Loty gołębi pocztowych

15 maja 2013 przez Julia & Kamil

A więc mój teść byl i jest głównym kierownikiem i zarazem budowlancem przy wszystkich naszych dotychczasowych remontach zazwyczaj działa z pomocnikiem , gdy tylko przez kilka dni zostaje sam natychmiast się buntuje i mówi ze chcemy go „zajechac” jednym słowem lubi towarzystwo 🙂 .
Dodatkowym mankamentem jest iż zamieszkuje On wraz z teściowa okolice Stalowej Woli a remonty maja miejsce w Częstochowie . Takze jakies cztery godziny jazdy samochodem .Wlasnie teraz niedawno remontowal kawalerke 24 metrowa.

Prace miały się ku końcowi miał skończyć i posprzątać by nasza znajoma z agencji nieruchomosci mogła przyjść zrobić zdjęcia tudzież pokazać mieszkanie potencjalnym zainteresowanym .
Teść pojechał do siebie niby wszystko tak jak pisałem wyżej . Agentka wchodzi do mieszkania i widzi to :
 


Nie muszę wam chyba wspominac ze byliśmy delikatnie mówiąc zdenerwowani tym faktem 🙂
Teść tłumaczył ze nie było wyboru musiał zostawić teren budowy ponieważ w jego okolicy zaczynaja się loty gołębi pocztowych a On jest zapalonym hodowca ma ich około 300 ( gołębi ) musiał jechać przygotować – wyselekcjonowac swoich „zawodników ” .
Interweniowała Jula dostał reprymende , za dwa dni wrócił i wszystko dokończył 🙂
Wkrotce przedstawimy wam efekt calosci czyli przed i po remoncie .

Komentarze

  1. RC 25 września 2013 o 19:26

    hehe, nieźle, mój tata też mi bardzo w tym momencie pomaga, ale nie wiem czy byłby skory do aż takich wyczynów. No cóż, za jakiś czas mam w planach przeprowadzkę, więc zobaczymy:P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Lub komentuj na Facebooku


  • RSS