Przypadki z życia – Volumin drugi

28
Listopad 2013

Dziś przedstawimy historie jaka przytrafiła się nam w 2011 roku .
Przytrafiła się oczywiście na własne życzenie .
My jako kompletni laicy w dziedzinie najmu , łatwowierni ,termin – selekcja najemców jest nam obcy.

Dodatkowo Julia wymyśliła sobie ze wynajmiemy to mieszkanie bez udziału agencji nieruchomości bo jak wtedy myślała są oni zbyteczni biorą pieniądze i nic wielkiego nie robią .
Skończyliśmy remont 3 pokojowego mieszkania i chcieliśmy szybko je wynająć żeby jak najszybciej zaczęło się zwracać .
Mieszkanie pokazywała moja teściowa .
Przyszła Pani zainteresowana najmem wręcz natychmiast chciała się wprowadzić .
Tłumaczyła to tym iż poprzedni właściciel mieszkania w którym mieszkała je sprzedał i Ona musi się szybko wyprowadzić .
Mama Zosia zadzwoniła do Juli przedstawić sylwetkę potencjalnej najemczyni , zaznaczała ze niezbyt jej się ona podoba , ze jest coś podejrzanego .
Jula poddenerwowana odparła ze „Ty to mamo zawsze wszystko w czarnych kolorach widzisz”
Zapadła decyzja wynajmujemy .
Następnego dnia okazuje się ze Pani Beata ma pieniądze na czynsz ale niestety na kaucje już nie .
Tłumacząc ze były właściciel mieszkania które wynajmowała  jej zalega z kaucja i jeśli jej  odda to wtedy ona da nam .
I wtedy zaczęło się coś co nigdy się nie skończyło czyli zaleganie z pieniędzmi miesiąc w miesiąc.
Tysiące wymówek i problemów .
Denerwowało nas to trochę ale byliśmy na odległość i żyliśmy w nadziei ze wszystko się Pani Beacie ułoży wyjdzie na prosta i ureguluje wszystkie swoje zaległości .
Był taki moment ze bylem w Częstochowie na kilka dni i złożyłem tej kobiecie wizytę poszedłem razem z teściowa , były lamenty płacze i proszenia .
Gdybym był tam sam przypuszczam ze Pani by musiała opuścić mieszkanie w trybie natychmiastowym . Ale mama Zosia powiedziała by jej dać jeszcze szanse bo może to dobra kobieta tylko życie jej się tak ułożyło – niestety wyszedł kolejny miesiąc na minusie .
Pani Beata już zdając sobie sprawę ze już dalej nie pociągnie w ten sposób wyprowadziła się .
Okazało się ze do zapłaty pozostały jeszcze rachunki za gaz i prąd o czym dowiedzieliśmy się później-taka przestroga nie ufajcie ludzia na słowo.
Kto ma miekkie serce musi miec twardy tyłek 🙂
Pani Beata podpisała z dwa wezwania do zapłaty i oczywiście do nich również się nie dostosowała .
Następnie zostało wysłane do Pani Beaty przedsadowe wezwanie do zapłaty oczywiście bez odzewu
Aktualnie rozważamy złożenie do sadu pozwu o zapłatę .

Podsumowując problemy finansowe maja to do siebie ze zazwyczaj narastają .
Także selekcja najemców to podstawa , czasem lepiej poczekać niż wynajmować pierwszemu napotkanemu klientowi .

Proszę  o komentarze i czynny udział w życiu bloga .
Kazdy komentarz to taka nagroda dla nas ze ktoś to czyta i docenia 🙂

Komentarze:

  • jeżeli nie ma na kaucję to nie wynajmować ,bo to od razu weryfikuje wynajmujacego.
    W większości z wynajmującymi sa problemy ,bo gdyby ich sytuacja materialna była dobra to sami by za kredyt kupili swoje M i taniej by im było aniżeli wynajmować.Moim zdaniem na 10 tylko z 3 nie ma problemu .

    Anonymous 28 listopada 2013 o 23:04 Odpowiedz
    • Dzięki za komentarz. Do tej pory tylko raz mieliśmy nie wypłacalnego najemce ale to tylko na własne życzenie. Pamiętaj że najemca to twój klient i nie należny do nich podchodzić jak do jakiś skończonych nieudaczników czy złodziei. Weryfikacja i dobra umowa najmu bardzo pomaga w najmie a dopełnieniem sukcesu to regularne nadzorowanie płatności

      Julia B-K 29 listopada 2013 o 00:10 Odpowiedz
  • Nie ma kaucji nie ma mieszkania, jest kaucja termin płatności do 5 max.
    Pozwoliłem kiedyś płacić osobom które mieszkały do 15 każdego miesiąca i czasami były ucieczki bez rozliczania kaucji, że to niby 20 szef zapłaci, a 20 to sobota więc zrobi przelew w poniedziałek i tak do końca miesiąca w sumie straty nie było, ale jakoś czułem się w tych sytuacjach oszukany. Teraz płatność do 3 i 5 już stoję pod drzwiami i pukam nie ma litości dopóki nie ucywilizujemy rynku najmu.
    PS.
    5000 to sporo kasy kuchnię i łazienkę można prawie zrobić.
    Ja bym ściągał przez komornika jeśli ta kobieta gdzieś pracuje, bo jak bez pracy to małe szanse.
    Pozdrawiam

    Anonymous 28 listopada 2013 o 23:50 Odpowiedz
  • Moja mama nie dawno spotkała Panią Beate na ulicy, zwiewała bardzo szybko.Planujemy skierować tą sprawę do sądu bo przed sądowe wezwanie do zapłaty nie pomogło. Będzie materiał na kolejnego posta. Pozdrawiam i dziękuje za komentarz 🙂

    Julia B-K 29 listopada 2013 o 20:09 Odpowiedz
    • Witajcie, świetny blog, zaglądam do Was regularnie. Ja również miałam problem z niewypłacalnym lokatorem, za mną już uciążliwa walka w sądzie i wyrok oczywiście na moją korzyść, teraz wszystko w rękach komornika 🙂 Pozdrawiam

      Renata 2 grudnia 2013 o 22:17 Odpowiedz
    • Cześć Renata , dzięki za tak pochlebna ocenę – świetny 🙂 . Możną Cie prosić o kontakt do Ciebie . Pozdrawiam

      Kamil K 3 grudnia 2013 o 03:04 Odpowiedz
  • Niestety uczymy się na własnych błędach;( Po waszym doświadczeniu wiemy już że kaucja musi być- pytanie jak wysoka? Dwa, trzy tysiące??
    Jak byłem na Work & Travel w USA wynajmowaliśmy parter domku przez 3 miesiące chyba. Kaucja 700$. Koleżanka podała mu konto na które miał zwrócić kaucja jak sprawdzi wszelkie rozliczenia. Tyle widziała kaucje

    jaco 9 grudnia 2013 o 14:07 Odpowiedz
  • W sumie „frycowe” trzeba zapłacić, chociaż tak się zastanawiam – na razie mam jedno mieszkanie na wynajem i od samego początku:

    1. kaucja
    2. osobista weryfikacja najemców (nie wynajmowanie pierwszemu chętnemu)
    3. „ostra” umowa

    i do tej pory (trzeci wynajmujący) problemów brak…Ale może to dlatego, że jestem prawnikiem;)

    Moim zdaniem kluczowe to kierować się intuicją co do najemców…Jeśli mamy złe przeczucie i ktoś nam po prostu „nie pasuje” to oznacza, że będą problemy

    Dawid 5 października 2015 o 12:55 Odpowiedz