Can You Feel Me ? konkretnego 2014 życzymy

Kategorie:
30
Grudzień 2013

To był dobry rok , jak patrze wstecz to w tym roku nie leżeliśmy 🙂
Ja jestem bardziej spokojny i opanowany ale jakie Jula tempo narzuciła to aż ciężko czasem było myśli zebrać . Kilka kursów na polske w tym roku odbyłem zazwyczaj większość jak nie wszystkie  miały związek z mieszkaniami . Poznaliśmy wielu fajnych ludzi których serdecznie pozdrawiamy .

Zaczęliśmy prowadzić bloga, idzie nam rożnie bo jak się domyślacie na brak zajęć nie narzekamy ,ale jakoś dajemy rade coś tam zamieścić od czasu do czasu 🙂 (Własnie ja po świętach w domu z Kiwim przeniosłem sie do kolejnego domu , tym razem bez zwierząt – trochę smutno:)

Przypomniała mi sie historia z zeszłego roku i mam nadzieje że jutro będzie spokojniej 🙂
Mieliśmy pilnować domu i kota w nim mieszkającego gdyż nasi znajomi wyjechali .
Dokładnie w ostatni dzień poprzedniego roku, już myśleliśmy co będziemy porabiać w noc sylwestrowa pomyśleliśmy że trzeba odwiedzić kotka i dać mu jeść ponieważ zakładaliśmy że w pierwszy dzień nowego roku niechętnie będziemy sie przemieszczać  🙂
Wychodzimy już z domu by odwiedzić kota a tutaj okazuje sie ze nie mamy kluczy .
Przeszukaliśmy cały nasz dom , Jula pojechała sprawdzić w domu u znajomej ponieważ była tam dzień wcześniej i nic klucza brak . Ja już sobie żarty robiłem że zanim właściciele wrócą to kot już będzie wyschnięty 🙂 Czas nas naglił Jula postanowiła że dzwoni do ślusarzy żeby otworzyli drzwi .
Ślusarz dotarł zrobił oględziny i zdecydował że nie da rady wejść drzwiami frontowymi  ponieważ spowodowało by to dużo uszkodzeń , a tego to nam nie było potrzeba .
Postanowił że otworzy tylne drzwi na ogród . Pogoda w ten dzień była całkiem przyzwoita , dom ten znajduje sie w spokojnej i cichej alejce i zaczęło sie szlifowanie , piłowanie , stuki i puki cała akcja trwała około godziny .Nikt kompletnie nikt nie przyszedł zapytać co jest grane , kim my jesteśmy i co tu sie dzieje .
Cała akcja kosztowała nas 130 funtów , taryfa świąteczna 🙂
Kot uratowany , nam kamień z serca spadł ,zabraliśmy klucz awaryjny , ślusarz  zrobił wszystko tak ładnie i estetycznie że chyba właściciele do dziś nie wiedza ze coś takiego miało miejsce 🙂
Wróciliśmy do domu a mi nadal nie dawało spokoju gdzie ten klucz może być …
Okazało sie że Jula wieszając kurtkę w szafie nie zauważyła że wypadł jej z kieszeni i wpadł do buta !!!

To co, życzę Wam wszystkim szampańskiej zabawy w dniu jutrzejszym i sukcesów w nowym 2014 roku.
Niestety jeśli w swoim życiu zapragniecie czegoś innego niż wszyscy , będziecie robić wszystko inaczej niż ludzie którzy Was otaczają, nie liczcie na jakiekolwiek słowa wsparcia .
Tak chyba musi być , trzeba być odpornym psychicznie i wiedzieć czego się chce w przeciwnym razie zostaniesz stłamszony i zniechęcony , ponieważ  wiadomo wszyscy w koło ciebie wiedzą lepiej od Ciebie pomimo iż nigdy tego co robisz Ty nie robili .


„Nie mam zbyt wiele prócz marzeń gonie je, co będzie pokaże czas czy wynagrodzi czy ukarze nas „.
Wuzet

Komentarze:

  • To jak najmniej zgubionych kluczy i jak najwięcej odporności psychicznej w tym kolejnym roku (jak ten czas leci!:()
    A u nas niedługo (mam nadzieję) nowe mieszkanie, trzymajcie kciuki za remont, jako i my trzymamy!

    ania z zawad 31 grudnia 2013 o 15:36 Odpowiedz
    • Pani Aniu dziękujemy serdecznie za udzielanie się na blogu. Mam nadzieje że w 2014 roku będę miała okazje poznać Panią osobiście. Życzę udanych negocjacji przy zakupie mieszkania i wszystkiego najlepszego w 2014 🙂

      Julia B-K 31 grudnia 2013 o 15:48 Odpowiedz
    • mieszkanie już kupione, teraz najgorsze – remont:)
      ale dzięki za życzenia i trzymam za słowo w sprawie osobistego widzenia!

      ania z zawad 31 grudnia 2013 o 21:15 Odpowiedz