Dlaczego wynajmowanie może być „spoko” .

17 kwietnia 2014 przez Julia & Kamil

My Polacy (może nie wszyscy) mamy obsesje na punkcie posiadania mieszkania.
Większość osób jakie tutaj poznałem czyli w Londynie za główny cel swojego pobytu obrały budowę domu lub kupno nieruchomości do zamieszkania, ponieważ dochodzą do wniosku że jak już będą posiadać takową nieruchomość to zapewnia już to stabilność i następnie wszystko będzie już z górki.

Ostatnio naczytałem i naoglądałem się dużo o ludziach prowadzących tzw. życie minimalistyczne, mi jeszcze daleko do takiego stanu rzeczy ale razem z Julą postanowiliśmy poprawić naszą mobilność.

Chciałem w kilku punktach napisać o tym że wcale nie jest tak źle wynajmować, a czasem nawet jest lepiej niż jakieś mieszkanie posiadać.

1. Pierwszy i chyba najistotniejszy powód by wynajmować to elastyczność

Możesz zmienić miejsce zamieszkania kiedykolwiek tylko zapragniesz. Patrząc co dzieje się aktualnie na świecie chyba to dobry powód.

2. Nie płacimy za poważne naprawy 

Ostatnio w jednym z naszych mieszkań popsuł się piec i sprawa jest oczywista że to My będziemy płacić za nowy.

3. Mniejsze ryzyko

Nie interesują nas jakieś stopy procentowe, zmiany oprocentowań, raty, nie martwimy się ze dziś 10 i trzeba spłacać ratę kredytu.

4. Możesz mieszkać w reprezentatywnych dzielnicach

Dla niektórych ludzi to ważne by mieszkać np. w centrum Warszawy czy Krakowa by móc pieszo dojść do najciekawszych miejsc, barów,kafejek itp. a nie każdego stać by kupić tam mieszkanie.

5. Zamiast spłacać kredyt, możemy zainwestować pieniądze w rozwój firmy na podróżowanie czy cokolwiek co przyjdzie nam na myśl, nie martwiąc się że coś może się stać z naszym mieszkaniem czy domem. 
Właśnie pisząc to wykonuje taką usługę dla kogoś, czyli pilnuje domu angielskiej rodzinie która wyjechała właśnie do Dubaju na kilka tygodni, nie powiem jak dla mnie bardzo miłe zajęcie 🙂

Komentarze

  1. Takashi 17 kwietnia 2014 o 11:56

    Są zalety, ale jest też poważna wada. Koszt wynajmu jest prawdopodobnie na podobnym poziomie co rata kredytu mieszkaniowego + czynsz (media liczmy osobno). Załóżmy że po 40 latach wynajmowania przechodzimy na emeryturę… i co? Dalej musimy wynajmować, a przy przewidywanej stopie zastąpienia około 1/4-1/3 może być z tym trudno. Teoretycznie można w międzyczasie odkładać na mieszkanie ale wątpię żeby równocześnie wynajmując udało się odłożyć taką kwotę żeby przed emeryturą można było kupić nawet zwykłe M-2.
    Jeśli zaś kupimy mieszkanie, kredyt spłacimy po 20-30 latach (albo wcześniej jeśli mamy nadwyżki). Dalsze życie bez rat kredytu to czysty zysk w stosunku do wynajmu – odkładamy sobie prywatny fundusz emerytalny, a kiedy przechodzimy na emeryturę to dodatkowo możemy (w takiej perspektywie chyba już będą jakieś przepisy) ustanowić odwrotną hipotekę i mieć dodatek do emerytury 🙂

  2. nibul 17 kwietnia 2014 o 12:11

    Hej!
    Przedstawiliście to tak jakby wynajmowanie było za darmo:) A też trzeba się martwić, że dziś 10 i trzeba zapłacić czynsz właścicielowi i media.

    Tak na prawdę wszystko jest kwestią tego jakie kto ma: 1) potrzeby, 2) osobowość, 3) priorytety. Indywidualna sprawa.

    Pozdrawiam

  3. Anonymous 17 kwietnia 2014 o 15:11

    Z wieloma punktami sie zgodze nalezy jednak pamietac ze:

    1. Koszt wynajmu jest wyzszy od raty kredytu (UK). Z mojego doswiadczenia roznica ta moze wynosci nawet 25% tego co placimy w postaci kredytu za wlasne mieszkanie. Nie martwimy sie o naprawy, o raty kredytu i jestesmy mobilni ale placimy za to w formie najmu powyzej kosztow kredytu.

    2. W kazdej chwili wlasciciel moze wyrzucic nas z lokalu. Zdarzylo mi sie byc wykopanym z mieszkania. Wlasciciel zjawil sie z policja i dal mi 3 dni na wyprowadzke. Okazalo sie bowiem ze agencja od ktorej wynajmowalem (i mialem pisemny kontrakt) podnajmowala mieszkanie bezprawnie. W tym samym czasie gdy ja je wynajmowalem oficjalnie figurowalo w papierach jako niezamieszkalele. Odzyskalem coprawda depozyt ale chaos zwiazany z przeprowadzka w ciagu 3 dni w srodku tygodnia (plus utracony urlop) pozostal w pamieci mojej i narzeczonej jako malo przyjemne doswiadczenie. W przypadku wlasnego mieszkania to my mamy kontrole nad tym kto mieszka w naszej nieruchomosci (no chyba ze nie placimy raty kredytu ale wtedy sami jestesmy sobie winni).

    3. Po 10 latach wynajmowania, wrzucamy wszystkie koszty do Excela i okazuje sie splacilbysmy 1/3 wlasnego kredytu. Po 10 latach splacania nasza rata miesieczna kredytu spadnie (zakladam ze spacilismy conajmniej 20% kapitalu) wiec i nasze wydatki miesieczne na mieszkanie ida w dol. W przypadku najmu kwota nie spada a raczej rosnie. W ostatnich 10 latach kwota wynajmu na pn Anglii poszla do gory o conajmniej 20%. Tak wiec gdybym zamiast kupic wlasne mieszkanie wynajmowal cudze wydawalbym o 40 % wiecej niz w przypadku posiadania mortgage (kredytu)….

    Grzesiek33

  4. Ted Mock 17 kwietnia 2014 o 23:09

    Do powyzszych komentarzy dodalbym tylko jedna mysl, gdyz prawda moze lezec tu po srodku:

    Jak widac zwolennicy jednej i drugiej metody maja swoje racje takze sadze ze najlepiej miec wlasne mieszkanie i pare na wynajem. Jesli zechcemy sie gdzies szybko przeprowadzic (argument nr 1 czyli elastycznosc) to zawsze mozemy wynajac nasze mieszkanie wlasnosciowe a z uzyskanych pieniedzy oplacic to ktore bedziemy wynajmowali…

    Pozdrawiam

    TedMock

    • Kamil 27 kwietnia 2014 o 15:04

      Wielkie dzięki za link, właśnie to miałem na myśli 🙂

  5. Jacek 11 maja 2014 o 21:20

    Można mieszkanie od kogoś wynajmować, a równocześnie samemu posiadać mieszkanie na wynajem i na nim zarabiać. To daje niesamowitą elastyczność.
    Ma to jeszcze jedną zaletę. Jeśli mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu i równocześnie posiadam swoje mieszkanie, które komuś wynajmuję, mogę się przed bankiem pochwalić dodatkowym dochodem z najmu i tym samym zwiększyć swoją zdolność kredytową.
    Jeśli natomiast mieszkam we własnym mieszkaniu, które spłacam, nie tylko nie zwiększę swojej zdolności kredytowej, a wręcz ją zmniejszę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS