałem użyć lepszego aparatu, ale niestety człowiek zabiegany a telefon zawsze pod ręką … Pokażemy Wam jedynie pokoje które są na dolnej kondygnacji, gdyż te na pierwszym poziomie są że tak je nazwę bardziej osobiste. Nasz czas dobiegł już końca „zdaliśmy” ten oraz pozostałe domy i wróciliśmy już do swoich czterech kątów.

Pani Loretta należy do pokolenia kobiet które zajmowały się wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu (oczywiście miała pomoc domową i szofera, ale to nie o tym miało być…:) Zarabianiem pieniędzy zajmował się mąż. Jej dom to jej królestwo i duma. Jak już wspomniałem w poprzednim wpisie większość domu pochodzi z Harrodsa.

Jedną z rzeczy jakiej żałuje Pani Loretta, jeśli spojrzy wstecz na swoje życie,to tego że wraz z mężem podejmowali tak mało ryzyka, jeśli chodzi o inwestycje. Żałuje że gdy ich firma dobrze prosperowała, bali się brać kredytów by móc jeszcze prężniej się rozwijać. I zadowalali się tym co mieli, ponieważ pożyczanie od banku wtedy w ich mniemaniu było czymś złym. Żałuje również że nie inwestowali w nieruchomości a doszli to tego wniosku wtedy gdy odziedziczyli dom po rodzicach i który wynajmują już od kilku lat.

Zaczniemy od zdjęcia, zrobionego zdjęciu z królową:)

IMG_3331

Pokój nr.1

IMG_3413

IMG_3414

IMG_3415

IMG_3416

IMG_3417

IMG_3422

IMG_3423

IMG_3428

Pokój nr.2

IMG_3431

IMG_3432

IMG_3435

IMG_3436

IMG_3430

Pokój nr.3  telewizyjny:)

IMG_3438

IMG_3439

Na pierwszym piętrze zostały użyte ciekawe tapety, przypominam że dom ten remontowany był kilkanaście lat temu. Tapety te dają efekt trójwymiaru czy czegoś podobnego:) Gdyby użyć dzisiejszego nazewnictwa wyglądało by to pewnie jakoś tak Turbo 3D 4Wd h15 W 34566:)

IMG_3408

IMG_3410

IMG_3411

IMG_3412

 Na poddaszu natomiast raj dla smakoszy i znawców tematu.

IMG_3446

IMG_3448

I to chyba tyle co możemy pokazać. Wielkie dzięki dla wszystkich którzy odwiedzają naszego bloga. Dziękujemy wszystkim którzy się w jakiś sposób udzielają, lajkami czy komentarzami. Jest to dla nas bardzo ważne i mobilizuje do kolejnych wpisów. Miewamy czasem wątpliwości czy to ma jakiś sens i czy warto prowadzić blog o takiej tematyce. Wiadomo że to tematyka dość niszowa w porównaniu np. do blogów o modzie czy o kotach:) więc jeśli możemy Was o coś prosić to udostępniajcie i mówcie o nas znajomym:) Pozdrawiamy serdecznie.

 

Komentarze

  1. Agata 1 września 2014 o 15:50

    Współczuję osobie, która musi wycierać z kurzu te wszystkie drogocenne bibeloty. ;)))

    • Kamil 2 września 2014 o 09:31

      Faktycznie, lekko chyba nie jest:)

  2. Anna 1 września 2014 o 15:56

    OMG, pieniadze poczucia smaku i estetyki nie kupia niestety.
    Nie moge uwierzyc ze ktos w tym mieszka, w sensie, spi, je, przyjmuje gosci.
    A tak na marginesie jak wam sie trafila okazja by zrobic ‚ home sitting ‚? Zpolecenia znajomych?

    • Kamil 5 września 2014 o 10:49

      Są różni ludzie i mają różne poczucie smaku:) Tak ostro nikogo bym nie oceniał:). Tak, takie „home sittingi” mamy tylko i wyłącznie z poleceń. Pozdrawiam ciepło

    • ania z zawad 7 września 2014 o 17:56

      Temu domowi przynajmniej nie brakuje stylu w przeciwieństwie do większości „minimalistycznych” współczesnych domów. Taki styl może się nie podobać, zwłaszcza bojącym się trudnego stąpania po granicy kiczu, ale jest spójny i ponadczasowy. Dwa pierwsze pokoje – cudo!:) Może nie chciałabym tu mieszkać, ale wpadłabym na angielską herbatkę, parę mebelków i dywan wykradła i pogadała z właścicielką – musi być ciekawą osobą!

  3. Rafal 1 września 2014 o 23:13

    Kamil, Julka zdecydowanie warto prowadzic tego bloga!
    Z przyjemnoscia do Was wchodze codziennie z nadzieja na nowy wpis
    Bardzo lubie temat nieruchomosci, a szczerze powiedziawszy nie znam innego dobrego bloga procz Waszego i Slawka
    Jedyne czego mi brakuje to….. Wiecej woisow !;)

    • Kamil 2 września 2014 o 09:31

      Dzięki Michał za dobre słowo, doceniamy.

  4. Rafal 2 września 2014 o 14:45

    Moi drodzy, Wasz blog jest dla mnie stalym punktem odwiedzin i super ze go prowadzicie, nie zn w zasadzie innego ktory prowadziliby ludzie w tak bliski sposob myslacy jak ja i jednoczesnie aktywnie dzialajacy (bardziej niz ja), znalazlem tu wiele ciekawych rad i duzo z nich znalazlo u mnie zastosowanie, wielkie dzieki!!

    • Kamil 5 września 2014 o 10:46

      Cześć Rafał dziękujemy że doceniasz to co robimy to bardzo miłe. Pozdrawiam serdecznie

  5. Diana 2 września 2014 o 23:09

    Kamil, absolutnie nie przestawiajcie pisać. Historie najprawdziwsze i z życia wzięte są najcenniejsze i dają najbardziej wiarygodny obraz rynku na którym działacie. A do tego macie super „lekkie pióro” i bardzo przyjemnie się Was czyta!

    • Kamil 5 września 2014 o 10:44

      Dziękuje Diana, „lekkie pióro” powiadasz:) bardzo dziękuje, ale bardziej na amatorszczyznę podchodzi, tak mi się wydaje:) Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS