Dziel, rządź i pomnażaj

23 czerwca 2014 przez Kamil

„Twoje dzisiejsze wybory determinują jutro. Kreujesz swoje życie poprzez siłę wyboru.” (Kathy Smith)

Kluczem do finansowego sukcesu jest systematyczna konsekwentność i dyscyplina. I nie chodzi tu o wysokość nominalną kapitału jakim dysponujemy (czasem jest to istotne – dysponując dużymi kwotami otwierają się inne możliwości finansowe, ale nie rzadko zamykają inne, które były dostępne przy skromniejszych środkach.Na przykład kupując akcje spółki za kilka tysięcy złotych, nabędziemy dany walor, ale robiąc to samo z kilkuset tysiącami można  „wykoleić” kurs danej, szczególnie mniejszej spółki i doprowadzić nawet do zawieszenia notowań) a raczej o sposób i metody postępowania z pieniędzmi.

„Gdy w grę wchodzą pieniądze, wiedza finansowa stanowi Twoje największe aktywo” (Robert Kiyosaki)

W poprzednim artykule opisałem metodę ułatwiającą systematyczne oszczędzanie. Metoda sprawdzona i działająca, pomocna osobom, w wypracowaniu wewnętrznego nawyku oszczędzania, może być stosowana także przez tych, którzy to potrafią i tym samym mogą zwiększać jeszcze bardziej sumę oszczędności.

Sam fakt wypracowania procesu ciągłego oszczędzania, twierdząco odpowiada na drugą część poniższego pytania retorycznego:

„Wolisz dobrze jeść, czy dobrze spać?”

Oszczędzanie nawet niewielkich kwot, jest kluczowym czynnikiem, jednakże obecnie, nie jest to warunek wystarczający, by to co tak ciężko zostało zapracowane i zgromadzone w przyszłości przyniosło zadawalający efekt (kwotę powiększoną o jakiś procent, przekraczający przynajmniej w kilku punktach roczną inflację). Pieniądze należy po prostu mądrze zainwestować i to w różnych miejscach.

Jakże znane powiedzenie (nie pamiętam autora poniższego zwrotu):
„Nie ważne ile zarobisz, ważne ile zaoszczędzisz.” 

W dzisiejszych „rozpędzonych” czasach dezawuuje na rzecz  nowego:
„Nie ważne ile zaoszczędzisz, ważne ile zainwestujesz.”

Zatem wkraczamy na teren INWESTOWANIA.
Słowo to jest tak często powtarzane i tak często mylnie używane, iż warto w zarysie przypomnieć faktyczne jego znaczenie. Gdy definicja będzie już jasna, wówczas będzie łatwiej odsiać to co po prostu kosztuje od tego co wymaga wkładu a odpłaci w przyszłości z nawiązką (np. ubezpieczenia to nie inwestycja, ubezpieczenie to ubezpieczenie i jest kosztem. Oczywiście jest konieczne, gdyż ze względu na swoją naturę zabezpiecza podmiot lub przedmiot, który obejmuje, ale jest kosztem).

Inwestycja, to planowana, odroczona w czasie konsumpcja środków, ulokowanych w procesy, generujące nowe, spodziewane środki (dochody). 

Innymi słowy:
Inwestycja, to wydatki na dobra, które mogą być użyte pośrednio lub bezpośrednio do produkcji/wytwarzania innych dóbr i usług. [Tak zwany: Efekt korzyści odroczonych w czasie]

Zatem także drogi samochód stojący na podjeździe i powodujący skręt kiszek polskiego sąsiada, nie jest inwestycją a wydatkiem (kosztem), chyba że wykorzystany jako narzędzie transportu w firmie, zaczyna pośrednio generować zyski – staje się inwestycją!

„Pilnuj kosztów a zyski same się upilnują” (Andrew Carnegie – w swoim czasie, najbogatszy człowiek w Ameryce)

Czyli samo trzymanie pieniędzy w „skarpecie” lub na nisko oprocentowanym rachunku oszczędnościowo rozliczeniowym także jest kosztem. Inflacja powoduje, iż siła nabywcza dzisiejszej złotówki za rok jest około 5 groszy mniejsza. Przy przytoczonej 5% inflacji, ta sama złotówka za 10 lat będzie warta tylko 38 groszy z dzisiejszej złotówki! Dlatego inwestycja musi przynieś profit przewyższający inflację (co najmniej >= 5%+1 w skali roku)! Sprawdza się tu powiedzenie:

„Wystarczy stać w miejscu, by się cofać!”

Ale z drugiej strony…

„Czas jest przyjacielem dobrych inwestycji!”

Każda inwestycja charakteryzuje się czterema głównymi cechami:
1.    Czas realizacji inwestycji
Należy zdefiniować czas okres na jaki można sobie pozwolić, by zainwestowane oszczędności pracowały.
2.    Ponoszone nakłady na realizacje danej inwestycji.
Nic innego jak wielkość kwoty przeznaczonej na inwestycje.
3.    Oczekiwane korzyści z inwestycji.
Przy ustaleniu kwoty i czasu, oczekujemy pewnych efektów (określić to można znając właściwości danego produktu inwestycyjnego, etc.)
4.    Ryzyko realizacji inwestycji
Podobnie jak wyżej. Poznanie charakterystyki inwestycji, pozwala określić przyszłe zyski jak i ewentualne straty.

Kluczowym czynnikiem, który determinuje owocność inwestycji jest tak naprawdę potraktowanie poważnie ostatniego punktu powyższej charakterystyki. Należy być świadomym ryzyka i dywersyfikować, czyli DZIELIĆ I ZARZĄDZAĆ!
Nie znaczy, aby tylko rozdzielać zaoszczędzony kapitał w obszarze jednego rodzaju inwestycji, np. akcje różnych spółek a pomiędzy jej gatunki: instrumenty finansowe, nieruchomości, kruszce, towary, etc.
Aby dowiedzieć się jakie inwestycje będą dogodne dla danej osoby, warto zdefiniować jej profil inwestora. Odpowiadając na pytania (w zasadzie charakteryzujesz akceptowalne inwestycje), typu: wiek, okres inwestycji, akceptacja ryzyka, etc. na wielu stronach traktujących o finansach (trzeba poszperać w Internecie – nie zamierzam tutaj rozszerzać krypto reklamy), można dowiedzieć się jakim typem inwestora się jest. Jest to pomocne, gdyż można dzięki tej prostej wiedzy uniknąć rozczarowania w przyszłości.

Gdy profil inwestora jest znany, znane są inwestycje, które powinny zostać wzięte pod uwagę.

I tak inwestycje charakteryzujące się większym ryzykiem, powinny być rozważane jako dłuższa lokata kapitału, ale za to w szerszej perspektywie kuszą większymi (znacznie odbiegającymi od przeciętnej) zyskami. Mowa tu o inwestowaniu w akcje, fundusze akcji, czy też waluty na platformie FOREX, etc.

Należy zbudować własny koszyk (swoisty Prywatny Super Fundusz Parasolowy) składający się z różnych podmiotów inwestycyjnych. Przykładowo, po zdefiniowaniu profilu inwestycyjnego, otrzymaliśmy wynik składu naszego koszyka (portfela) inwestycyjnego: 40% funduszy pieniężnych, 40% funduszy obligacji i 20% funduszy hybrydowych (zrównoważonych, składających się z akcji i obligacji). Na podstawie danych historycznych (statystycznych) wiadomym jest, iż odpowiednio: fundusze pieniężne przynoszą około 7% w skali roku, fundusze obligacji 10% rocznie a fundusze hybrydowe około 13%. Inwestor posiada 20000zł wolnych środków, które chce ulokować w powyższe fundusze. Zatem 8000zł na FP, 8000zł na FO i 4000zł na FH. Całościowy średni, roczny zwrot z tak zbudowanego koszyka, wynosi 9,1% w skali roku. Całkiem przyzwoicie powyżej stopy inflacyjnej. Oczywiście te obliczenia są teoretyczne i obrazotwórcze. Faktycznie po kilku latach może być więcej lub mniej – po długim okresie czasu, jednak wyniki będą przybliżone do średniej.

Szczegółowo o funduszach, akcjach, kruszcach, będę pisać w kolejnych publikacjach.

„Bogactwo jest produktem zdolności człowieka do myślenia.” (Ayn Rand)

Kolejnym etapem na drodze do bycia świadomym i skutecznym inwestorem, jest znajomość dwóch prostych wzorów matematycznych, pozwalających obliczyć przyszły ewentualny zwrot z inwestycji po kilku latach od momentu ulokowania środków. Wzory na kapitalizację odsetek, zwane procentem składanym.
Pierwszy wzór przydatny jest wówczas, gdy daną kwotę kapitału początkowego K0, chcemy ulokować w jakąś inwestycję (fundusz inwestycyjny, lokata bankowa, etc.) o stopie zwrotu (danym procentowym wzroście) p na dany okres N.

K0  –  kapitał początkowy;
KN  –  kapitał końcowy po N okresach;
p  –  stopa procentowa w ułamku dziesiętnym (procent dopisywany po N okresach);
N – liczba okresów naliczania odsetek;

Przykład.
1500zł wpłacamy na lokatę bankową na okres 9 lat, przy oprocentowaniu 7% w skali roku.
K0  = 1.500,00zł
p  = 0,07
N = 9
Po podstawieniu do wzoru i obliczeniu, kapitał końcowy KN  wynosi:
KN  = 2.757,69 zł
Czyli zysk wyniósł 1.257,69 zł (od tej kwoty zostanie pobrany w banku automatycznie podatek Belki).
Powyższy wzór stosuje się do obliczania zwrotu z każdej inwestycji. Jeżeli będziemy liczyć zwrot dla funduszu obligacji, wiedząc że średnio co roku daje 10% – użyjemy tego samego wzoru (aby przynajmniej orientacyjnie wiedzieć jaki zwrot możemy uzyskać – może on być mniejszy lub większy w rzeczywistości).
Kolejna formuła jest modyfikacją powyżej przedstawionej. Różnica polega na tym, iż pozwala ustalić wysokość zwrotu z inwestycji, przy cyklicznym dokładaniu pieniędzy do inwestycji.

K0  –  kapitał początkowy;
KN  –  kapitał końcowy po N okresach;
p  –  stopa procentowa w ułamku dziesiętnym (procent dopisywany N okres);
N – liczba okresów naliczania odsetek;

Przykład
Do funduszu hybrydowego o rocznej stopie zwrotu 13%, przez 15 lat zamierzamy co roku wpłacać 2000zł, czyli 30000zł w ciągu 15 lat.
K0  = 30.000,00zł
K0/N  = 2.000,00zł
p  = 0,13
N = 15
Po podstawieniu do wzoru i obliczeniu, kapitał końcowy KN  wynosi:
KN  = 91.343,47 zł

Czyli zysk po 15 latach wyniósł 61.343,47 zł (od tej kwoty zostanie pobrany za pomocą funduszu automatycznie podatek Belki). Wynik znaczny, ale gdyby te pieniądze w całości, od razu wpłacić do takiego funduszu (czyli wykorzystujemy pierwszy wzór na procent składany) owe 30.000,00zł po 15 latach przyniosło by wynik 187.628,11zł a zysk wynosi 157.628,11zł!

Mam cichą nadzieję, iż ta publikacja będzie pomocną w planowaniu przyszłych inwestycji i przyniesie same korzyści.
W kolejnych artykułach napiszę co nieco o poszczególnych inwestycjach.

„Jeśli nie ryzykujesz niczego, ryzykujesz jeszcze bardziej!” (Erica Jong)

 

Autor Wojciech Kołodziej

Komentarze

  1. marcin 23 czerwca 2014 o 15:01

    Nic z tego nie zrozumiałem 🙁

  2. MariuszKa 29 listopada 2015 o 21:36

    Kamil, toż to prawdziwy wykład. Efekt pobytu w Cambridge? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS