Spokojna emerytura czesc 1

Kategorie:
09
Kwiecień 2013

Kupowanie mieszkan  z rynku wtornego wiaze sie z niezapomnianymi historiami ktore pewnie zapamietam na zawsze.
Za kazdym razem kiedy ogladam mieszkania staram sie dowiedziec powodow dla ktorych ktos musi sie pozbyc tak milego i ladnego mieszkania:).
Czy w gre wchodza kwestie np finansowe, rodzinne, zawodowe?.
W ten sposob mozna ocenic czy sprzedajacy jest zmotywowany do sprzedazy.

Zyczliwa konwersacja nie zaszkodzil a jedynie moze pomoc w pozniejszym negocjowaniu cenny.
Historia z mieszkanie pod tytulem Spokojna Starosc zaczela sie od tego ze poszlam rozejrzec sie co w trawie piszczy przy okazji jednodniowej wizyty.
Z wlasnego doswiadczenia musze dodac ze im wiecej mieszkan ogladasz na zywo a nie na portalach internetowych tym wiekszej wprawy nabieram  w rozpoznaniu co jest okazja  a co nie.
 Tak wiec wybierajac sie ” w teren”znalazlam dwu pokojowe mieszkanie na parterze czteropietrowego bloku. Ludzie maja obiekcie do kupowania  mieszkan na parterze. Dla mnie takie mieszkanie to same plusy.
Jesli ktos musial dzwigac niewiadomo ile workow wszystkiego przy remoncie na 2- 3 pietro rozumie mnie.
Pozdrowienia dla Sylwi z ktora kiedys wnosilysmy duza ilosc paczek podlogi debowej na trzecie pietro.
Mieszkanie po swoich rodzicach sprzedawala bardzo mila nauczycielka.
Oczywiscie mieszkanie probowala wczesniej wynajmowac ale jak to czesto bywa nie zweryfikowala najemcow  ktorzy nie tylko ze nie placili za mieszkanie a rowniez za rachunki.
Sparzona traumatycznymi doswiadczeniami wynajmu postanowila sprzedac mieszkanie.
Pieniazki ze sprzedazy postanowila przeznaczyc na spokojna emeryture na dzialce poza miastem.
Poniewaz mieszkanie bylo nie remontowane odkad rodzice jej sie do niej wprowadzili czyli 30 lat temu mieszkanie bylo wystawione o 20 % taniej od cenny rynkowej.
 Zachowujac zimma krew powiedzialam ze poogladam jeszcze kilka innych mieszkan i dam im znac nastepnego dnia ale wiedzialam ze bardzo chcialabym je miec.
Tak wiec nastepnego dnia namowilam zarowno sprzedajacego i  swojego uwczesnego narzeczonego by je kupil-na akcie notarialny pokazal sie tylko Kamil.
Pani nauczycielka opowiadala historie swoim znajomym ze nie slyszala o tym jeszcze  zeby kupujacy nie ogladal swoje mieszkania dopiero przy przekazaniu mieszkania. Stwierdzila ze czegos takiego jeszcze nie widziala.
Oczywiscie cala tranzakacja byla napewno duzym wyzwaniem emocjonalnym dla tej Pani poniewaz wiekszosc spraw zalatwialismy na odleglosc.
Mieszkanie bylo jak mozecie sie domyslec do kapitalnego remontu. Jedynie okna byly wymienione.
Oto zdjecia:

 

 kwiatek dostalismy w spadku.

 

Komentarze: